Nie płacisz, nie wymagaj

Zestawy na półkach hipermarketów coraz częściej oferują równie interesujące funkcje, jak i sprzęt za kilkanaście tysięcy złotych. Problem w tym, że wykonanie tych urządzeń prawie zawsze pozostawia wiele do życzenia. Przykładem może być Samsung MAX-850.

Zestawy na półkach hipermarketów coraz częściej oferują równie interesujące funkcje, jak i sprzęt za kilkanaście tysięcy złotych. Problem w tym, że wykonanie tych urządzeń prawie zawsze pozostawia wiele do życzenia.

Zestaw Samsunga nie zawiera już chyba tylko modułu do robienia lodów. Kolory wyświetlacza i pokręteł przypadną do gustu przede wszystkim bywalcom dyskotek

Zestaw Samsunga nie zawiera już chyba tylko modułu do robienia lodów. Kolory wyświetlacza i pokręteł przypadną do gustu przede wszystkim bywalcom dyskotek

Kolejną propozycją "Kina za grosik" jest zestaw Samsunga MAX-850, który śmiało może konkurować z kompletami combo prezentowanymi poprzednio. Znając ten segment rynku, jestem przekonany, że odtwarzacz DVD w krótkim czasie zdominuje tradycyjny magnetowid, a procesor dookólny z kompletem wzmacniaczy będzie dostępny za mniejsze pieniądze. Podobnie stanie się z głośnikami, które stanowią integralne wyposażenie większości telewizorów. Zatem prezentowane rozwiązania i konstrukcje są pierwszym krokiem w kierunku "osiągalnego kina domowego". Miejmy nadzieję, że niebawem pojawi się więcej tanich zestawów. Zresztą ci, którzy mieli okazję odwiedzić listopadową wystawę Audio Show zorganizowaną w kilku warszawskich hotelach, zauważyli mnogość prezentowanych urządzeń, zaliczających się do tego przedziału budżetowego. Coraz więcej producentów myśli o potrzebach klientów z umiarkowanymi dochodami i jednocześnie wdraża postępującą w szaleńczym tempie technologię.

Samsung MAX-850

Zaprezentowana przez Samsunga konstrukcja łączy w jednej obudowie wszystkie elementy elektroniczne zestawu. Umieszczono tam trzypłytową karuzelową zmieniarkę DVD/CD, tuner, dwukasetowy magnetofon oraz wzmacniacz wielokanałowy. Dość efektowne urządzenie odpycha jednak nadmiarem kolorów wyświetlacza i pokręteł. Solidnie wykonana szaro-srebrna obudowa cechuje się specyficznym panelem przednim, który skupia wszystkie przyciski i niezbędne manualne regulatory. Frontowy panel umożliwia dostęp do funkcji odpowiedzialnych za podstawowe tryby pracy wszystkich zintegrowanych urządzeń, w tym również trzypłytowego zmieniacza. Pokrętło głośności umieszczone po prawej stronie przedwzmacniacza jest niemalże symetryczne do znajdującego się poniżej przełącznika skokowego, odpowiedzialnego za wybór poszczególnych fragmentów filmowych. Zainstalowano tam również klawisze, którymi wybiera się jeden z trybów DSP lub dodatkowo podbija niskie częstotliwości. Frontowy panel to cała gama przycisków do obsługi dwukasetowego magnetofonu. Żeby wszyscy użytkownicy mogli znaleźć coś dla siebie, producent proponuje wejście słuchawkowe obsługiwane przez gniazdo jack standardowej grubości.

Tył urządzenia jest niezwykle skąpy, jednak integracja wszystkich elementów w jednej obudowie znacznie ogranicza liczbę wymaganych wejść i wyjść. Gniazda głośnikowe to standardowe złącza zaciskowe idealne do zastosowań z proponowanymi przewodami. Gdyby jednak użytkownik zdecydował się na wymianę kabli, nie dość że będzie zmuszony do wbudowania terminali głośnikowych w kolumny, to również do przebudowy tylnych portali we wzmacniaczu. Oprócz przyłączy głośnikowych tylny panel charakteryzuje się sekcją wideo, składającą się z dwóch wyjść: S-Video i Video RCA. Samsung umożliwia podłączenie kolumny niskotonowej (nie proponowanej w zestawie) oraz zewnętrznego źródła dźwięku. Ponadto jest wyposażony w optyczne wyjście cyfrowe oraz dwa gniazda antenowe (FM i AM).

Ocena sprzętu niewątpliwie zależy od punktu widzenia. Nawet najbardziej efektowne detale nie ukryją jednak ewidentnych niedociągnięć

Ocena sprzętu niewątpliwie zależy od punktu widzenia. Nawet najbardziej efektowne detale nie ukryją jednak ewidentnych niedociągnięć

Podobnie jak w przypadku testowanego wcześniej Technicsa, Samsung oferuje trzy głośniki satelitarne oraz dwa podstawkowe stanowiące efektowny przód. I tak jak w Technicsie Samsung zrezygnował z subwoofera, pozostawiając niskie częstotliwości kolumnom głównym.

6-omowe satelity PS R11E to niezwykle solidnie wykonane kolumny kolorystycznie zbliżone do obudowy zestawu. Przednie ścianki są wyposażone w półokrągłe niebieskie siatki maskujące, przymocowane na stałe. Mogą one ze względu na kolorystykę urozmaicić bądź zniszczyć zamysł aranżacyjny pomieszczenia. Każda z kolumn efektowych zawiera krążki wykonane z twardej pianki, zabezpieczające przed ewentualnym zniszczeniem mebli. Tył PS R11E zadziwia. Nie dość że kabel głośnikowy został zamocowany na stałe, to element umożliwiający montaż na ścianie wygląda jak kawał polakierowanego metalu, wyprofilowanego w imadle i przymocowanego dwoma wkrętami do obudowy. Jakby tego było mało, tylny panel kolumny jest niewykończony i przypomina nieco 15-watowe kolumny Unitry, pamiętające lata osiemdziesiąte. Kabel wystający z kolumny jest przymocowany do obudowy spinaczem do drewna (zwykłą stolarską spinką).


Zobacz również