Najmniejsze aparaty

Modne ostatnio ''slimy'' oraz inne najmniejsze cyfrówki dysponują coraz większymi możliwościami. Chodzi głównie o stosowanie dużej rozdzielczości matryc oraz zmiennoogniskowej optyki.

Modne ostatnio ''slimy'' oraz inne najmniejsze cyfrówki dysponują coraz większymi możliwościami. Chodzi głównie o stosowanie dużej rozdzielczości matryc oraz zmiennoogniskowej optyki.

"Slimy" są wielkości zbliżonej do karty kredytowej, ale o grubości pudełka na kasetę magnetofonową. Dysponują całkiem niezłymi matrycami CCD (np. 5 Mp) oraz dwu- lub trzykrotnym zoomem optycznym. Obiektyw takiego aparatu bywa umieszczony bardzo oryginalnie - wewnątrz, równolegle do dłuższego boku korpusu. Aby można było wykonywać zdjęcia, trzymając aparat "typowo", czyli ustawiając większą powierzchnię w stronę rejestrowanego motywu, zastosowano lustro, które umożliwia przekierowanie obrazu "wpadającego" do wnętrza aparatu o 90 stopni.

Coraz więcej producentów oferuje aparaty tego typu. Jednym z najnowszych jest niedawno pokazany na Photokinie czteromegapikselowy model Olympusa, oznaczony symbolem AZ-2 Zoom. Slimy od jakiegoś czasu oferują Sony, Minolta, Casio czy Panasonic. Malutkie aparaty cyfrowe, choć nieco większe od slimów, od dawna proponuje Canon. Jeden z nich, Ixus oznaczony liczbą 500, mile nas zaskoczył wysoką jakością obrazu.

Konica Minolta Dimage X50

Najnowszy model z serii X jest niezwykle podobny do pokazywanego na Photokinie jednego z najnowszych modeli Sanyo (Xacti VPC-A5). Nie będziemy dociekać, kto faktycznie jest producentem tego niewielkiego pudełeczka z prawie trzykrotnym zoomem optycznym. Aparat został wyposażony w matrycę o rozdzielczości 5 Mp.

Konica Minolta Dimage X50

Konica Minolta Dimage X50

Produkt wprowadzany na polski rynek przez Konicę Minoltę jest niewątpliwie ciekawą propozycją dla osób, które nie chcą rozstawać się z aparatem fotograficznym. Pięciomilionówka "do butonierki" jest na tyle mała, że niemal w każdej sytuacji możesz ją nosić przy sobie. Na szczęście miniaturyzacja tego urządzenia nie wymusiła daleko idących ograniczeń aparatu. Co prawda, nie dysponuje zaawansowanymi trybami doboru parametrów ekspozycji, ale nie jest też w pełni zautomatyzowaną "idiotenkamerą". Bardzo ważne jest, że można wpływać na jakość obrazu poprzez ustawienie czułości CCD - dostępne są cztery jej poziomy. Model X50 pozwala także na kompensację ekspozycji (+/- 2 jednostki), wybór profilu oświetlenia (cztery pozycje oprócz trybu auto), określenie stopnia kompresji JPEG (jedyny dostępny format zdjęciowy) oraz użycie trybu wielopunktowego pomiaru światła. Za pomocą malucha Minolty możesz także wykonywać zdjęcia w tonacji sepii oraz czarno-białe, a także nagrywać filmy w rozdzielczości 320x240 pikseli przy częstotliwości 30 klatek na sekundę. Aparat dysponuje także trybem makro, pozwalającym na wykonywanie zdjęć z minimalnej odległości wynoszącej 6 cm.

Jakość zdjęć wykonanych modelem X50 oceniamy dobrze w porównaniu z jakością oferowaną przez większość kompaktowych aparatów cyfrowych uwzględnionych w tym rankingu. Maluchowi Minolty należą się zaś bardzo dobre oceny, gdy porównujemy jakość jego zdjęć z pochodzącymi z innych cyfrówek typu "slim".

Sony DSC-T3

Sony cyber-shot t3 - aparat wielkości papierośnicy wyposażono w pięciomilionową matrycę.

Sony cyber-shot t3 - aparat wielkości papierośnicy wyposażono w pięciomilionową matrycę.

Niewątpliwie ciekawy model z grupy "cyfrówek do butonierki" to również produkt Sony. W porównaniu do Minolty X50 jest jeszcze węższy (grubość jest porównywalna do pudełka kasety magnetofonowej). Producent wbudował do wnętrza matrycę CCD o rozdzielczości 5 milionów pikseli oraz trzykrotny zoom optyczny. Naszej uwadze nie mógł umknąć gigantyczny, bo aż 2,5-calowy wyświetlacz LCD. Tej wielkości panel bardzo rzadko spotyka się nawet w dużych modelach.

Aparat jest niemal w pełni zautomatyzowany. Możesz jednak użyć któregoś z ośmiu trybów profilowanych (portret, zdjęcia obiektów w ruchu, sceny nocne itp.). Aby wpłynąć na jakość rejestrowanego obrazu, możesz ustawić czułość (dostępne są trzy poziomy). Model T3 umożliwia także kompensację ekspozycji oraz wykonywanie zdjęć w trybie makro (minimalna odległość fotografowania wynosi tylko 1 cm!). Fotografujący slimem Sony jest zmuszony do używania ekranu LCD, bo aparat nie ma wizjera optycznego.

Canon Digital Ixus 500

Stylistyka obudowy Ixusa 500 nie różni się od poprzednich modeli tej serii. W nowym Ixusie wykorzystano tę samą optykę, co w starszym modelu 430, czyli trzykrotny zoom o ogniskowej odpowiadającej 36-108 mm. Nic dziwnego, bo dobrych elementów nie trzeba wymieniać, a podobnie jak poprzednik pięćsetka uzyskała w teście ostrości 9 na 10 punktów. Jeszcze wyższe noty aparat zdobył w testach dynamiki. Zarówno w najjaśniejszych, jak i najciemniejszych elementach kadru zostały odwzorowane prawie wszystkie szczegóły. Na bardzo dobrą ocenę Ixus zasługuje także za niewielki poziom szumów, jakie pojawiają się w cieniach obrazu.


Zobacz również