Moduły dodatkowe Photoshopa

Rynek modułów dodatkowych (plug-inów) Photoshopa zmienia się cyklicznie. Adobe co jakiś czas przedstawia kolejną wersję Photoshopa, która jest wyposażona w nowe funkcje, przez co wiele istniejących dodatków traci rację bytu. Programiści nie zasypiają jednak gruszek w popiele i już po kilku miesiącach, a nawet tygodniach, pojawiają się dodatkowe moduły pozwalające osiągnąć jeszcze ciekawsze efekty.

Rynek modułów dodatkowych (plug-inów) Photoshopa zmienia się cyklicznie. Adobe co jakiś czas przedstawia kolejną wersję Photoshopa, która jest wyposażona w nowe funkcje, przez co wiele istniejących dodatków traci rację bytu. Programiści nie zasypiają jednak gruszek w popiele i już po kilku miesiącach, a nawet tygodniach, pojawiają się dodatkowe moduły pozwalające osiągnąć jeszcze ciekawsze efekty.

O becnie znajdujemy się w okresie przejściowym. Wersja CS Photoshopa wprowadziła dużo zmian, eliminując jednocześnie wiele popularnych modułów dodatkowych. Niektóre firmy, takie jak Xaos i Andromeda, sprzedają moduły, które nie są już zgodne z Photoshopem CS (a nawet z systemem Mac OS X - liczba modułów dostępnych dla OS-a 9 jest wciąż zaskakująca).

Podróż w przeszłość

Warto się zastanawiać, dlaczego na rynku znajduje się tak wiele przestarzałych produktów. Nie można jednak zapominać, że istnieje wiele programów graficznych, które są zgodne z modułami dodatkowymi Photoshopa. Obejmuje to takie aplikacje, jak Photoshop Elements, Paint Shop Pro i Macromedia Fireworks. Wszystkie one potrafią wykorzystać starsze moduły dodatkowe. Wydaje się jednak, że większość użytkowników Photoshopa CS nie korzysta z wielu starszych modułów. Choć Corel KnockOut lub Extensis Intellihance nie są całkowicie bezużyteczne, to ich przydatność nie jest tak duża jak dawniej. Co gorsza, większość tych modułów jest ciągle sprzedawana za pełną cenę, która nierzadko przekracza 200 USD. Można więc powiedzieć, że wiele modułów dodatkowych jest zbyt drogich, a zapewniają one tylko jakiś wariant istniejących funkcji Photoshopa.

Popularność szybko tracą kolekcje modułów, zawierających zestaw wybranych filtrów i efektów. W naszym porównaniu uwzględniliśmy popularną kolekcję Eye Candy 4000 (której twórcą jest firma Alien Skin) głównie ze względu na filtr Shadowlab. Pozostałe efekty nie są zbyt atrakcyjne w porównaniu z możliwościami oferowanymi przez samego Photoshopa.

Odnosi się to również do wyjątkowo popularnej kolekcji filtrów Kai PowerTools (KPT). Najnowsza wersja tego pakietu o nazwie KPT Collection stanowi zbiór najpopularniejszych filtrów z wcześniejszych zestawów tego producenta. W KPT Collection można znaleźć nawet narzędzie Goo, które największą popularność przeżywało jakieś 10 lat temu.

Jednak największym problemem z takimi kolekcjami jest zwykle to, że wykorzystuje się jeden lub dwa filtry z całego zbioru, ale zapłacić trzeba za wszystkie. Być może takie rozwiązanie sprawdzało się wtedy, gdy oprogramowanie było sprzedawane wyłącznie na płytach CD, ale w dobie ogromnej popularności Internetu pobranie żądanego filtru z witryny producenta wymaga kilkunastu sekund.

Nowe trendy

Większość producentów modułów koncentruje się na rozwijaniu modułów dodatkowych, które zapewniają wyspecjalizowane funkcje lub wykonują konkretne zadania. Przykładem mogą być dobrze już znane narzędzia Mystical Lighting firmy AutoFX i Deep Paint firmy Right Hemisphere.

W Photoshopie CS można oczywiście znaleźć funkcje pozwalające na pracę z oświetleniem i naturalnymi mediami, ale moduły Mystical Lighting i Deep Paint zapewniają większą różnorodność efektów i bardziej precyzyjną kontrolę nad nimi. Nie da się jednak ukryć, że oba te narzędzia powinny być znacznie tańsze.

