Muzyka: na żywo, z Sieci i często za darmo...

Muzyczne zasoby Internetu to nie tylko oferta płatnych serwisów muzycznych w rodzaju iTunes, Napstera czy polskiego iPlay'a. To nie tylko sieci P2P, wypełnione po brzegi terabajtami muzyki (niestety, w większości pirackiej). Coraz częstszym zjawiskiem jest udostępnianie, bezpośrednio przez wykonawców, pełnych koncertów w postaci plików audio. Takie koncerty są z reguły znacznie tańsze niż 'regularne' płyty, często też można pobrać je zupełnie za darmo. "Najpopularniejsi artyści mają własnych inżynierów dźwięku, którzy zajmują się rejestrowaniem koncernu i kodowaniem go do formatu MP3. To sprawia, że jesteśmy w stanie zaoferować koncert do pobrania już w 48 godziny po jego zakończeniu" - tłumaczy Brad Serling, szef i założyciel serwisu Nugs.net. I jeszcze jedno - koncerty takie dystrybuowane są z pominięciem firm fonograficznych, co znaczy, że organizacje takie jak RIAA nie mają tu nic do gadania...

W komfortowej sytuacji są fani zespołów Metallica, Phish, Primus, Steve Kimock Band czy String Cheese Incident - wszystkie powyższe formacje regularnie udostępniają na swoich stronach internetowych pliki audio z koncertów. Można je pobrać w dwóch formatach - standardowym MP3 lub charakteryzującym się lepszą jakością formacie FLAC. Cena pojedynczego koncertu to 10-13 USD.

Metallica udostępnia

Na stronie zespołu Metallica znajdziemy szczegółowe informacje o każdym zarejestrowanym koncercie.

Na stronie zespołu Metallica znajdziemy szczegółowe informacje o każdym zarejestrowanym koncercie.

Skoro w przedsięwzięcie zaangażowały się takie legendy jak Metallica czy Primus, to trudno tu mówić o zjawisku 'niszowym'. Pionierzy trash metalu udostępniają na swojej stronie każdy zagrany koncert. "Namyślanie się, czy chcemy to zrobić, trwało ok. 2 sekund" - mówi Lars Ulrich, perkusista i współzałożyciel Metalliki - "Uważamy to za najlepszy prezent jaki można dać fanom - niech sobie zabiorą na pamiątkę zapis koncertu na którym byli". Ulrich tłumaczy, że zespół chciał m.in. w ten sposób ułatwić życie autorom tzw. bootlegów - czyli amatorskich nagrań koncertu, rejestrowanych przez jego uczestników za pomocą najróżniejszego sprzętu nagraniowego. "Jeśli możesz sobie kupić nagranie koncertu, nie musisz przychodzić cały opleciony kablami - tak jest chyba łatwiej cieszyć się koncertem" - tłumaczy Urlich.

Komentuje Piotr Kabaj, szef wytwórni Pomaton EMI:

Sam pomysł jest interesujący - wydaje się, że to taki sposób na zalegalizowanie tzw. bootlegów. Oferowanie takich nagrań można też traktować jako pewien element promocji zespołu czy gadżet - oczywiście, taka promocja będzie skuteczna, jeśli koncerty będą oferowane tylko przez pewien określony czas.

Nie jestem pewien, czy taka oferta może spotkać się z dużym zainteresowaniem w Polsce - szczególnie jeśli chodzi o zaoferowanie nagrań koncertowych przez polskich artystów. Część z nich z powodu piractwa płytowego wciąż zarabia głównie na koncertach, niewykluczone więc, że będą woleli, żeby fan przyszedł na koncert, zamiast pobierać z Internetu jego nagranie. Po za tym praktyka pokazuje, że polscy fani nie przepadają za koncertowymi płytami CD - nasze statystyki pokazują, że znacznie lepiej sprzedają się płyty DVD z koncertami.

Muszę też przyznać, że dla mnie osobiście raczej nie jest to ciekawa oferta - jako audiofil chciałbym się rozkoszować idealnym dźwiękiem, a obawiam się, że takie nagrania go nie zapewnią. Surowe, koncertowe nagranie będzie takim 'nieoszlifowanym diamentem' - przyznam, że ja wolę te 'oszlifowane'....

Metallica udostępnia swoje koncerty w specjalnej sekcji serwisu Metallica.com - MetOnTour. Można tam znaleźć m.in. szczegółowy spis zagranych już koncertów, wraz ze zdjęciem biletu, spisem utworów oraz, rzecz jasna, odnośnikami, umożliwiającymi kupno nagrania.


Zobacz również