Netflix znalazł sposób na wykorzystanie przez siebie serwisów z pirackimi treściami

Amerykański serwis VOD wykorzystuje rankingi popularności materiałów wideo z popularnych stron z nielegalnymi treściami do podejmowania decyzji o zakupie kolejnych filmów i seriali do oferty.

Jak donosi serwis Business Insider, ważny gracz na światowym rynku VOD Netflix znalazł sposób na wykorzystanie danych z serwisów oferujących w sieci pirackie materiały wideo. Okazuje się, że firma bada gusta użytkowników między innymi właśnie poprzez sprawdzenie popularności seriali i filmów w pirackich witrynach. Chociaż Netflix traci na piractwie, to dzięki serwisom udostępniających nielegalnie treści może łatwo zbadać, które z materiałów faktycznie cieszą się zainteresowaniem. W końcu nie musi przeprowadzać badań, a dane dostępne są dla tak jak pirackie treści, bezpłatnie wszystkich.

Netflix przyznał się oficjalnie do badania popularności wideo w pirackich serwisach przy okazji startu usługi w Holandii. Jeden z wiceprezesów firmy Kelly Merryman przyznał, że jeśli serial będzie popularny w najpopularniejszych pirackich serwisach, to najprawdopodobniej firma zakupi do niego prawa. Dla przykładu z tego właśnie powodu do oferty holenderskiego oddziału serwisu trafi serial Prison Break. Co więcej, twórcy Netfliksa przekonują, że ich serwis przyczynia się do spadku poziomu piractwa, a przynajmniej tak było w Kanadzie.Oferta Netfliksa i Hulu z pewnością jest kusząca. W ramach miesięcznego niewygórowanego abonamentu użytkownicy otrzymują dostęp do wszystkich materiałów w bazie serwisu na komputerach i urządzeniach mobilnych. Niestety, serwis Netflix tak jak i konkurencyjny dla niego Hulu są niedostępne w kraju nad Wisłą. Można mieć jednak nadzieję na wejście obu serwisów do Polski i udostępnienie materiałów. W końcu popularne teraz serwisy służące do strumieniowego przesyłania muzyki, takie jak Spotify, Deezer i WiMP też przez bardzo długo były u nas niedostępne.


Zobacz również