Najbardziej irytujące aplikacje. Top 5

Praca z komputerem powinna być prosta, łatwa, przyjemna i nie nastręczająca trudności. Niestety twórcy oprogramowania czasem o tym zapominają - a nic tak nie wyprowadza z równowagi, jak aplikacja, która nie działa tak jak powinna.

Sporządzenie listy najbardziej denerwujących programów komputerowych to niełatwa sprawa. Po pierwsze, użytkownicy korzystają zwykle z unikalnych zestawów aplikacji, dopasowanych do ich potrzeb i zainteresowań; po drugie, rezygnują z programów na których się zawiedli na rzecz innych, alternatywnych narzędzi.

Poniższa lista będzie więc moją autorską próbą przygotowania listy najbardziej irytujących programów, z jakimi można zetknąć się na co dzień.

Firefox 4 beta 4

Byliśmy jak dotąd świadkami wprowadzenia czterech wersji testowych przeglądarki internetowej Mozilli. Jest faktem niezaprzeczalnym, że pojawiły się w niej istotne poprawki, w tym funkcja Smart Location Bar (ułatwiająca wyszukiwanie otwartych kart i przełączanie się między nimi), mechanizm ochrony przed awariami wtyczek czy też funkcja App Tabs, służaca do "wygodniejszego i oszczędzającego przestrzeń zarządzania często używanymi stronami i aplikacjami webowymi".

Wraz z pojawieniem się bety numer 4 Firefoksa zaszła też pewna drobna zmiana w menu kontekstowym, które pojawia się po kliknięciu prawym przyciskiem myszy odnośnika do innej strony. Funkcje "Otwórz odnośnik w nowym oknie" i "Otwórz odnośnik w nowej karcie" występujące wcześniej w menu kontekstowym w tej kolejności, zostały zamienione miejscami.

Wciąż jeszcze się do tego nie przyzwyczaiłem i z rozpędu otwieram strony w nowych oknach, zamiast na kartach.

Adobe Photoshop CS 5

W fotoedytorze denerwuje mnie zmiana w mechanizmie otwierania obrazów. We wcześniejszych wersjach programu można było otwierać kolejne pliki przenosząc je z Eksploratora Windows na ikonę Photoshopa widoczną na pasku zadań systemu. Jeśli spróbujemy tego w Photoshopie CS5, to przeniesiony w ten sposób obraz zamiast zostać otwarty na nowej zakładce, zostanie osadzony w bieżącym dokumencie.

Jest to oczywiście kwestia pewnych przyzwyczajeń do pracy z programem - inni użytkownicy z pewnością odbiorą opisywane rozwiązanie pozytywnie (ktoś, kto jak ja nie używa przeglądarki Bridge, a menu Plik | Otwórz - z rzadka, może się od czasu do czasu zirytować).


Zobacz również