Minecraft zbyt... brutalny dla ministra Turcji

O Minecrafcie słyszeli wszyscy - nawet osoby, które alergicznie reagują na gry wideo. Ten fenomen (inaczej tego nazwać nie można) rozwija wyobraźnię i kreatywność, jednak dla pewnego tureckiego ministra jest... zbyt brutalany dla dzieci.

Aysenur Islam, minister ds rodziny i polityki socjalnej, nakazał na początku marca 2015 roku przeprowadzenie badań w celu określenia, czy produkcja Mojang (obecnie posiada do niej prawa Microsoft) nie jest zbyt brutalna dla młodszych graczy. I jak donoszą dziś tureckie gazety, zdaniem badaczy ministerstwa "jest nieodpowiednia dla dzieci oraz promuje przemoc". Głównym powodem jest otrzymywanie punktów za uśmiercanie postaci. Jednak trzeba przyznać, że w oświadczeniu ministra napisano uczciwie, że możliwości konstrukcyjne, jakie oferuje Minecraft, wpływają bardzo pozytywnie na rozwój kreatywności u dzieci. Problem jednak w tym, że potem trzeba swoich konstrukcji bronić poprzez zabijanie wrogich istot, czyli w praktyce wszystko jest usprawiedliwieniem do aktów przemocy.

W raporcie na temat wpływu gry Minecraft na młodszych znalazły się także spostrzeżenia, że "grające w nią tureckie dzieci stają się bardziej odizolowane od społeczeństwa, a konieczność przebywania online sprawia, że mogą stać się ofiarami napastowania". Nadto ministerstwo zauważa w podsumowaniu, że uzależnione od gry dzieci mogą mieć problemy z odróżnieniem rzeczywistości od zabawy, co może prowadzić np. do męczenia zwierząt. W związku z powyższymi ministerstwo będzie starać się, aby Minecraft został zakazany na terenie Turcji - gdzie jest on szalenie popularny.

Zobacz również:


Zobacz również