Na dużym ekranie: test monitorów

Pamiętamy dobrze czasy, kiedy tylko wielkie produkcje i stacje robocze w działach artystycznych miały na wyposażeniu monitory dwudziestojednocalowe. Pozostali twórcy i członkowie zespołu - wszyscy od projektantów stron WWW po guru korekty kolorów - byli zmuszeni pracować na modelach siedemnasto- czy w najlepszym razie dziewiętnastocalowych.

Pamiętamy dobrze czasy, kiedy tylko wielkie produkcje i stacje robocze w działach artystycznych miały na wyposażeniu monitory dwudziestojednocalowe. Pozostali twórcy i członkowie zespołu - wszyscy od projektantów stron WWW po guru korekty kolorów - byli zmuszeni pracować na modelach siedemnasto- czy w najlepszym razie dziewiętnastocalowych.

Coraz więcej profesjonalistów związanych z rynkiem poligraficznym decyduje się na kupno dwudziestojednocalówek. Podejmują taką decyzję z kilku powodów: monitory tego rodzaju mają większą rozdzielczość niż kiedykolwiek wcześniej (niektóre nawet 1920 x 1440 pikseli). Na mniejszym ekranie, takie ustawienia mogą zrenderować ikony do wielkości, a właściwie maleńkości, w której ciężko cokolwiek rozróżnić. Włącz duży monitor, otwórz foldery, okna i palety kontroli, a przekonasz się, jak wiele zyskujesz.

Widzisz więcej

Pozostają zalety produktywności. Powiedzmy, że pracujesz nad wielkim layoutem w QuarkXPressie. Większy monitor oszczędza twój cenny czas, ponieważ nie musisz tak często zwijać i rozwijać palet. A może pracujesz nad obrazkiem w Adobe Photoshop? No cóż, opcja zoom idzie dzięki monitorowi nieco w zapomnienie. Projektanci stron WWW, wideo i publikacji mogą przyspieszyć produkcję, trzymając dokumenty otwarte, zarówno w programach edycyjnych, jak i layoutowych.

Dobra cena

Obecnie łatwiej zmienić monitor, ponieważ nie jest to już tak drogi sprzęt, jak niegdyś. Dwa lata temu średnia cena "21-calowego ekranu" kształtowała się na poziomie 10 tys. złotych. Monitory uwzględnione w tym przeglądzie mieszczą się w przedziale od 3200 do 9000 złotych (bez VAT-u).

Spadek cen spowodował, że coraz więcej osób może pozwolić sobie na zakup dużego monitora, polepszyły się też ich parametry. Dziś dostajemy o wiele lepszy technologicznie produkt za niższą cenę.

Jest kilka znanych i cenionych firm na tym rynku, lecz zanim zdecydujesz się na sprzedawcę, powinieneś wiedzieć, według jakich kryteriów oceniać monitor.

Ustawianie sceny

Zaczynasz od faktycznego rozmiaru ekranu. Co prawda, wszystkie monitory przedstawione w tym zestawieniu określone są jako dwudziestojednocalowe (poza modelami La Cie electron22Blue, Mitsubishi Diamond Pro 2020 i Iyyama VisionMaster Pro 510), ale w rzeczywistości są nieco mniejsze. Większość z nich ma podaną zarówno wielkość monitora - określoną przez producenta, która jest najbliższa prawdziwej wartości - jak i rzeczywisty rozmiar wyświetlanego obrazu, będący odpowiednikiem największego obrazka, mieszczącego się na ekranie. Obie wartości są równe, ale upewnij się, co dostajesz.

Następnym krokiem jest sprawdzenie rozdzielczości, czyli liczby pikseli mieszczących się na ekranie. Modele z "górnej półki" osiągają powyżej 1600 x 1200 pikseli. Wysoka rozdzielczość daje świeżość i czystość grafiki, tekstu oraz wspaniale nadaje się do edycji obrazu na poziomie pikseli.


Zobacz również