Następny obrót spirali

Od wiosennego testu w gronie napędów DVD znów doszło do wymiany pokoleń. Nowe modele są i lepsze, i tańsze.

Od wiosennego testu w gronie napędów DVD znów doszło do wymiany pokoleń. Nowe modele są i lepsze, i tańsze.

Trzy lata temu zakup czytnika DVD nie wystarczał do delektowania się nowym rodzajem kina domowego. Już wtedy zadowalająca była wydajność samego napędu, ale ówczesne komputery nie dawały sobie rady z rozkodowaniem filmów w czasie rzeczywistym. Dlatego ratowano się, używając wyspecjalizowanych kart graficznych (w których, co ciekawe, po raz pierwszy zastosowano pamięć typu RAMBUS) albo dodatkowych dekoderów sprzętowych, podłączonych po stronie analogowej lub cyfrowej do oryginalnej karty wideo. Duża, swego czasu, oferta sprzętowych dekoderów DVD skurczyła się dziś do jednego modelu, Creative Dxr3, kiedy okazało się, że ich pracę z powodzeniem może wykonać procesor peceta, jeżeli tylko jest szybszy niż 300 MHz.

Obecnie nawet najtańszy komputer dysponuje mocą wystarczającą do obsługi formatu DVD. Do kompletu brakuje tylko odpowiedniego czytnika i programu dekodującego. Ostatnio oba składniki można kupić w jednym pudełku za niespotykanie, jak dotąd, małą sumę.

Wydawać by się mogło, że czytnik DVD-ROM działa równie prosto jak napęd dyskietek. Jest to prawda w odniesieniu do nowego standardu, jakim jest DVD. Gorzej jest z formatem starszym, CD, którego pierwsze specyfikacje nie były przygotowywane z myślą o komputerach. Coraz nowszym pomysłom na wykorzystywanie krążków towarzyszyły kolejne specyfikacje. Jest ich już co najmniej sześć ksiąg. Wszystkie muszą być obsługiwane przez współczesne czytniki. Ich oprogramowanie stało się na tyle obszerne, że z trudem mieści się na 128 KB pamięci umieszczonej w napędzie. Zazwyczaj poszczególne zadania, sformalizowane w różnych specyfikacjach, obsługują osobne procedury. Z tego powodu model znakomity pod jednym względem, pod innym może okazać się fatalny.

Dopóki konkretna funkcja nie jest bardzo często używana, producenci nie zajmują się udoskonalaniem jej obsługi. Aktualnie modne stały się dwie funkcje, wcześniej mniej popularne. Pierwsza jest związana z upowszechnieniem tanich nagrywarek i nośników wielokrotnego użytku. Z tego powodu częściej niż kiedyś korzysta się z procedur odczytu płyt RW. Taki sam skutek dla fragmentu firmware'u, stosowanego do odczytu nagrań CD-Audio, ma rozpowszechnienie formatu kodowania dźwięku MP3. Intensywnie używane funkcje są udoskonalane. Zatem po szybkości ekstrakcji muzyki z kompaktów, jak i tempie obsługi płyt RW, łatwo będzie można odróżnić napędy najnowsze od nieco starszych.

Na ogół testowane modele czytają płyty wielokrotnego użytku dużo wolniej niż krążki wytłoczone w wytwórni. Konstruktorzy Toshiby SD-M1612 udowodnili, że CD-RW może być obsługiwany równie szybko. Grupa napędów na licencji Pioneera czyta takie krążki wolniej aż o 20 procent. Najgorzej pod tym względem wypadł starszy model LG - DRD-8120B, pracujący z płytami RW aż trzy razy wolniej.

Walka napędu z brudną płytą. Widoczne cykliczne przyspieszanie i zwalnianie w mniej czytelnych fragmentach kompaktu.

Walka napędu z brudną płytą. Widoczne cykliczne przyspieszanie i zwalnianie w mniej czytelnych fragmentach kompaktu.

Odtwarzanie dźwięku wymaga innych warunków niż jego ekstrakcja. W pierwszym przypadku chodzi o stabilność, której zachowaniu najlepiej służy utrzymanie stałej prędkości liniowej (CLV). Inaczej ekstrakcja - powinna trwać jak najkrócej, dlatego najlepszym sposobem jej realizacji jest zastosowanie stałej prędkości kątowej (CAV). W większości napędów do ekstrakcji plików audio używa się jednak wolniejszego algorytmu. Tylko w pięciu z testowanych modeli: Toshibie SD-M1612 oraz w produktach firm Sony, Artec, Asus i Lite-On stosuje się schemat CAV. Wśród nich tylko w napędzie Lite-On LTD-163 udało się zrównać prędkość zrzutu plików dźwiękowych z tempem obsługi innych rodzajów danych. W pozostałych - obsługa audio trwa co najmniej o 30 procent dłużej. Katastrofalnie wypadły napędy z algorytmem CLV. Najgorsze z nich: Toshiba SD-M1502, Samsung 612F i Creative 1241E zrzucały pliki audio aż czterokrotnie wolniej.

