Najlepszy prezent dla dziecka? Oczywiście gra dla dorosłych!

Jak wynika z opublikowanych przez portal BBC wyników badań, rodzice zwykle nie przejmują się zamieszczonymi na pudełkach gier symbolami. Nie należy bowiem do rzadkości sytuacja, w której dzieci korzystają z produkcji oznaczonych jako "dozwolone od 18 roku życia".

Wszystkie dostępne na brytyjskim rynku gry oznaczone są liczbami definiującymi minimalny wiek, poniżej którego użytkownik do danej gry sięgać nie powinien. Okazało się jednak, że nie tylko dzieci, ale również rodzice nie zwracają uwagi na widniejącą na pudełku liczbę.

Zdaniem Jurgena Freunda, szefa przeprowadzającej badania firmy Modulum, zamieszczony na opakowaniu symbol rodzice traktują wyłącznie jako nieistotną wskazówkę. Nawet jeśli gra im się nie podoba, zwykle nie zakazują dzieciom jej uruchamiania.

Najciekawszy jest fakt, że opiekunowie dużo częściej przejmują się ilością czasu, jaką pociecha spędza przed komputerem niż zadaniami, jakie ona przy jego pomocy wykonuje. Niepełnoletnim natomiast oznaczenie "18+" kojarzy się zwykle nie z zakazem rodziców, lecz z dobrą i wciągającą rozrywką.

Podobna sytuacja zresztą ma miejsce w Polsce, oznaczenia wiekowe mało kogo interesują, a "sprzedawcy półlegalni" na Warszawskiej Giełdzie Komputerowej wręcz się z nich podśmiewają (patrz artykuł pt. "Dzieci o komputerach").


Zobacz również