Nie będzie podziału Microsoftu

Microsoft nie zostanie na razie podzielony. Obserwatorzy sądzą, że koncern prawdopodobnie zostanie ukarany jedynie grzywną.

Waszyngtoński sąd apelacyjny unieważnił poprzedni wyrok w sprawie toczącej się przeciwko Microsoftowi, nakazujący podział firmy. Decyzja została wydana niemal dokładnie rok po tym, jak w 2000 r. sąd pod przewodnictwem Thomasa Penfielda Jacksona uznał Microsoft winnym praktyk monopolistycznych, szkodzących konsumentom i konkurencyjnym producentom oprogramowania. T. P. Jackson nakazał wówczas podział firmy na dwie odrębne, niezależne spółki. Jedna z nich zajmowałaby się systemami operacyjnymi Windows, druga - rozwijaniem oprogramowania biurowego i aplikacji internetowych.

Sprawę przeciwko Microsoftowi skierował do sądu w 1998 r. amerykański Departament Sprawiedliwości oraz 19 amerykańskich stanów. Zarzucane firmie nadużycia dotyczyły przede wszystkim stosowania praktyk monopolistycznych, związanych z promocją aplikacji internetowych, i wykorzystywania tej przewagi do wyeliminowania bądź szkodzenia konkurencji (Netscape Communications).

W 125-stronicowym uzasadnieniu wyroku sąd apelacyjny uchylił poprzednią decyzję sądu o stosowaniu przez Microsoft praktyk monopolistycznych. Jednocześnie od sprawy odsunięty został sędzia Jackson, który wykazał się pewną stronniczością podczas procesu. Sąd apelacyjny utrzymał w mocy jedynie część orzeczenia sędziego Jacksona dotyczącą winy koncernu. Obserwatorzy są jednak zdania, że nowa administracja rządowa w USA wydaje się przychylna koncernowi. Analitycy twierdzą, że Microsoft prawdopodobnie zostanie ukarany jedynie grzywną.


Zobacz również