NASA przyznała swoje własne nagrody filmowe

Pracownicy NASA zdecydowali, że wizja Rolanda Emmericha "2012" to najbardziej absurdalny film science-fiction. Agencja kosmiczna doceniła film "Gattaca", który uznano najbardziej realistycznym obrazem przyszłości.

The Australian opisał niedawno spotkanie w laboratorium NASA Jet Propulsion w Kalifornii. Co ciekawe, trwający cały dzień meeting dotyczył hollywoodzkich produkcji. Naukowcy kpili sobie z filmów prezentujących najbardziej nierealistyczne wizje SF.

Skrytykowano m.in. film "Armageddon" z Brucem Willisem, w którym asteroida wielkości Texasu rozbita jest przy pomocy kilku robotników z wiertarkami oraz bomby atomowej. Sporo śmiechu dostarczył też "The 6th Day", w którym Arnolda Schwarzeneggera udało się sklonować w ciągu kilku godzin.

Najbardziej absurdalnym filmem okrzyknięto w końcu "2012" w reżyserii Rolanda Emmericha, który niszczył już naszą planetę w produkcjach Pojutrze i Dzień Niepodległości. W agencji NASA śmieją się, że przez najnowszy film znów muszą odpowiadać na setki pytań o katastrofie, która czeka nas w przyszłym roku.

Przy okazji, naukowcy docenili świetny obraz science-fiction "Łowca androidów", w którym perfekcyjnie odtworzono futurystyczny obraz Los Angeles. Za film najbardziej realistyczny uznano produkcję z 1997 roku pt. "Gattaca".

Film przedstawia świat przyszłości, w którym manipulacje genetyczne i zapłodnienia in vitro stały się tak powszechne, że naturalne zapłodnienie jest już rzadkością. Przy okazji, ludzie bez odpowiednich cech genetycznych mają też wielkie problemy ze zdobyciem pracy (zamiast CV czy rozmowy kwalifikacyjnej - w Gattace wystarczy badanie krwi).

Zwiastun filmu "2012"

Zwiastun filmu "Gattaca"


Zobacz również