Narodziny gwiazd

Dawno już nie mieliśmy okazji zaprezentować tylu niecodziennych produktów. Znalazło to odbicie w naszych ocenach i liczbie przyznanych wyróżnień

Dawno już nie mieliśmy okazji zaprezentować tylu niecodziennych produktów. Znalazło to odbicie w naszych ocenach i liczbie przyznanych wyróżnień.

Tym razem w wyniku zestawienia testowanego sprzętu powstał przegląd interesujących produktów różnych asortymentów. W naszych salach testowych sprawdziliśmy, jak sprawują się w kinie domowym trzy najnowsze projektory wykonane zarówno w technologii LCD, jak i DLP. Dwa z nich - Epson i Hitachi - to urządzenia typowo kinowe. Dzieli je jednak przepaść jakoś-ciowa (a cenowo wcale nie jest to tak jednoznaczne). To, że tak wyraźnie opowiadamy się za jednym z projektorów, nie oznacza, że ten drugi jest bardzo słaby. Wręcz przeciwnie, to model ponadprzeciętnie dobry. Po prostu nasz faworyt jest w swojej kategorii produktem wybitnym i na jego tle konkurencja wypada blado. Całkowitym zaskoczeniem jest projektor nowej na polskim rynku marki Nobo. Firma o egzotycznie brzmiącej nazwie nie jest producentem projektorów, nie mamy tu więc do czynienia z nagłymi narodzinami gwiazdy. Nobo, jak robi to wielu, wielu innych wytwórców, kupuje produkty OEM u swoich dostawców i opatruje je własną marką. Model X11P możecie kupić w USA, np. jako urządzenie Xeroxa. Nie umniejsza to w niczym zalet projektora Nobo, który z teoretycznie biurowego przeznaczenia (bardzo małe gabaryty i waga) znakomicie wręcz sprawdza się w kinie domowym. Potwierdza to regułę, że nie zawsze projektor do biura nie sprawdzi się w domowym zaciszu. Wszystko jak zwykle zależy od modelu, chociaż uczciwie trzeba przyznać, że ze względu na inną specyfikę technologii kreowania obrazu modelom DLP jest łatwiej otrzymać dobre oceny niż rzutnikom opartym na panelach LCD.

Kolejne narodziny gwiazdy to naszym zdaniem bardzo udany zestaw kolumn 5.1 brytyjskiej marki Celestion. Firma ta w swej ojczyźnie ma zasłużoną renomę, w Polsce, z powodu perturbacji z dotychczasowymi dystrybutorami, nie była rozreklamowana. Warto jednak zwrócić uwagę na Celestiony serii F, gdyż są to kolumny, których poszukuje wielu - mają brzmienie przede wszystkim uniwersalne, dobrze radzą sobie z każdym rodzajem muzyki. Jeśli dodamy, że wzorowo je wykonano i wyceniono na rozsądnym poziomie, trzeba przyznać, że są warte zainteresowania. Ale to nie koniec niespodzianek - Samsung wprowadził właśnie zintegrowany zestaw combo, którego wysoka jakość brzmienia zaskoczyła nas zupełnie. I wreszcie prawdziwy rarytas - odtwarzacz egzotycznej marki Ronin kosztujący niewiele ponad 400 zł. Wydaje się, że za te pieniądze nie można kupić nic dobrego. A jednak cuda się zdarzają, Ronin jest tego najlepszym przykładem.


Zobacz również