MySQL nie całkiem za darmo

Producenci oprogramowania MySQL chcą zmusić przedsiębiorstwa do płacenia za korzystanie z bazy danych. Kaj Arno, wiceprezes MySQL, napisał w swoim blogu, że na firmowych serwisach FTP nie będą dłużej udostępniane binarne wersje oprogramowania MySQL Enterprise Server. Tego typu wersje otrzymają jedynie te przedsiębiorstwa, które za nie zapłacą. Firma chce w ten sposób zebrać więcej pieniędzy i podkreślić, że edycja Enterprise jest skierowana do tych, którzy płacą i w zamian za to otrzymują wsparcie techniczne i inne usługi.

Kod źródłowy MySQL Enterprise Servera nadal będzie dostępny za darmo z repozytoriów MySQL Bitkeeper. Nie będzie jednak udostępniany w formie pliku wykonywalnego, a to oznacza, że zainstalowanie oprogramowania będzie znacznie bardziej skomplikowane i czasochłonne. Zapowiedziane zmiany są zgodne z licencją GPLv2, którą wykorzystuje MySQL. Arno powiedział, że konsultowano się w tej sprawie z Free Software Foundation.

Twórcy MySQL-a nie uniknęli jednak krytyki. Niektórzy developerzy mówią, że oprogramowanie powinno być darmowe, gdyż jest ono testowane i rozwijane przez społeczność. Zmiany są "technicznie zgodne" z GPL ale "nie są zgodnie z duchem Wolnego Oprogramowania", napisał w swoim blogu Mike Kruckenberg, jeden z developerów MySQL. "Jeśli myślę o Wolnym Oprogramowaniu, to myślę o oprogramowaniu z wolnym kodem, a nie z takim, który jest dostępny tylko tym, którzy wykupili licencję" - dodaje. Kruckenberg spekuluje, że MySQL ma zamiar zamknąć kod wersji Enterprise.

Ze swej strony Arno stwierdził: "MySQL to biznes i nie sądzę, by ktokolwiek z FSF lub ktokolwiek kto wspiera GPL mógł powiedzieć, że robienie pieniędzy jest czymś złym".


Zobacz również