NC+, TVP, Polsat, TV Puls i Viacom wezwane "na dywanik" do KRRiT

KRRiT przyjrzał się programom dla dzieci pod kątem występowania w nich reklam produktów spożywczych i napojów zawierających w swym składzie duże ilości tłuszczu, soli i cukru, czyli składniki, których obecność w nadmiernych ilościach w codziennej diecie jest niewskazana. Okazało się, że wszystkie skontrolowane programy łamały w tym zakresie artykuł 16b ust 3a ustawy o radiofonii i telewizji.

Artykuł 16b ust 3a ustawy o radiofonii i telewizji mówi, że "audycjom dla dzieci nie powinny towarzyszyć przekazy handlowe dotyczące artykułów spożywczych lub napojów zawierających składniki, których obecność w nadmiernych ilościach w codziennej diecie jest niewskazana".

KRRiT postanowiła sprawdzić przestrzeganie tego przepisu i przeprowadziła w dniach 8-14 lipca i 2-8 września 2013 roku monitoring programów dla dzieci (MiniMini+, TeleTOON+, Nickelodeon, TVP1, TVP2, TV Polonia, Polsat, TV4, TV Puls) sprawdzając, czy nie towarzyszą im reklamy produktów spożywczych i napojów zawierających w swym składzie duże ilości tłuszczu, soli i cukru.

Analiza ta pokazała, że wszystkie objęte nią programy nadawały reklamy słodyczy: cukierków, ciastek, batonów, przekąsek, a także tzw. napojów energetyzujących, napojów gazowanych i żywności typu „fast food”.

"KRRiT zwraca uwagę na ten problem, gdyż dzieci odbierają przekaz reklamowy bezkrytycznie, a zdaniem wielu ekspertów szczególnie niewskazane jest spożywanie w nadmiernych ilościach reklamowanych produktów przez osoby małoletnie, które po pierwsze są w fazie rozwojowej, a po drugie w tym okresie kształtują swoje nawyki żywieniowe. W ocenie ekspertów spożywanie nadmiernych ilości produktów zawierających dużo tłuszczu, soli i cukru skutkuje niewłaściwą dietą polskich dzieci" - powiedział Krzysztof Luft, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

KRRiT wobec braku jednoznacznych przepisów pozwalających na sprawowanie kontroli nad wspomnianym artykułem zleciła Uniwersytetowi Medycznemu w Warszawie specjalistyczną ekspertyzę, która wykazała, że zakwestionowane produkty faktycznie "zawierają składniki, których obecność w nadmiernych ilościach w codziennej diecie jest niewskazana".

W związku z tymi ustaleniami Przewodniczący KRRiT zobowiązał "przyłapanych" nadawców do złożenia wyjaśnień.


Zobacz również