Mieszkaj Cyfrowo

Inteligentny dom - to brzmi modne, ale jakie możliwości kryje ten termin? Przyjrzymy się funkcjom, które oferują dzisiejsze cybermieszkania.

Komputeryzacja miejsca zamieszkania to nie fanaberia bogaczy ani też przejaw obsesji na punkcie techniki, lecz po prostu kolejny krok w stronę wygodniejszego, bezpieczniejszego i - co może zabrzmieć niewiarygodnie - tańszego mieszkania. Systemy automatycznie rozpoznające domownika i dopasowujące działanie ogrzewania, oświetlenia itp. do indywidualnych preferencji to już nie science-fiction, ale oferta rynkowa. Kupując nowe mieszkanie lub zlecając developerowi budowę domu, możemy wybrać oprócz rodzaju parkietu i koloru kafelków także systemy inteligentne. Czyli właściwie co?

Niech się stanie światło!

Najpopularniejszą funkcją na początek przygody z digitalizacją domowego zacisza, jest sterowanie światłem. Nie chodzi tu tylko o proste ściemniacze, pozwalające na płynną regulację jasności lamp, ale o tzw. sceny świetlne. Są to zdefiniowane przez użytkownika ustawienia jasności poszczególnych świateł pod kątem określonego zadania. Gdy chcemy oglądać film, światło powinno być słabe i nie może powodować odbłysków na ekranie telewizora, z kolei do czytania przyda się silne oświetlenie punktowe. Tego typu konfiguracji można zaprogramować nawet kilkanaście i później przełączać się między nimi jednym kliknięciem pilota. Oczywiście ma to sens tylko wówczas, gdy w pomieszczenie jest co najmniej kilka źródeł światła - mając do dyspozycji tylko główną lampę podsufitową trudno zaszaleć.

Symulator obecności zwiedzie złodzieja, zapaląc światła w takim rytmie, jakby domownicy byli obecni i korzystali z telewizji, łazienki, kuchni itp.

Symulator obecności zwiedzie złodzieja, zapaląc światła w takim rytmie, jakby domownicy byli obecni i korzystali z telewizji, łazienki, kuchni itp.

Kolejna funkcja ułatwiająca życie, to automatyczne włączniki reagujące na obecność. Wchodząc do pokoju nie trzeba już szukać włącznika, a wychodząc nie zaprzątamy sobie głowy wyłączeniem każdego kinkietu. Przydaje się to też, gdy chcemy iść w nocy do łazienki - nie tylko nie szukamy po omacku przycisków na ścianach, ale też "nocny" tryb światła ogranicza moc żarówek, tak że nie rażą one zaspanych oczu.

Automatyczne zapalanie i gaszenie żarówek stanowi także podstawę systemu symulacji obecności. Dzięki temu nawet podczas naszej nieobecności aktywność światła w pokojach będą się zapalały o tych samych porach, co zwykle. Ba, nawet włączy się telewizor i radio, co powinno zwieść każdego obserwującego dom włamywacza.


Zobacz również