Na stabilnym dorobku

Polacy są zadowoleni z pobytu i pracy w Irlandii, nostalgia za krajem przybiera zaś często formę tęsknoty za polskim jedzeniem - podaje badanie przeprowadzone przez Kinoulty Research wśród społeczności polskiej w Irlandii.

Według danych irlandzkiego ministerstwa pracy, w ciągu najbliższych pięciu lat ten kraj musi przyjmować około 30-50 tys. imigrantów rocznie. Polacy odpowiedzieli na to wyzwanie i stanowią dziś w Irlandii około 8% osób czynnych zawodowo. To najliczniejsza grupa narodowościowa wśród emigrantów zarobkowych (47% emigrantów zarobkowych spośród 10 nowych krajów Unii Europejskiej). 18% deklaruje przy tym, że pozostanie w Irlandii na stałe, a połowa chciałaby pozostać tak długo, jak to możliwe. Jedna trzecia traktuje swój pobyt tymczasowo.

Pracują...

57% przebadanych to osoby poniżej 25 roku życia, a 33% jest w grupie wiekowej pomiędzy 25 a 35 lat. 52% ma wykształcenie co najmniej średnie, a aż 34 % wyższe. Praca, którą wykonują jest jednak poniżej ich kwalifikacji: 53% z nich jest zatrudnionych jako pracownicy fizyczni, 20% jako pracownicy biurowi, a zaledwie 13% jako specjaliści. Największa grupa (36%) otrzymuje wynagrodzenie netto w przedziale 1500 - 2000 euro, 30% osób zarabia w granicach 1000-1500 euro. To pensja poniżej średniej irlandzkiej (2580 euro brutto).

Polacy wyjeżdżając na Zieloną Wyspę mają małą świadomość irlandzkich realiów. Nie znają np. cen. Aż 54% osób zdobywa potrzebna wiedzę na miejscu, tylko 2% przyznaje się do dobrej wiedzy, a 8% do w miarę dobrej. "Po przybyciu do Irlandii Polacy przeżywają więc szok cenowy - ceny są średnio 2,5 raza wyższe niż w Polsce" - powiedział Roman Baszun, dyrektor Kinoulty Research.

... i kupują

Muszą jednak oczywiście kupować. I jak się okazuje - kupują dużo polskich produktów. Czytają polskie gazety, przeważnie te wydawane w Irlandii: "Polski Herald" czy "Polski Express". Regularnie sięga po nie 61% osób. W mniejszym stopniu są natomiast odbiorcami polskich mediów wydawanych w Polsce. 15% czyta regularnie polskie gazety, 19% ogląda polską telewizję, a 8% słucha polskiego radia.

Polscy emigranci zarobkowi rozłąkę rekompensują sobie natomiast zdecydowanie w dziedzinie kuchni. 23% kupowanej przez Polaków w Irlandii żywności i napojów stanowią marki i produkty polskie. Z tego ponad dwie trzecie jest kupowane na miejscu, a jedna trzecia przywożona z Polski. Tylko 7% badanych w ogóle nie je w Irlandii żadnych polskich produktów. Polacy tęsknią najbardziej za polską wędliną (39%), nabiałem (36%) i pieczywem (30%).

Autorzy badania zauważyli, że Polacy w Irlandii wręcz polują na polskie produkty. 52% z nich kupuje je w innym sklepie, niż ten, w którym zwykle robią codzienne zakupy spożywcze. Nie kierują się przy tym ceną - co prawda wiele polskich produktów ma konkurencyjną cenę, zwłaszcza uwzględniając jakość, ale sporo jest też o wiele droższych niż irlandzkie odpowiedniki albo należących do grupy najdroższych towarów.


Zobacz również