Na stare PC

W tej rubryce prezentujemy gry, które można uruchomić na starych komputerach, mają one bowiem wymagania mniejsze niż CPU 266 MHz i 64 MB pamięci RAM.

W tej rubryce prezentujemy gry, które można uruchomić na starych komputerach, mają one bowiem wymagania mniejsze niż CPU 266 MHz i 64 MB pamięci RAM.

Larry 7: Miłość na fali

Larry 7: Co się może kryć za tak pilnie strzeżonymi drzwiami? Na ścianie zdjęcie Pani Kapitan w otoczeniu poprzednich laureatów konkursu.

Larry 7: Co się może kryć za tak pilnie strzeżonymi drzwiami? Na ścianie zdjęcie Pani Kapitan w otoczeniu poprzednich laureatów konkursu.

Ustawiłem poziom świńskości w grze na "Mega Ekstremalnie Niesamowicie W Stopniu Masowym Extra Świńsko" i... pogrążyłem się w szaleństwie. To czeka każdego męskiego szowinistę, gdy zasiądzie do którejś części tej kultowej przygodówki. Wcielasz się w Larry'ego Lafferty'ego - łysiejącego uwodziciela w polistyrenowym, szeleszczącym garniturze. Po ucieczce z płonącego hotelu, udajesz się w rejs statkiem HMS Bouncy, gdzie twoim życiowym celem staje się zwycięstwo w tradycyjnym konkursie o nagrodę Pani Kapitan. Nagrodą zaś jest... sama Pani Kapitan.

Zwariowana fabuła, przekomiczne dialogi, komentarze i do tego polski dubbing z udziałem Jerzego Stuhra (w roli tytułowej) i Katarzyny Figury jako... Nagrody Głównej - to ogromne atuty tej gry. Trzeba się w niej wykazać myśleniem i nietuzinkowym poczuciem humoru w trakcie rozwiązywania niezwykłych zadań. Jak zwykle w tym cyklu przygodówek, oglądasz zabawną grafikę, z ogromną liczbą atrakcyjnych, animowanych kociaków. Jeżeli chcesz się przekonać, po co Larry musi wydoić bobra, co ma wspólnego papier toaletowy z hazardem albo jak przyrządza się drinka o nazwie "Zajebiście Wielka Erekcja", to Larry 7 jest grą w sam raz dla ciebie. Polecam!

TOCA - Touring Car Championship

TOCA: Początek wyścigu. Ostatni raz, kiedy widzisz rywali. Za chwilę nie pozostanie po nich nawet dym spalin. Musisz jeszcze popracować nad techniką.

TOCA: Początek wyścigu. Ostatni raz, kiedy widzisz rywali. Za chwilę nie pozostanie po nich nawet dym spalin. Musisz jeszcze popracować nad techniką.

Słynna TOCA ma już sześć lat, co niestety widać, bo grafika jest niedzisiejsza. Modele samochodów są opracowane dokładnie, ale ponieważ gra nie obsługuje wyższych rozdzielczości ekranu, efekt końcowy jest mierny. Puste tory wyglądają sztucznie. Kolejną wadą są przestarzałe efekty pogodowe. Z nieba padają piksele, które nie przypominają deszczu.

W rajdach TOCA pędzą samochody seryjne, tyle że solidnie wzmocnione. Zasiadasz za kółkiem Peugeota 406, Renault Laguny czy Hondy Accord i rywalizujesz z 16 podobnymi tobie maniakami podrasowanych silników. Mechanikę jazdy oddano wiernie, jazda jest więc przyjemna. Każde auto prowadzi się nieco inaczej. Rywalizacja przypomina prawdziwy cykl zawodów. W kwalifikacjach walczysz o miejsce startowe, potem bierzesz udział w wyścigu o jedną z czołowych lokat, która da ci awans do następnej serii. Do zmierzenia się z kumplem wystarczy jeden komputer - ścigacie się na podzielonym ekranie.

Zaletą gry jest dynamiczny komentarz. Polski komentator ocenia między wyścigami twoje dotychczasowe dokonania. Natomiast muzykę zastąpiło elektroniczne brzdąkanie. Przydałby się w tle jakiś porządny rockowy kawałek w stylu "Ride the Wild Wind" i opcja zjazdu z toru na opustoszałą szosę gdzieś w Arizonie. Na takiej długiej prostej sprawdziłbyś chętnie, ile naprawdę są warte te podrasowane maszyny.

Original War

Original War: Rosyjskie czołgi przedarły się przez umocnienia. Tymczasem twoi żołnierze są daleko i mogą nie zdążyć z odsieczą, a wówczas wróg zniszczy bazę.

