Microsoft świętuje 30 urodziny

23 września 2005 r. mija 30 lat od dnia, w którym 19-letni Bill Gates wraz z przyjacielem ze szkoły, Paulem Allenem, założył w Albuquerque (Nowy Meksyk) spółkę Micro-Soft. W ciągu minionych trzech dekad zatrudnienie firmy, z czasem przemianowanej na Microsoft, zwiększyło się z 2 pracowników do... 60 tys., a ona sama stała się największym producentem oprogramowania na świecie i jedną z największych światowych korporacji. Jest więc co świętować - a Bill Gates chce, by świętowanie było huczne. W uroczystości, która odbędzie się dziś na stadionie Safeco Field w Seattle udział weźmie... 16 tys. osób.

Jednym z najbardziej oczekiwanych punktów programu urodzin będzie wystąpienie Billa Gatesa (Naczelnego Architekta Oprogramowania Microsoftu) oraz Steve'a Ballmera (szefa koncernu), podczas którego mają oni przedstawić wizję rozwoju oprogramowania firmy. Będzie to dobry moment ku temu, bowiem najbliższe 18 miesięcy może okazać się jednym z najważniejszych okresów w historii firmy - w tym czasie Microsoft zamierza wprowadzić na rynek dwukrotnie więcej nowych produktów i usług niż w ciągu minionych trzech lat. Będą to m.in. system operacyjny Windows Vista (więcej informacji na temat tego systemu można znaleźć w wątku tematycznym "Vista - rewolucja w świecie Okien"), nowa wersja pakietu Office, nowy SQL Server, a także konsola do gier Xbox 360.

Szefowie wspominają i prognozują

"Gdy wspominam ostatnie 30 lat, z dumą myślę o technologiach, na które kiedyś postawiliśmy - np. graficznym interfejsie użytkownika czy usługach webowych - a które później rozwinęły się w coś, z czego użytkownicy korzystają obecnie codziennie. Sądzę też, że wiele z długoterminowych badań, które prowadzimy dziś, m.in. nad nauczeniem komputera mówić, czytać, rozumieć i uczyć się, doprowadzi już już wkrótce do ponownej fali wzrostu i innowacji w naszej branży" - mówi Bill Gates, poproszony o skomentowanie minionych 30 lat.

"Bardziej niż kiedykolwiek jestem obecnie podekscytowany nowymi możliwościami. Mamy cały pakiet fantastycznych produktów, które wprowadzimy na rynek w ciągu następnych 18 miesięcy. Nasze trzydziestoletnie doświadczenie w dostarczaniu klientom tanich i wydajnych rozwiązań sprawia, że jesteśmy w stanie tworzyć rozwiązania, które ułatwiają innym wykorzystać swój potencjał" - dodaje Steve Ballmer.

Aktualizacja: 26 września 2005 12:29

Chociaż system operacyjny Windows zdefiniował, czym jest w tej chwili Microsoft, w przyszłości potęga firmy budowana będzie raczej dzięki usługom, a nie oprogramowaniu - szacują analitycy w rocznicę 30 lecia korporacji.

Na systemach Windows pracuje obecnie ponad 90 procent komputerów. Ta wszechobecność może, według Joe'a Wilcoxa - analityka z firmy Jupiter Research, stanowić dla Microsoftu problem. "Microsoft doszedł do krytycznego momentu, kiedy to staje się ofiarą własnego sukcesu" - stwierdza Wilcox.

Dan Kusnetzku, jeden z szefów firmy badawczej IDC, zgadza się z tymi tezami. "W najbliższym czasie zobaczymy, że Microsoft będzie starał się odejść od dotychczasowego modelu, zamiast sprzedawać samo oprogramowanie spróbują raczej oferować usługi. [...] Ta strategia oparta będzie na kontroli narzędzi, protokołów komunikacyjnych, API (application programming interfaces) czy formatów plików"

Ostatnie ruchy firmy z Redmond potwierdzają tezy wygłaszane przez analityków. Korporacyjni użytkownicy mającego niedługo pojawić się systemu operacyjnego Windows Vista będą zmuszeni wykupić usługę Software Assurance, co potwierdza tezę, że Microsoft zbliża się do formy, w której klienci płacą regularnie za aktualizacje a niekoniecznie za samo oprogramowanie.

"Jedną z kluczowych usług, na które niewątpliwie postawi Microsoft, będzie VoIP" - twierdzi natomiast Rob Helm z firmy Directions on Microsoft. Przykładem na potwierdzenie jego zdania może być zakup Teleo, dostawcy usług tego typu.


Zobacz również