Najwolniejsza w regionie

Polska ma najwyższe bezrobocie wśród krajów naszego regionu kandydujących do Unii Europejskiej, będzie też miała w tym roku najniższy wskaźnik wzrostu gospodarczego.

Te fatalne wiadomości pochodzą z prognoz ekonomicznych Komisji Europejskiej. Jest jednak jedna pozytywna informacja - Polska ma jeden z najniższych wskaźników inflacji wśród wszystkich 28 państw członkowskich i kandydujących do UE. Jednocześnie jednak mamy najwyższą stopę bezrobocia. Deficyt w budżecie państwa, w handlu zagranicznym i na rachunku bieżącym jest średni na tle innych państw kandydujących do UE, natomiast wyższy niż w państwach członkowskich.

Jak prognozuje Komisja Europejska, polski Produkt Krajowy Brutto wzrośnie w tym roku o 2,5% i jest to wynik gorszy od znakomitej większości kandydatów do UE – dla krajów bałtyckich przewidziany jest wzrost gospodarczy o 4,5 –5,5%, dla Czech o 2,8%, dla Węgier o 3,7%. Gorszy wynik ma mieć jedynie Cypr – 2-proc. wzrost. Jeszcze w listopadzie ubiegłego roku KE przewidywała dla Polski wzrost PKB o 3,2%. Na ograniczenie wzrostu PKB w tym roku wpływ ma przede wszystkim słaba koniunktura zewnętrzna, niepewne perspektywy inwestycji oraz zmniejszenie wydatków na konsumpcję.

Ekonomiści z Komisji Europejskiej przewidują natomiast szybszy wzrost gospodarczy Polski w 2004 roku – o 3,7% (zrównamy się wtedy z Maltą i Słowenią), głównie dzięki odwróceniu tendencji spadkowej w inwestycjach. W tym samym czasie stopa wzrostu w Unii Europejskiej ma wynieść 1,3%. Wzrost PKB Niemiec, naszego najważniejszego partnera handlowego, wyniesie w tym roku tylko 0,4%, a w przyszłym 2%.

Bezrobocie ma wynieść w tym roku w Polsce – według Międzynarodowej Organizacji Pracy – 20,6% ludności czynnej zawodowo, a w 2004 roku obniży się zaledwie o 0,6 punktu procentowego. Wysokie bezrobocie będzie spowodowane przede wszystkim trwającą restrukturyzacją przedsiębiorstw, dotknie zwłaszcza rolnictwo, górnictwo, hutnictwo i kolejnictwo. Wśród krajów kandydujących do UE wysokie bezrobocie nęka również Słowację (18,2%) i Litwę (16,2%). W Czechach bez pracy pozostaje jedynie 7% ludności czynnej zawodowo, a na Węgrzech - 6,2%. W samej Unii Europejskiej średnie bezrobocie wyniesie w tym roku 8% (najniższe jest w Luksemburgu – 3,3%, a najwyższe w Hiszpanii – 11,6%).

Eksperci z Komisji Europejskiej podkreślali w swoim raporcie dobre wyniki polskiego eksportu – i to nie tylko dzięki silnej złotówce, ale również rosnącej konkurencyjności polskich produktów i przestawieniu się przedsiębiorców na eksport do Unii.

Wskaźnik inflacji ma w tym roku wynieść w Polsce 1,1%, a w przyszłym roku wzrosnąć do 2,3% - czyli nadal poniżej średniej krajów, które przystąpią do UE w 2004 r. (w tym roku średnio 2,7%, a w przyszłym 3,3%). W samej Unii w tym roku inflacja ma wynieść 2,1%, a w 2004 spaść do 1,7% (w Niemczech odpowiednio 1,3% i 1,2%).

Deficyt budżetowy w Polsce ma wynieść w tym roku 4,2% PKB, a w przyszłym roku spaść jedynie nieznacznie do 4%. W tym roku, jak przewiduje KE, 3-proc. próg deficytu wyznaczony przez pakt stabilności strefy euro przekroczą Francja, Portugalia i Niemcy.


Zobacz również