Najciekawsze moduły dodatkowe pochodzą z nowych i mniej znanych firm. Digital Film Tools Light! To wyjątkowo interesujące narzędzie, które znacznie wykracza poza standardowe efekty oświetlenia i cienia, jakie są dostępne w większości produktów. Warto także zwrócić uwagę na ofertę firmy Grasshopper - opis modułu ImageAlign można znaleźć w naszym zestawieniu.

Niestety, moduły dodatkowe są zwykle tworzone przez niewielkie firmy, których nie stać na drogą reklamę, przez co dość trudno dowiedzieć się o oferowanych przez nie produktach. Mamy jednak nadzieję, że uda się im zdobyć serca użytkowników i rozwijać jeszcze ciekawsze produkty.

Coś za darmo

Większość producentów zapewnia wersje demonstracyjne modułów dodatkowych, dzięki czemu można wypróbować je przed dokonaniem zakupu. W Internecie można znaleźć ogromną liczbę darmowych wtyczek, które są rozwijane przez hobbistów i amatorów. Informacje o takich narzędziach można znaleźć m.in. na stronach http://www.versiontracker.com i http://www.download.com , ale istnieją także strony WWW przeznaczone dla użytkowników Photoshopa.

Jedna z najciekawszych witryn nosi nazwę The Plugin Site ( http://www.thepluginsite.com ) i służy głównie jako sklep online z wieloma komercyjnymi produktami. Można tu jednak znaleźć wiele darmowych modułów. Kolejna interesująca strona (choć koszmarnie zaprojektowana) znajduje się pod adresem http://fraktali.849pm.com/photoshop.html .

Inne ciekawe strony to: http://www.freephotoshop.com (darmowe moduły, tekstury, pędzle i poradniki), http://www.v-d-l.com/plugins.html (seria darmowych modułów Adrenalise) oraz http://www.cybia.co.uk (darmowe narzędzia oraz odsyłacze do podobnych witryn). Pluginz ( http://www.pluginz.com ) to ogólna strona poświęcona modułom dodatkowym dla różnych aplikacji graficznych, wideo i 3D. Sekcja poświęcona Photoshopowi jest bardzo rozbudowana.

Złota rączka

Oczywiście możliwe jest również samodzielne tworzenie modułów dodatkowych. Zabawę można rozpocząć od wykonywania samodzielnych eksperymentów z akcjami i dropletami w Photoshopie. Nie wymaga to znajomości zasad programowania, ale pozwala zapoznać się dokładnie z istniejącymi funkcjami Photoshopa. Użytkownicy Macintoshy mogą także wykorzystać język skryptowy AppleScript, który stanowi część systemu operacyjnego.

Tworzenie bardziej rozbudowanych modułów wymaga użycia pakietu dla programistów o nazwie Adobe Photoshop SDK.

Jest on jednak dostępny tylko dla osób, które wykupiły członkostwo w Adobe Solutions Network (ASN), wymaga to jednak zainwestowania co najmniej 195 euro. Teoretycznie miało to zapobiec tworzeniu przeciętnych lub niebezpiecznych modułów dodatkowych, niemniej jednak utrudnia pracę studentów lub programistów, którzy chcą amatorsko rozwijać własne rozwiązania.

Backdrop Designer

Platforma: Mac OS X 10.0 lub nowszy, Windows 98/ME/XP

Cena: 199 USD; Producent: Digital Anarchy

Kontakt: http://www.digitalanarchy.com

Backdrop Designer wywołuje nostalgię za egzotycznym interfejsem użytkownika, który firma Metacreations wykorzystywała w popularnych narzędziach, takich jak Bryce i Goo.

Służy on do tworzenia tekstur i wzorów, które można użyć jako tło na zdjęciach cyfrowych. Wywołanie tego modułu z menu Filter powoduje pojawienie się cieniowanego interfejsu w stylu Bryce'a z paletami, które są elegancko rozmieszczone na całym ekranie. Za pomocą palety Texture możemy wybrać podstawowy wzór i kombinację kolorów, natomiast paleta Shadow zawiera obrazki w skali szarości, które można wybrać w celu mapowania wypukłości (bump map). Efekt połączenia tekstury z mapowaniem jest widoczny w dużym oknie Combination, które znajduje się pomiędzy dwoma paletami.

Backdrop Designer zawiera wiele gotowych tekstur i map, ale oczywiście możliwe jest również tworzenie własnych efektów poprzez zmianę podstawowych ustawień, takich jak rozmycie, przezroczystość i "mutacja".

Wydaje się, że cena 199 USD za ten produkt jest zbyt wygórowana. Na szczęście dostępna jest darmowa wersja demonstracyjna, którą można wypróbować przed podjęciem decyzji o zakupie.


Zobacz również