Nadchodzą krwiożercze baterie

Japońskim naukowcom udało się stworzyć baterie, które wykorzystują znajdujący się we krwi cukier prosty do wytwarzania prądu elektrycznego. Do pracy układ w ogóle nie potrzebuje toksycznych substancji - dzięki temu może pracować przy bezpośrednim połączeniu z krwiobiegiem człowieka.

We wszystkich obecnie rozwijanych bateriach mających wykorzystywać energię organizmu do stworzenia prądu elektrycznego używa się metalu. W związku z tym pojawią się wątpliwości na temat poziomu toksyczności tego rodzaju rozwiązania.

Tymczasem stworzone przez japońskich naukowców baterie są absolutnie nieszkodliwe dla człowieka - aby wygenerować prąd elektryczny, "kradną" one elektrony glukozie (substancji

znajdującej się we krwi). Wykorzystują przy tym związek chemiczny zbliżony budową do witaminy K3, również występującej naturalnie w ludzkim organizmie.

Jedna nowa bateria jest w stanie zasilać urządzenie o mocy maksymalnie 0,2 miliwata. Urządzenie przypomina rozmiarami niewielką monetę.


Zobacz również