Multimedialne maleństwa

Marka Play promowana jest jako nowa generacja telefonii komórkowej, nowa także w tym sensie, że bardziej multimedialna i rozrywkowa od konkurencji. Nowy operator komórkowy przyciąga nie tylko technologią UMTS i dopasowanymi do oczekiwań użytkowników cenami - wiele osób daje się skusić efektownymi, nowoczesnymi modelami telefonów. Jak w praktyce sprawdzają się głośno zachwalane multimedialne funkcje telefonów komórkowych oferowanych przez Play? Postanowiliśmy sprawdzić to sami i poddaliśmy testom kilka aparatów z oferty tego operatora właśnie pod kątem ich możliwości multimedialnych.

Przetestowaliśmy trzy telefony z oferty Play. Nowy operator oferuje kilka ciekawych modeli telefonów w atrakcyjnych cenach, oczywiście pod warunkiem, że zdecydujesz się podpisać umowę abonamentową (na 24 miesiące). Teoretycznie większość telefonów dostępna jest już od 1 zł. W praktyce zakup telefonu za 1 zł najczęściej oznacza wybranie droższego abonamentu (100 zł lub 150 zł).

Istotną zaletą telefonów oferowanych z abonamentem Play jest... karta pamięci MicroSD 512 MB lub 1GB dołączona do każdego zestawu. Wszystkie testowane telefony wyposażone były w aparat cyfrowy i możliwość rejestracji wideo (często za pomocą oddzielnej kamery VGA), każdy model mógł też posłużyć za odtwarzacz MP3. O ile jakość zdjęć wykonywanych za pomocą tych telefonów jest akceptowalna, to regularne używanie telefonu w charakterze odtwarzacza MP3 nie ma sensu. Jakość dźwięku nie pozwala w pełni cieszyć się muzyką, testowane telefony najlepiej sprawdzały się przy odtwarzaniu podcastów.

W czasie testu skupiliśmy się przede wszystkim na możliwościach multimedialnych telefonów. Marka Play promowana jest jako nowa generacja telefonii komórkowej, nowa także w tym sensie, że bardziej multimedialna i rozrywkowa od konkurencji. Z premedytacją nie skupialiśmy się na podstawowych funkcjach aparatu telefonicznego: wygoda wykonywania połączeń i wysyłania SMS-ów zależy w dużej mierze od osobistych przyzwyczajeń. Należy też pamiętać o szybkiej adaptacji do nowych urządzeń. Niewygodną z początku klawiaturę po tygodniu można sprawnie obsługiwać w zupełnej ciemności.

Porno w komórce

Test nie jest poświęcony ofercie Play, ale przede wszystkim możliwościom proponowanych telefonów. Warto jednak napisać o specyficznym fragmencie oferty nowego operatora. Serwis internetowy Play, do którego bezpośredni dostęp znaleźć można w menu każego z telefonów, udostępnia filmy porno! Owszem, aby do nich dotrzeć trzeba nie tylko przebić się przez kilka ostrzeżeń o zawartości nieodpowiedniej dla nieletnich, ale też zapłacić. Dla rzetelności testu postanowiliśmy sprawdzić, jak wygląda taka oferta. Bez trudu można znaleźć filmy dla dorosłych o wdzięcznych tytułach, które za drobną opłatą pobierzesz na własny telefon.

Ocena takiej oferty to kwestia gustu, ale wydaje się, że proponowanie filmów porno nie dalej jak 10 kliknięć od zdjęć najpopularniejszych blogerów to nietrafiony pomysł.

Przetestowaliśmy możliwości aparatu fotograficznego wbudowanego w każdy z telefonów. Wykonaliśmy zdjęcie kilku przedmiotów wewnątrz namiotu bezcieniowego oraz zdjęcie okładki jednego z wydań PC Worlda. Wszystkie zdjęcia wykonywane były w jednakowym oświetleniu. W czasie testu sprawdziliśmy również jakość odtwarzacza MP3 wbudowanego w telefon. Jakość odtwarzanego dźwięku zależy przede wszystkim od słuchawek, a w przypadku telefonu komórkowego wymiana słuchawek na lepsze jest trudna. Producenci telefonów z uporem godnym lepszej sprawy stosują bowiem nietypowe gniazda słuchawkowe, z reguły połączone z gniazdem ładowarki.

Nie mogliśmy pominąć aplikacji dostarczanych razem z telefonem. Chociaż niewiele osób wykorzystuje wszystkie programy dostarczane z telefonem, sprawdziliśmy, jak spisują się notatniki, organizery i inne drobne aplikacje, z których można skorzystać, gdy pod ręką brak laptopa. Sprawdziliśmy także, jak telefony radzą sobie z przeglądaniem stron WWW.


Zobacz również