Myst IV Revelation

  • MAL,

Grzebanie się w rodzinnych sprawach bywa nudne i męczące, ale nie w tym przypadku!

Grzebanie się w rodzinnych sprawach bywa nudne i męczące, ale nie w tym przypadku!

Zabawa wyglądała tak samo, jak w pierwszych częściach serii. Zatem dla tych, którzy do tej pory nie mieli z Mystem nic wspólnego, krótkie wprowadzenie. Genialny Atrus pisze książki, które po ukończeniu stają się całymi światami. Każdy z nich ma własny klimat i mieszkańców. Autor nazywa je Ages, czyli wieki lub ery. Światy te można odwiedzać i nawiązywać kontakty z tubylcami. Takie podróże są jednak niebezpieczne. Wszystko przez Sirrusa i Achenara - synów Atrusa, którzy robią wszystko, aby utrudnić ojcu życie. Sieją przy tym zamieszanie w książkowych uniwersach.

Zakręcona rodzinka

Krainy utrzymane są w malowniczych klimatach

Krainy utrzymane są w malowniczych klimatach

Sirrus i Achenar to swoiste alter ego twórców gry - braci Millerów. Choć to oni wymyślają arcytrudne zagadki, to z punktu widzenia bohatera - ich twórcami są synowie Atrusa. Pudełko w pudełku. Złośliwi braciszkowie są jak bumerangi: ile razy wydaje się, że zginęli lub zostali uziemieni, to jednak zawsze wracają, bo fani serii uwielbiają z nimi walczyć, a gry sprzedają się w rekordowych nakładach. No, może z wyjątkiem Uru, która miała za zadanie wprowadzić tryb multiplayer do światów Mysta, a przyniosła frustrację graczom zmuszonym do wykonywania zadań rodem ze zręcznościówek. Skakanie i biegi na czas nie licują z godnością myślicieli nastawionych na rozwiązywanie łamigłówek.

Pora wrócić do roli braciszków w Myst IV: Objawienie. Tym razem naprawdę przegięli. Zaginęło najmłodsze dziecko Atrusa, mała Yeesha. Jako członek rodziny masz odszukać dziewczynkę. Droga do celu wiedzie przez poznanie tajemnic wszystkich członków rodziny. W ten sposób dowiesz się, jak wędrować po książkowych światach i rozwikłasz rodzinny dramat.

Niby zwykły pokój, ale gdzie nie dotkniesz, czeka zagadka

Niby zwykły pokój, ale gdzie nie dotkniesz, czeka zagadka

Jak na przygodówkę przystało tempo akcji rozwija się w rytm biegu ślimaka. Masz mnóstwo czasu, by myśleć i podejmować decyzje. Ważne decyzje, bo rozwiązań jest wiele, a nie wszystkie należą do szczęśliwych. Niech żyje nieliniowa fabuła i... możliwość wczytania gry!

Pejzaże, które żyją

Świat oglądsz oczami bohatera, a pełny obrót kamery realizowany przez prosty ruch myszą pozwala oglądać zarówno niebo nad głową, jak i ziemię pod stopami. Jedynie skokowy ruch między osobnymi miejscami w lokacjach zdradza, że nie otacza cię trójwymiarowy świat.

Efekty i animacje są fantastyczne. Widać, że projekty robili artyści, a nie rzemieślnicy. Niezwykła architektura, a także meble czy stroje, mają unikalny styl, tworzący harmonijną całość.

Zrobiono wszystko, aby statyczną ze swej gatunkowej natury przygodówkę uczynić bardziej dynamiczną. Woda faluje i migoce, liście drgają na wietrze. Płynące chmury zasłaniają i odsłaniają księżyc. Snuje się mgła i latają owady. Jest też dużo przerywnikowych filmików. Po nieudanym występie komputerowych bohaterów w Uru, twórcy postanowili powrócić do starego wzorca i napotykane postacie zagrają prawdziwi aktorzy.

Filmowi aktorzy poruszają się, nadając otoczeniu realizmu

Filmowi aktorzy poruszają się, nadając otoczeniu realizmu

Uczta czeka nie tylko oczy, ale i uszy. Do kompozytora Jacka Walla dołączył znów Peter Gabriel i obaj panowie stworzyli przepiękny podkład muzyczny.

W grze znalazł się też utwór nagrany przez polską grupę - Kapela ze Wsi Warszawa.

Sedno to zagadki

Zagadek, stanowiących swoisty znak towarowy serii, jest naprawdę dużo. Łamigłówki do najłatwiejszych nie należą, zatem ambitni gracze powinni być usatysfakcjonowani.

Abyś mógł skupić się na rozwiązywaniu zagadek i podziwianiu widoków, obsługę maksymalnie uproszczono, ograniczając się do sterowania myszą. Nie trzeba nawet otwierać okien ekwipunku, bo wszystko cały czas jest pod ręką. Kolejne ułatwienie - by nie biegać po lokacjach, odpalasz opcję błyskawicznego podróżowania i teleportujesz się między kluczowymi miejscami.

Żonglownie DVD

Gra ukazała się jedynie w wersji DVD, zajmując aż dwa krążki. By ją zainstalować, potrzebujesz minimum 3,5 GB wolnego miejsca na dysku, a pełna instalacja to aż 8 GB! Zadawalając się tym swoistym rekordem, pozostałych wymagań sprzętowych nie wyciągano już tak kosmicznie. Na moim pięcioletnim komputerze gra chodzi jak zegarek. Życzę sobie więcej takich gier!

Myst przez wieki

Mimo że najnowszy Myst jest piątą grą z serii, w jego tytule widnieje czwórka. Wyklęte dziecko to Uru: Ages Beyond Myst, który nie zyskał sobie uznania fanów.

Myst 1993 - grafika olśniewała, więc w tę grę grali nawet ci, którzy przygodówek nie lubili. Myst zapoczątkował nowy nurt gatunkowy.

Riven: Sequel to Myst 1997 - miał ulepszoną grafikę i znacznie trudniejsze zagadki. To była dobra gra, ale konkurencja już rosła w siłę.

Myst III: Exile 2001 - Tytuł wyróżniał się bardzo ciekawymi zagadkami. To przede wszystkim za ich sprawą seria odzyskała pozycję lidera.


Zobacz również