Original War: Rosyjskie czołgi przedarły się przez umocnienia. Tymczasem twoi żołnierze są daleko i mogą nie zdążyć z odsieczą, a wówczas wróg zniszczy bazę.

W tej strategii czasu rzeczywistego stajesz na czele oddziału amerykańskich żołnierzy. Cofasz się w czasie, aby przed Rosjanami zdobyć zasoby odkrytego na Syberii minerału - syberytu - stanowiącego świetne źródło energii. Na miejscu jednak na twój pluton czeka wiele nieprzyjemnych niespodzianek.

Na początku gry trzeba przyzwyczaić się do drobnej niedogodności w sterowaniu - większość poleceń zatwierdza się prawym, a nie - jak zwykle bywa - lewym przyciskiem myszy. Na szczęście twoi ludzie są samodzielni i w razie potrzeby potrafią wykonać pożyteczne działania. Na przykład naukowiec, jeśli nie otrzyma innych poleceń, w wolnych chwilach sam leczy rannych towarzyszy. Twoi żołnierze rozwijają się i podnoszą kwalifikacje. Niestety irytuje nas poziom intelektualny decyzji, przed którymi stajesz jako dowódca oddziału. Mam wrażenie, że twórcy gry mieli jej przyszłych użytkowników za idiotów i przygotowali zadania na poziomie audio-tele. Przykład: pojmałeś bezbronnego Rosjanina - nie jest żołnierzem, mówi po angielsku. Wybierasz zatem, czy przesłuchujesz go, czy też rozstrzeliwujesz na miejscu.

Dodatkową niedogodnością jest konieczność częstego zapisywania gry. Jeśli coś pójdzie nie po twojej myśli i chcesz zacząć misję od nowa, jesteś skazany na oglądanie kolejny raz wszystkich wstawek fabularnych. Dlatego po każdym dłuższym ględzeniu, warto zapisać grę, aby w razie wpadki nie przechodzić znów przez nudne wprowadzenia. Im dalej w las, tym więcej atrakcji - gra stopniowo nabiera rozpędu i wciąga. Grafika jest dopracowana, muzyka i efekty dźwiękowe również - oprócz polskich dialogów, które rażą sztucznością. Jednak mimo wszystko Original War jest ciekawym RTS-em wartym polecenia.

Rails Across America

Rails: Walka za pomocą wpływów. Tutaj właśnie wybierasz, jakie kontakty wykorzystujesz przeciwko rywalowi. Jeśli atak się powiedzie, konkurencja straci grube miliony.

Rails: Walka za pomocą wpływów. Tutaj właśnie wybierasz, jakie kontakty wykorzystujesz przeciwko rywalowi. Jeśli atak się powiedzie, konkurencja straci grube miliony.

W tej grze strategicznej wcielasz się w magnata kolejowego, którego zadaniem jest stworzenie sieci połączeń między amerykańskimi miastami. Jednak w przeciwieństwie do większości tego typu gier, w Rails Across America nie chodzi o zarobienie jak największej ilości pieniędzy - stawką w grze jest prestiż. Zwycięża ten, kto dokona rzeczy najbardziej spektakularnych - zbuduje ważne linie kolejowe. Niestety jest to RTS, co potrafi być kłopotliwe - nie zawsze masz czas, aby odpowiednio zastanowić się nad planem działania.

Myliłby się jednak ten, kto spodziewałby się, że gra polega tylko na budowaniu kolejnych połączeń, modernizacji już istniejących i rozwiązywaniu problemów ekonomicznych. Owszem - te rzeczy są bardzo ważne, ale nie najważniejsze. Szczególną rolę odgrywają wpływy, które wykorzystujesz w walce z konkurencją - można przekupywać urzędników, organizować strajki, blokować dostęp do miast... ech, możliwości jest wiele. Jednocześnie rośnie ryzyko skandalu, który mógłby podważyć twoją pozycję. Ponadto czas płynie nieubłaganie. Oprócz pojedynczych gier, można wybrać jedną z przygotowanych kampanii ukazujących wybrane etapy z historii rozwoju amerykańskich kolei.

Gra nie należy do łatwych, ale jest bardzo ciekawa, starannie dopracowana i oryginalna w porównaniu z rozmaitymi Sim-grami i Tycoonami. Szkoda, że nie zdecydowano się na przerobienie jej na strategię turową, gdyż wtedy miałbyś więcej czasu do namysłu nad swymi akcjami, a tak rozgrywka jest chaotyczna i część pracy trzeba zrzucić na kierowników linii kolejowych, którymi steruje komputer. Jednak mimo tego Rails Across America jest grą, w którą warto się wgryźć. Miłośnikowi strategicznego główkowania dostarcza sporo satysfakcji.


Zobacz również