W innych próbach różnice pomiędzy testowanymi urządzeniami nie były aż tak duże. Okazało się, że najnowsze modele pracują szybciej, ale w stopniu mniejszym niż wynikający z ich prędkości nominalnych. Co ciekawe - najtańszy okazał się napęd należący jednocześnie do grupy najszybszych. I nie jest to wyjątek. Po raz pierwszy urządzenia lepsze wcale nie są droższe. Stwarza to dobrą okazję do zakupu takich napędów jak Lite-On LTD-163 (265 zł), Artec DVD 16x (289 zł) czy AOpen DVD-1640PRO (280 zł).

Parametry techniczne i wyniki testów napędów DVD

Parametry techniczne i wyniki testów napędów DVD

Nie udało się znaleźć modelu najlepszego pod każdym względem. We wszystkich odkryliśmy jakieś słabsze strony. Chwalony za najszybszy odczyt wszystkich formatów CD - napęd Toshiba SD-M1612 - obsługiwał nośniki DVD wolniej niż konkurencyjne modele. Słabą stroną innego rekordzisty - Lite-On LTD-163 - okazał się za wolny transfer z krążków wielokrotnego zapisu.

Najlepszym w bardzo wyrównanej walce okazał się napęd Samsung SD-616F. Nie należy go mylić z nieco starszym urządzeniem tego producenta - oznaczonym SD-612F - który zajął miejsce ostatnie. Zwycięzca uzyskał najlepsze oceny za obsługę formatu DVD, w tym za rekordowo krótkie czasy kopiowania. Wykazał się też najkrótszymi czasami dostępu. Najgorsze oceny uzyskał za wolną ekstrakcję plików audio.

Jak testowaliśmy

Wszystkie napędy poddaliśmy jednakowym procedurom testowym. Urządzenia podłączaliśmy do osobnego kanału kontrolera IDE komputera testowego. Oprócz badanego napędu znajdował się w nim procesor Pentium 4 1,7 GHz, 256 MB pamięci RAMBUS i twardy dysk Maxtor DiamondMax Plus. Ocena obejmowała trzy kategorie: możliwości, jakość i wydajność. Na ich podstawie obliczyliśmy wynik końcowy, a po uwzględnieniu ceny modelu - opłacalność zakupu.

Możliwości. Punkty przyznawaliśmy za nominalną szybkość w obu trybach pracy, CD i DVD, możliwość aktualizacji oprogramowania (firmware'u), wielkość bufora, możliwość pracy napędu w pionie, analogowe z przodu i cyfrowe z tyłu wyjście dźwiękowe, przycisk na frontowej stronie napędu do sterowania odtwarzaniem płyt audio, możliwość awaryjnego wyjmowania kompaktu, szybki interfejs IDE oraz za wbudowaną korekcję audio i możliwość odczytu informacji CD-Tekst.

Jakość. W tej kategorii najwięcej punktów można było uzyskać za zawartość pudełka, w którym napęd jest sprzedawany. Połowa punktów przysługiwała za obecność programowego dekodera DVD. Reszta za długą gwarancję (powyżej 12 miesięcy), przewód audio, taśmę do połączenia napędu z kontrolerem, dyskietkę ze sterownikiem do pracy w DOS-ie. Oprócz tego w ocenie jakości uwzględniliśmy maksymalny poziom hałasu, jaki wytwarzał napęd podczas całego testu.

Wydajność. Do oceny wydajności posłużyliśmy się trzema programami benchmarkowymi i kilkoma testami symulującymi najczęstszy sposób wykorzystania napędów. Parametry odczytu CD i DVD mierzyliśmy programami CD Tach 98, Nero CDSpeed i Nero DVDSpeed. Chodziło o pomiar średniej szybkości, czasów dostępu, obciążenia procesora. Interesował nas także czas rozpędzania i hamowania płyty oraz jej rozpoznawania po włożeniu do napędu. Używaliśmy tłoczonych nośników CD i DVD oraz nagrywanych - jednokrotnego (CD-R) i wielokrotnego (CD-RW) użytku. Płyty nie były w szczególnie dobrym stanie, gdyż oprócz zmierzenia szybkości chodziło nam także o sprawdzenie wbudowanych w napęd mechanizmów i algorytmów korekcji błędów.

Ponieważ wielu użytkowników przenosi nagrania ze swoich ulubionych płyt na inny nośnik, postanowiliśmy sprawdzić tempo kopiowania ścieżek audio. Wykorzystaliśmy do tego programy CDSpeed i CDDAE99, które dodatkowo rejestrowały liczbę błędów. Zmierzyliśmy także czas kopiowania 336 MB danych z kompaktu oraz 190 MB danych z płyty DVD na twardy dysk testowego komputera.

Uwaga - na płycie dołączonej do pisma znajduje się pełny raport z testów, w takiej postaci, w jakiej został przygotowany przez laboratorium PCWK. Dzięki temu możliwe jest prześledzenie wszystkich ocen szczegółowych, przyznanych poszczególnym napędom, ewentualnie modyfikacja ich wag według indywidualnych potrzeb. Raport przygotowany jest w formacie MS Excel 2000.


Zobacz również