Najgłupsze filmowe sceny z komputerami w tle

Czy wiecie, że Terminator byłby idealnym aktorem do reklam Apple "I'm a Mac"? Albo że, jak wszystko na to wskazuje, Robocop "działał" pod kontrolą MS-DOS?

Nowoczesne technologie i komputery już dawno zagościły na dobre w kinie akcji i science-fiction. Problem w tym, że wątki związane z informatyką, pracą z komputerem i oprogramowaniem, czy z użyciem robotów bądź innego sprzętu elektronicznego są często realizowane dość niefrasobliwie (żeby nie powiedzieć - niechlujnie).

W myśl zasady, że "ciemny lud to kupi" filmowcy popełniają w swoich produkcjach kardynalne błędy logiczne i zaliczają wstydliwe wpadki. Dobitnym przykładem tej tendencji jest słynna scena z filmu "Dzień niepodległości", w której Jeff Goldblum i Will Smith skutecznie infekują komputerowym wirusem stworzonym przez człowieka system statku kosmicznego Obcych.

Jeśli zastanawialiście się kiedyś, skąd pochodzą tajemnicze linie kodu widoczne na monitorach hakerów w filmach sensacyjnych lub co oznaczają dane wyświetlane na wyświetlaczu Terminatora, mamy dla was kilka - zaskakujących - odpowiedzi.


Zobacz również