Mozilla nie skróci, ale wydłuży cykl wydawniczy Firefoksa

Wczoraj pojawiła się wśród programistów Mozilli dyskusja na temat skrócenia cyklu wydawniczego przeglądarki Firefox. Dzisiaj z kolei Mozilla poinformowała, że zamierza go znacznie wydłużyć. O co chodzi?

Deweloperzy Mozilli kombinują...

Kilka miesięcy temu Mozilla znacznie przyspieszyła cykl wydawniczy przeglądarki Firefox, której kolejne fazy rozwoju zaczęły się ukazywać co sześć tygodni.

W ostatnim wątku na liście dyskusyjnej dla deweloperów (mozilla.dev.planning) rozgorzała jednak dyskusja na temat możliwości dalszego skrócenia cyklu wydawniczego do pięciu tygodni (lub nawet bardziej).

“Nasze przejście do 6-tygodniowego cyklu wydawania kolejnych faz Firefoksa udało się naprawdę dobrze. Dostarczamy poprawki do użytkowników znacznie szybciej niż kiedyś, ale czy nie możemy tego robić jeszcze szybciej? Przejście do 5-tygodniowego cyklu wydawniczego oznaczałoby, że poprawki, które trafiłyby do kanału mozilla-central, dotarłyby do użytkowników trzy tygodnie wcześniej" - napisał w założonym przez siebie wątku programista Mozilli, Josh Aas.

Aas przekonuje, że warto tego spróbować, gdyż przecież w razie niepowodzenia zawsze można się wycofać.

Zdecydowana większość deweloperów uczestniczących w rozmowie była jednak negatywnie nastawiona do tego pomysłu.

"To wielki cel lecz myślę, że istnieje realne ryzyko przepalenia dopóki proces nie będzie bardziej zautomatyzowany" - napisał Anthony Hughes, pracujący w Mozilli jako inżynier.

Z kolei Ron Hunter stwierdził, że nawet 6-tygodniowy cykl jest za krótki.

"Lepiej będzie poczekać dopóki ludzie nie przekonają się, że każda aktualizacja nie będzie łamała ich wszystkich rozszerzeń, wtyczek i motywów oraz wprowadzała zmian do interfejsu użytkownika zmieniających go nie do poznania" - napisał Ron Hunter

Jednoznaczną deklarację popierającą pomysł Aasa złożył jednak menedżer cyklu wydawniczego Firefoksa, Christian Legnitto.

"Tak, w przyszłości na pewno skrócimy cykl wydawniczy, ale nie nastąpi to szybko" - napisał Legnitto.

O ile więc dyskusja ta spowodowała duże poruszenie wśród jej uczestników, o tyle można być pewnym, że Mozilla nie zdecyduje się w najbliższej przyszłości na taki krok. Być może z czasem dojdzie nawet do wniosku, że 6-tygodniowy cykl również jest za krótki?

Czy 6-tygodniowy cykl stwarza problemy?

Wprowadzając 6-tygodniowy cykl Mozilla spotkała się z falą krytyki szczególnie ze strony instytucji i klientów biznesowych. Zarzucali oni jej bowiem, że tak szybkie wydania kolejnych wersji Firefoksa, a tym samym również szybkie pozbawiane wsparcia wersji poprzednich, to dla nich ogromny kłopot.

"Mam pod opieką 500 000 użytkowników Firefoksa 3.6. Właśnie skończyliśmy testy Firefoksa 4, podczas których sprawdzaliśmy jego kompatybilność z tysiącami wewnętrznych aplikacji sieciowych. Uczestniczyły w tym setki właścicieli aplikacji i ich zespoły testowe. Daliśmy im kilka miesięcy, aby się do tego przygotowali. Współpracowaliśmy też z dziesiątkami twórców dodatków przygotowując wtyczki. Jesteśmy gotowi, aby w trzecim kwartale wdrożyć Firefoksa 4.01. Koniec wsparcia dla Firefoksa 4 to cios poniżej pasa." - żalił się kilka miesięcy temu pracownik firmy IBM, John Walicki.

Również użytkownicy indywidualni zaczęli narzekać na obecne rozwiązanie Mozilli. Szczególnie nie przypadł im do gustu fakt, że dostawcy wtyczek często nie nadążają z zapewnieniem kompatybilności z kolejnymi szybko się pojawiającymi wersjami Firefoksa. Ponadto część internautów zwracało również uwagę na coraz słabszą stabilność "liska".

Mozilla dostrzegła w końcu problem klientów biznesowych

Na pewno nie pod wpływem opisanej dyskusji, ale jednak Mozilla w końcu dostrzegła problemy klientów biznesowych. Dzisiaj poinformowała bowiem, że zespół Enterprise User Working Group przedstawił propozycję polegającą na udostępnieniu Firefoksa w wersji "Extended Support Releases" (ESR), która cechowałaby się wydłużonym cyklem wydawniczym oznaczającym, że nowy Firefox ESR ukazywałby się średnio co 30 tygodni, zaś jego wsparcie trwałoby 42 tygodnie.

Jak wyglądałoby to w praktyce? Otóż nowy Firefox 8.0 ESR miałby zostać wydany wraz ze "standardowym" Firefoksem 8. Firefox 9 odpowiadałby Firefoksowi 8.01 ESR, Firefox 10 Firefoksowi 8.02 ESR itd. Wraz z szóstym regularnym wydaniem klienci biznesowi musieliby się przygotować na przejście z Firefoksa 8.05 ESR do Firefoksa 13.0 ESR (odpowiada on "standardowemu" Firefoksowi 13). Będą mieli na to dwa cykle wydawnicze, czyli 12 tygodni. Proces ten dokładnie przedstawia załączona grafika.

Nowa propozycja Mozilli to z pewnością krok w dobrym kierunku, który powinien przypaść do gustu przede wszystkim klientom biznesowym. Na szczęście organizacja poszła po rozum do głowy i nie pozostała wierna złożonej wcześniej przez jednego z najważniejszych członków społeczności Mozilla, Asa Dotzlera, deklaracji, że "jego firma zamierza się skupić jedynie na rynku konsumenckim, gdyż to właśnie on generuje największą liczbę pobrań".

Problemy użytkowników indywidualnych również zostały zauważone

Mozilla zabrała się również za niekompatybilne z najnowszymi wersjami Firefoksa wtyczki. Postanowiła więc kilka dni temu, że nie będzie ich promować, dzieki czemu będą one mniej widoczne na stronie z dodatkami. Z kolei wtyczki mogące się pochwalić częstymi aktualizacjami trafią do nowej kategorii "Alerts & Updates".


Zobacz również