Nawigacja AD 2005

Nowe programy do nawigacji po Polsce można już określić jako systemy prowadzące dokładnie do celu. Wyróżnia je stabilność, łatwość obsługi i liczba popełnionych po drodze błędów. Czy warto zaufać taniemu systemowi do nawigacji, czy lepiej zainwestować w droższe rozwiązanie?

Nowe programy do nawigacji po Polsce można już określić jako systemy prowadzące dokładnie do celu. Wyróżnia je stabilność, łatwość obsługi i liczba popełnionych po drodze błędów. Czy warto zaufać taniemu systemowi do nawigacji, czy lepiej zainwestować w droższe rozwiązanie?

Byliśmy europejskim zaściankiem, jeżeli chodzi o nawigację, teraz okazujemy się jednym z najdynamiczniej rozwijających się rynków w Europie. Zwiększenie liczby zakupionych w Polsce systemów nawigacyjnych zaskoczyło samych producentów, którzy nie nadążają z wysyłaniem produktów. Oprócz map do palmtopów są już płyty CD do zestawów samochodowych. W Polsce działa też firma TomTom, jeden z najbardziej cenionych producentów systemów nawigacyjnych. Postanowiliśmy przyjrzeć się najciekawszym rozwiązaniom, czyli AutoMapie i MapaMap do palmtopów oraz urządzeniu TomTom Go 700.

TomTom Go dzięki specjalnej przyssawce łatwo przymocować do szyby. Można mieć też gwarancję, że urządzenie nie odpadnie.

TomTom Go dzięki specjalnej przyssawce łatwo przymocować do szyby. Można mieć też gwarancję, że urządzenie nie odpadnie.

TomTom Go 700 kosztuje aż 4000 zł i wydawać się może, że przy takiej podaży tanich palmtopów z programem do nawigacji to cena bardzo wygórowana. W końcu urządzenie wygląda zwyczajnie - niewielki ekran w równie niewielkiej obudowie. Żadnych anten, setek przycisków, wielu wyjść i wejść audio jak w zaawansowanym palmtopie.

Właśnie za tę estetycznie opakowaną prostotę płaci się 4000 zł. Seria TomTom Go została opracowana w myśl zasady "Kup, rozpakuj, włącz i używaj". Urządzenia nie trzeba konfigurować, co w przypadku palmtopa i GPS-u na Bluetooth, używanego przez program nawigacyjny, sprawiało kłopoty nawet osobom obeznanym z komputerami kieszonkowymi. W TomTomie sprawa jest prosta - zewnętrznego GPS-u nie ma, bo został wbudowany. Wystarczy postawić urządzenie przy szybie, żeby odebrało sygnał z satelitów. Można tylko określić, czy dane o położeniu mają być wyświetlane w minutach i sekundach, czy też dziesiętnych częściach minut.

Obsługa

Programowania w TomTomie zaprojektowano tak, aby uprościć korzystanie z niego, dlatego interfejs nie przypomina żadnego systemu operacyjnego. Na ekranie widać tylko mapę lub duże i czytelne ikony. Dotknięcie ich powoduje przejście do określonego podmenu. Również dotykowo obsługuje się wyświetlaną na TomTomie klawiaturę. Rozmiary klawiszy i ikon tak dobrano, aby podczas jazdy nie było problemów z trafieniem w nie. W tej kategorii za ergonomię należą się duże brawa.

Co potrafi TomTom? To przede wszystkim system do nawigacji. Nie spodziewaj się przeglądarki zdjęć czy programu do odtwarzania filmów, a jedynie funkcji ułatwiających podróżowanie. Wyznaczy trasę z punktu A do B m.in. w wersjach: najkrótsza, najszybsza, bez płatnych autostrad, piesza. Ta ostatnia bez zakazów wjazdu i skrętu.

AutoMapa pozwala na włączenie trybu nocnego, aby ekran nie oślepiał kierowcy. Cena wersji XL 949 zł.

AutoMapa pozwala na włączenie trybu nocnego, aby ekran nie oślepiał kierowcy. Cena wersji XL 949 zł.

