Nasza mała DECT-ologia

Od momentu, gdy Graham Bell wynalazł telefon, minęło już trochę czasu. Jego pomysł poddano wielu ulepszeniom, dziś mamy światłowody, centrale cyfrowe, telefonie: komórkową i bezprzewodową. Stosunkowo niewiele zmieniło się jednak w naszych domach, nadal na ścianach wiszą niezapomniane aparaty "Tulipan" i "Krokus", gdzieniegdzie coś nowocześniejszego. Wielkimi krokami zbliża się jednak rewolucja - system DECT, który zmieni naszą domową sieć telefoniczną.

Od momentu, gdy Graham Bell wynalazł telefon, minęło już trochę czasu. Jego pomysł poddano wielu ulepszeniom, dziś mamy światłowody, centrale cyfrowe, telefonie: komórkową i bezprzewodową. Stosunkowo niewiele zmieniło się jednak w naszych domach, nadal na ścianach wiszą niezapomniane aparaty "Tulipan" i "Krokus", gdzieniegdzie coś nowocześniejszego. Wielkimi krokami zbliża się jednak rewolucja - system DECT, który zmieni naszą domową sieć telefoniczną.

Aparat bezprzewodowy firmy Ericsson D260

Aparat bezprzewodowy firmy Ericsson D260

Jak łatwo się domyślić, DECT to skrót, który oznacza Digital European Cordless Telephony, czyli po polsku: europejski system cyfrowej telefonii bezprzewodowej. Nazwa systemu wskazuje, że został opracowany przez producentów europejskich, a rozpowszechniony głównie w krajach UE. Na razie jedynym konkurencyjnym systemem tego typu telefonii jest japoński PHS, ale - mimo swoich zalet - uzyskał on stosunkowo małą popularność poza granicami Kraju Kwitnącej Wiśni.

Pierwszy kontakt z telefonem w standardzie DECT może wywołać zaskoczenie, w zależności bowiem od rodzaju instalacji możemy posługiwać się najzwyklejszym aparatem lub wierną kopią modelu GSM. Próba zadzwonienia spowoduje prawdopodobnie jeszcze większe zamieszanie, gdyż wszystko będzie się odbywać jak w telefonie GSM. Najpierw więc wpisujemy numer, dopiero później wciskamy przycisk "ze słuchaweczką", aby uzyskać połączenie.

Jedynym ograniczeniem dla telefonów DECT jest żywotność akumulatorów i zasięg stacji bazowej.

Podobnie jak w aparacie GSM, korzystamy również z książki telefonicznej i wyświetlacza ciekłokrystalicznego. Nasze zaciekawienie osiąga szczyt, gdy dzwoni do nas kolega ze "słuchawki" leżącej w pokoju obok. Czyżby centralka telefoniczna w domu? Bynajmniej, to tylko podstawowe możliwości systemu DECT.

Przede wszystkim skalowalność

Słuchawka aparatu Xalio firmy Philips

Słuchawka aparatu Xalio firmy Philips

Wszystko okazuje się jasne, gdy bliżej przyjrzymy się zainstalowanemu systemowi. W skład podstawowej instalacji DECT wchodzą trzy elementy: jednostka centralna, stacja bazowa oraz aparaty często nazywane ze względu na wygląd po prostu słuchawkami. Elementy te mogą być ze sobą łączone w różny sposób w zależności od wymaganej pojemności i rozproszenia abonentów.

Jednostka centralna to komputer odpowiedzialny za prawidłową obsługę nadajników i aparatów telefonicznych. Do niej są podłączone również linie miejskie, siłą rzeczy służy więc ona również jako klasyczna centrala telefoniczna. Z jednostką centralną łączy się nadajniki zwane stacjami bazowymi.

Musi być podłączony co najmniej jeden nadajnik, aby system mógł funkcjonować. Jeśli potrzebujemy uzyskać większy zasięg, możliwa jest instalacja kolejnych stacji bazowych, których może być nawet kilkanaście.

Jedna stacja pozwala na połączenie za pośrednictwem aparatu z odległości ok. 300 m, o ile na przeszkodzie nie stoją obiekty. W budynku odległość ta wynosi 30-50 m. Różni producenci oferują nadajniki o wyższej mocy pozwalające rozszerzyć zasięg z pojedynczej stacji bazowej nawet do 1500 m.

Ostatnim i najciekawszym elementem są aparaty telefoniczne. Po przyporządkowaniu ich danej stacji bazowej, słuchawki nie trzeba odkładać na widełki, jak w zwykłym telefonie; aparat działa dokładnie jak telefon GSM.

Dla biura i domu

Seria aparatów Gigaset 2000

Seria aparatów Gigaset 2000

DECT w domu to znakomita rzecz, szczególnie jeśli zachodzi potrzeba wykorzystania więcej niż jednego aparatu telefonicznego. Bez niepotrzebnej plątaniny kabli można zbudować domowy system telefoniczny.

Wiele firm oferuje swoje produkty wykonane w systemie DECT. Doskonałym tego przykładem jest system Gigaset firmy Siemens lub telefony serii Xalio firmy Philips, idealnie nadające się do prywatnego użytku. Za około 600 zł możemy nabyć podstawowy zestaw Gigaset1010 lub Xalio 6400. W ich skład wchodzą zintegrowana jednostka centralna ze stacją bazową oraz słuchawka. W takiej konfiguracji możemy traktować nasz nowy zakup jak zwykły telefon bezprzewodowy, tyle że oferujący bardzo dobrą jakość rozmów i kilka dodatkowych funkcji. Z czasem, jeśli zajdzie taka potrzeba, możemy dokupić dodatkową słuchawkę z podstawką do ładowania lub bez niej i podłączyć ją do posiadanej stacji. Wówczas istnieje możliwość prowadzenia rozmów między aparatami, przeprowadzania telekonferencji oraz przekazywania połączeń na inny aparat. Jeśli nasz dom jest nieco większy, można wybrać rozwiązanie bardziej zaawansowane - Gigaset serii 2000 lub inne takich firm, jak Ericsson, Alcatel czy Panasonic. Pozwolą one na obsługę nawet sześciu słuchawek oraz powiększenie zasięgu dzięki dodatkowym nadajnikom.


Zobacz również