Narodziny składu komputerowego

Jonathan Seybold, założyciel wpływowej firmy Seybod Seminars, mówi, że kiedy Steve Jobs po raz pierwszy pokazał mu Macintosha, był przekonany, że stanowi on nie tylko przyszłość komputerów, ale również przyszłość przemysłu wydawniczego. ''Było dla mnie jasne, że granica pomiędzy komputerami i informatyką a sztukami plastycznymi właśnie zniknęła'' - mówi Seybold.

Jonathan Seybold, założyciel wpływowej firmy Seybod Seminars, mówi, że kiedy Steve Jobs po raz pierwszy pokazał mu Macintosha, był przekonany, że stanowi on nie tylko przyszłość komputerów, ale również przyszłość przemysłu wydawniczego. ''Było dla mnie jasne, że granica pomiędzy komputerami i informatyką a sztukami plastycznymi właśnie zniknęła'' - mówi Seybold.

Latem 1984 roku Jobs zadzwonił do Seybolda. "Steve chciał mnie szybko zobaczyć" - przypomina sobie Seybold. "Powiedział mi, że zawarł umowę z Adobe i przygotowuje umowę z Linotype, a także mają prawdziwe czcionki. Pojechałem do Cupertino i wszedłem do małego pokoju, w którym stał Jobs i [współzałożyciel Adobe] John Warnock z Macintoshem i drukarką LaserWriter. Steve pokazał mi, czym się zajmowali. Obróciłem się do niego i stwierdziłem: - Właśnie postawiłeś przemysł wydawniczy na głowie. To jest znamienne zdarzenie. Kiedy z kolei obróciłem się do Johna, zauważyłem jego wyraz twarzy. Był taki szczęśliwy. Jestem pewny, że myślał: - Utworzyłem tę firmę. To jest moje potwierdzenie. Była to magiczna chwila".

Laserowa drukarka LaserWriter zadebiutowała z wielkim hukiem podczas corocznego zebrania akcjonariuszy 23 stycznia 1985 roku, kiedy Steve Jobs po raz kolejny pokazał swoje legendarne umiejętności prowadzenia show. Na scenie zespół Pointer Sisters śpiewał "I'm So Excited". Na widowni można było znaleźć wszystkich 27 pracowników Adobe, którzy przylecieli do Cupertino dzień po wzniesieniu toastów za zakończenie dwuletnich wysiłków.

Szczęśliwi inżynierzy mogli patrzeć na swój produkt, znajdujący się na scenie i obserwować reakcje publiczności.

"Nie można było wyjść z sali bez wrażenia, że dokonano czegoś wspaniałego" - mówi Dan Puttman, wiceprezydent odpowiedzialny za region Ameryki Północnej.

Cena drukarki LaserWriter wynosiła 6995 USD - dość drogo jak na obecne standardy, ale była zaskakująco tania w porównaniu z produktami IBM i Xerox, które kosztowały trzy do dziesięciu razy więcej. Nie wolno zapominać o specjalnym dodatku Adobe, jakim był język PostScript. Prawie natychmiast po prezentacji analitycy zaczęli wychwalać jakość druku, która była zbliżona do wydruków z profesjonalnych urządzeń.

Po przedstawieniu LaserWritera firma Adobe Systems została zauważona w świecie korporacyjnym. Dwóch naukowców [współzałożyciele firmy Warnock i Chuck Geschke] stali się centrum zainteresowania mediów, udzielając nieskończonych odpowiedzi, dlaczego druga największa firma komputerowa postawiła swoją przyszłość na kompletnie nieznane przedsiębiorstwo, które dopiero rozpoczyna działalność.

Kiedy trzy prężnie rozwijające się firmy - Adobe Systems, Aldus Corporation i Apple Computer - połączyły w 1985 roku swe siły, aby utworzyć system komputerowego składu publikacji, reakcje można było zauważyć w całym świecie wydawniczym. Dzięki połączeniu komputera Apple Macintosh, programu Aldus PageMaker i drukarki LaserWriter wyposażonej w Adobe PostScript możliwe stało się szybkie przygotowywanie publikacji do druku bez dotychczasowych ograniczeń systemów drukarskich.

Niniejszy fragment tekstu został zaczerpnięty z książki Pameli Pfiffner, zatytułowanej Inside the Publishing Revolution: The Adobe Story (Adobe Press/Peachpit Press, 2003).

Pamela Pfiffner jest redaktor naczelną witryny http://creativepro.com , a w przeszłości była redaktor naczelną magazynów "MacUser" i "Publish".


Zobacz również