Najszybsza "cyfrówka" świata

Okazuje się, że nawet najnowocześniejsze cyfrowe aparaty fotograficzne wciąż są zdecydowanie zbyt wolne do zastosowań naukowych. Dlatego też Uniwersytet Wisconsin-Madison zbudował najszybszy aparat cyfrowy na świecie - urządzenie jest w stanie zarejestrować zderzenie protonów przebiegające z prędkością porównywalną do prędkości światła.

Podstawowym problemem podczas rejestracji zderzeń protonów jest niewystarczająca szybkość reakcji aparatu. Cała kolizja trwa zaledwie 2-miliardowe części sekundy - jest ona tak krótka, że bardzo prawdopodobne jest wykonanie zdjęcia za późno.

Stworzony przez zespół naukowców pod kierownictwem Pameli Klabber system RCT (Regional Calorimeter Trigger), składający się z 300 działających równolegle płyt komputerowych, po wykryciu fotonów rejestruje ujęcia klatka po klatce w odstępach 25 nanosekundowych. Ze względu na ogromną liczbę danych, które należałoby zapisać, urządzenie dokonuje wstępnej selekcji wybierając tylko wartościowe obrazy.

Cały system był rozwijany przez sześć lat, kosztował 6 milionów USD i będzie zainstalowany w tym roku w akceleratorze cząstek elementarnych LHC (Large Hadron Collider, czyli Wielki Zderzacz Hadronów) w Genewie.


Zobacz również