W pamięci zapisano adresy punktów użyteczności publicznej, takich jak stacje benzynowe, restauracje czy hotele. Kilka stuknięć w ekran i już program kieruje nas najkrótszą drogą na obiad. Wyznaczanie prostej trasy z aktualnego położenia do celu nie jest trudne, ale wydanie polecenia wyszukania drogi między dwoma dowolnymi punktami zmusza do zagłębienia się w kolejne gałęzie menu. Identycznie sprawa wygląda z planowaniem drogi poprzez kilka punktów - menu przeznaczonemu do ustalania takiej trasy daleko do intuicyjności. Największą wadą sposobu wytyczania złożonej trasy jest brak funkcji wyświetlania całkowitej długości wyznaczonej drogi. System informuje tylko o odległości do pierwszego punktu postojowego.

Bardzo ciekawie rozwiązano natomiast omijanie zatorów na drodze. Kiedy użytkownik trafi na korek lub napotka zablokowaną drogę, może nakazać systemowi wytyczenie objazdu na odcinku od kilkuset metrów do 5 kilometrów. W równie prosty sposób da się ominąć odcinek wyznaczonej wcześnie trasy, o którym z góry wiadomo, że jest nieprzejezdny.

Jest też trzecia możliwość wyliczenia trasy odmiennej od początkowej. Służy do tego funkcja Trasa alternatywna, która wyznaczy również najkrótszą drogę przy założeniu, że będzie się ona jak najbardziej różnić od poprzednio ustalonej. Tego brakuje we wszystkich konkurencyjnych programach.

Dojazd pod drzwi

Jak TomTom prowadzi? Na ekranie wyświetlana jest mapa z perspektywy oczu kierowcy, najlepiej odpowiadająca temu, co widać na drodze. Można przełączać obraz mapy na tryb dwuwymiarowy (z lotu ptaka), ale jest on mniej czytelny i efektowny. W lewej dolnej części ekranu zaznaczony jest najbliższy manewr oraz odległość od niego. System dodatkowo, przed koniecznością skrętu informuje w rodzimym języku o manewrze. Tu dochodzimy do spornej kwestii, mianowicie powiadomienie głosowe wypowiadane jest mniej więcej 400 metrów przed skrętem. Dystans ten może być krótszy bądź dłuższy, w zależności od prędkości, z jaką porusza się samochód. Sęk w tym, że przez resztę czasu system milczy. Cisza oznacza konieczność jazdy na wprost przez skrzyżowania. Nie popieram tego rozwiązania i wolę, aby system co jakiś czas przypominał, że działa. Nawet gdyby to miało być polecenie "cały czas prosto". Są jednak zwolennicy jak najrzadszych wypowiedzi lektora i ich na pewno ucieszy taka konfiguracja TomToma. Komunikaty są rzadkie, ale nie ubogie. Wśród nich znajdują się informacje o konieczności zjechania na określony pas, precyzyjne polecenia dotyczące manewrów na rondzie czy niezbędny komunikat "potem". Śmieszy natomiast wygłaszane od czasu do czasu polecenie "Jedź do przodu". Jego użyteczność trudno oszacować.

Podstawowe pytanie dotyczy szczegółowości map. Przygotowuje je Tele Atlas, który plany dróg kupuje od polskiej firmy Imagis. Ona z kolei sama sprzedaje nawigację MapaMap (opisujemy ją w dalszej części tekstu). Choć wydaje się, że zarówno mapy w TomTomie, jak i w MapaMap są identyczne, to nie potrafilibyśmy sprawdzić ich na terenie całej Polski. Producent natomiast nie chce ujawnić, w ilu procentach oba plany są do siebie zbliżone.

Mapy

MapaMap to dobry elektroniczny plan miast, ale jako program nawigacyjny nie sprawdza się. Cena wesji Professional 599 zł.

MapaMap to dobry elektroniczny plan miast, ale jako program nawigacyjny nie sprawdza się. Cena wesji Professional 599 zł.

Szczegółowość map w TomTomie jest niemal wzorowa w okolicach dużych miast. W trybie trasa najkrótsza system czasami prowadzi nawet polnymi drogami, choć wydawało się, że dobrze są naniesione tylko w AutoMapie. Im dalej od aglomeracji, tym trudniej o dokładność. Niektórych ważnych jednopasmowych dróg po prostu nie ma, dlatego trudniej dojechać do wskazanych miejscowości. Tam, gdzie na mapie drogi są, często zaznaczono też numery domów. W małych miejscowościach lepiej polegać jednak na AutoMapie.

