Nafciarze i etyka

Zachowanie przedsiębiorstw w sektorze naftowym uległo poprawie - stwierdza agencja Management & Exellence prowadząca rating w zakresie etycznego prowadzenia się firm.

Management & Exellence, agencja ratingowa oceniająca wielkie korporacje pod katem przejrzystości działania, etycznego postępowania, społecznej odpowiedzialności itp. przedstawiła rating etyczny koncernów naftowych. Firmy naftowe są - jak podsumowuje M&E - firmami wysokiego ryzyka naruszenia etyki, ze względu na technologiczne niebezpieczeństwa charakterystyczne dla sektora: wycieki ropy, eksplozje chemiczne, uszkodzenia ciała i wypadki śmiertelne wśród pracowników i osób postronnych, skażenia środowiska, skandale prawne i afery są niejako naturalną częścią rzeczywistości tej branży.

Raport zawiera przykłady oceny tylko kilku, za to bardzo ważnych graczy na rynku. Z grona firm zachodnioeuropejskich najwyższą ocenę - "B", w skali D-A, - otrzymały BP, Shell i Total Fina Elf. Wśród firm amerykańskich ExxonMobil otrzymał notę "B", natomiast Chevron Texaco "B-". W Ameryce Łacińskiej liderzy zasłużyli na "C" - Petrobas otrzymał notę "C+", a Pemex - "C". Z rosyjskich gigantów ocenę najwyższą otrzymał Łukoil - "C".

Zdaniem M&E jakość etyczna firm poprawia się jednak, a w efekcie spada też liczba problemów owych firm. Dla przykładu liczba odnotowanych dużych wycieków ropy (powyżej 700 ton) spadła w ciągu ostatnich trzech lat do 3 rocznie, a łączna wielkość wycieków wyniosła 8000 ton. M&E przypomina, że w 1990 odnotowano 50 wielkich wycieków, a w 1991 łącznie wyciekło 435 tys. ton ropy. Liczba ludzkich ofiar wypadków jest nadal najwyższa pośród wszystkich przemysłów, ale spada. Np. w BP w 2001 roku życie straciło 16 osób, w większości w wypadkach podczas transportu ropy w krajach trzeciego świata. Ta poprawa sytuacji wynika zdaniem agencji z racji poważnych inwestycji w bezpieczeństwo. Dwa wymienione amerykańskie koncerny dokonały np. wielomilionowych inwestycji, w efekcie obniżając urazowość o 31% i 35%.

Wypadki w firmach naftowych wynikają według autorów ratingu przede wszystkim ze słabej jakości szkolenia pracowników. Trenowani są oni przede wszystkim w poczuciu troski o przedmioty, a nie w poczuciu etycznej odpowiedzialności za działania. Jednocześnie, jakkolwiek wycieki oleju, wypadki chemiczne czy afery prawne są efektowne, M&E ocenia, że mają raczej krótkoterminowy wpływ na przychody czy cenę akcji przedsiębiorstw. Jednocześnie odgrywają one jednak rolę w perspektywie długofalowej, wpływając na przyszłe wyniki finansowe oraz oczywiście - stan środowiska naturalnego.

Ciekawostką i pewną nowinką są same ratingi etyczności firm. Rating M&E ma na celu dostarczenie inwestorom dodatkowej wiedzy na temat ryzyka inwestycji w daną firmę.

Oceny przyznawane są od najwyższej A do najniższej D. Pierwsza, wielka litera w ocenie dotyczy perspektywy oceny w ostatnich pięciu latach. Druga mała litera dotyczy krótkoterminowej 0,5 - 1 rocznej prognozy, zaś trzecia - to prognoza średnioterminowa 3-letnia. Końcowa nota to efekt badań i oceny osiągnięć firmy w zakresie etycznej efektywności - badanie w 300 obszarach i aspektach, w których przedsiębiorstwo może wykazać się postawą etyczną (np. "pakiet zachęt dla pracowników", "etyczne dossier prezesa"); ryzyka etycznego - miary pozwalającej ocenić wpływ zachowania firmy na jej kluczowe wyniki finansowe, na bazie porównania z podobnymi przypadkami; efektywności finansowej - badania wyników we wszystkich obszarach bezpośrednio z etycznym zachowaniem firmy skorelowanych - a więc m.in. ekonomicznej wartości dodanej, produktywności pracowników, płac, zarobków, zwrotu na akcjach. Osiągnięte relacje ocen z dwóch pierwszych analiz i trzeciej są następnie porównywane z wynikami innych firm branży, w celu określenia względnej pozycji spółki w peletonie.


Zobacz również