Nawet paczka po chipsach może pomóc w skutecznym podsłuchu

Skutecznie zabezpieczyć się przed podsłuchem nie jest łatwo. Okazuje się bowiem, że można przy jego prowadzeniu skorzystać nawet z tak niepozornych przedmiotów, jak paczka po chipsach.

W ostatnich tygodniach byliśmy świadkami afery podsłuchowej, czyli ujawnienia taśm z rozmów czołowych polityków. Z pewnością po tym szokującym dla nich wydarzeniu będą oni teraz bardziej ostrożni. Przeprowadzone niedawno przez naukowców z Massachusetts Institute of Technology (MIT) doświadczenie pokazuje, że mogą mieć z tym poważny problem. Okazuje się bowiem, że do podsłuchu można wykorzystać nawet...paczkę po chipsach.

W jaki sposób?

Naukowcy postanowili podsłuchać rozmowę prowadzoną w izolowanym, dźwiękoszczelnym pomieszczeniu, w którym na podłodze umieścili paczkę po chipsach. Wykorzystali do tego kamerę pozwalającą na nagrywanie z prędkością ponad 2000 klatek na sekundę.

Podsłuchiwanie za pośrednictwem paczki po chipsach

Podsłuchiwanie za pośrednictwem paczki po chipsach

Na zarejestrowanym materiale widzimy pozornie nieporuszającą się paczkę. W rzeczywistości fale dźwiękowe wprowadzają ją w mikrowibracje. To właśnie one zostały poddane analizie przy wykorzystaniu specjalnie opracowanego algorytmu, który pozwolił na odtworzenie znacznej części rozmowy. Co więcej, część dźwięków udało się także odtworzyć przy zapisie z prędkością 60 klatek na sekundę.


Zobacz również