Sporo problemów TomTom ma ze skrzyżowaniami. Tu również winę ponosi twórca mapy. Na przykład niektóre ronda oznaczone są jako zwykłe skrzyżowania i program gubi się na nich całkowicie. Bywały też miejsca, gdzie droga rozjeżdżała się w dwóch przeciwnych kierunkach, natomiast TomTom sugerował jazdę na wprost. Nie sprawdzono też, jak teoretyczna klasa trasy ma się do rzeczywistości. W efekcie wadliwie działa wyznaczanie najszybszej trasy, często prowadząc drogą, która podczas podróży nawet samochodem rajdowym nie byłaby szybsza. W tych samych miejscach te same błędy są i w AutoMapie.

TomTom Go oprócz GPS-u ma wbudowany moduł Bluetooth. Dzięki temu łączy się z telefonem i pełni funkcję zestawu głośno mówiącego. Przez komórkę można też pobierać z Internetu prognozę pogody (!), dodatki do TomToma czy informacje o korkach. System Traffic info działa na razie wyłącznie w Europie Zachodniej, gdzie znacznie ułatwia podróżowanie przez zatłoczone miasta. W Polsce ma ruszyć w ciągu dwóch lat.

W funkcjach oprogramowania TomToma znaleźć można przydatne drobiazgi, takie jak symulacja jazdy wyliczoną trasą czy demonstrowanie kolejnych skrętów jako rysunków lub opisów.

TomTom Go to wygodny w obsłudze i niewymagający konfiguracji system nawigacyjny do samochodu. Jego olbrzymią zaletą jest przechowywanie w pamięci map całej Europy, co pozwala szybko wyznaczyć drogę na wakacje. Kolejnym plusem TomToma Go jest wydajność - drogę wylicza wręcz błyskawicznie. Dodatkowe funkcje, takie jak zestaw głośno mówiący i możliwość połączenia z Internetem, czynią z niego uniwersalny system nawigacyjny. Błędy, które zauważyliśmy, są raczej nieszkodliwe i dowodzą, że nie da się przygotować programu idealnego.

AutoMapa

Przez dwa lata chwaliliśmy, czasem trochę na wyrost, AutoMapę. Był to jednak pierwszy polski program do nawigacji, który rozpoczął szaleństwo na punkcie palmtopów i GPS-ów. Rachunek był prosty: zamiast kosztującego około 10 tysięcy zł profesjonalnego systemu nawigacyjnego bez mapy Polski, można było wtedy kupić komputer naręczny z GPS-em i AutoMapą za niewiele ponad 2 tysiące zł. Jako pionierowi w Polsce AutoMapie należało się łagodniejsze traktowanie. Dziś, trzy lata po pierwszej poważnej wersji AutoMapy, na rynku pojawiło się sporo konkurentów. Od każdego produktu można już wymagać jak najwięcej. Taryfa ulgowa skończyła się, czas przyjrzeć się AutoMapie krytycznym okiem.

Konfiguracja AutoMapy z założenia nie może być tak prosta, jak TomToma. Trzeba przecież połączyć palmtop z GPS-em poprzez Bluetooth, a transmisję danych ustawić w odpowiednim porcie. W AutoMapie co prawda cały proces zaprojektowano tak, aby sprawiał jak najmniej problemów, ale to nie znaczy, że nie sprawia ich wcale.

Choć zarzucaliśmy TomTomowi niezbyt intuicyjny interfejs, to i tak przebija on AutoMapę. W polskim programie, mimo że menu zostało podzielone na kilka kategorii, niektóre funkcje znajdują sięw innym miejscu, niż można się spodziewać. Na przykład ustalanie punktów użyteczności publicznej, które mają być wyświetlane na mapie umieszczono nie w menu Ustawienia, ale w oknie Wyszukiwanie trasy. Po kilku dniach można się do tego przyzwyczaić, ale po co?


Zobacz również