Nie tylko filmy

Drodzy moi, w pojęciu ''kino domowe'' ukryta jest zasadzka: sugeruje ono mianowicie, że na płytach DVD umieszczane są tylko filmy, które możemy sobie oglądać w domu i czuć się ''jak w kinie''. Tymczasem dzięki tym płytom możemy także czuć się jak w filharmonii lub na koncercie.

Drodzy moi, w pojęciu ''kino domowe'' ukryta jest zasadzka: sugeruje ono mianowicie, że na płytach DVD umieszczane są tylko filmy, które możemy sobie oglądać w domu i czuć się ''jak w kinie''. Tymczasem dzięki tym płytom możemy także czuć się jak w filharmonii lub na koncercie.

Płyty DVD to fantastyczny nośnik dla nagrań muzycznych i najbardziej emocjonujących występów na żywo znanych gwiazd.Przyznam się, że w mojej DVD-tece równocześnie rosną zbiory filmów i muzyki. Niezapomniane koncertowe wykonania najsłynniejszych arii w wykonaniu Marii Callas i współczesne koncerty dawane w prestiżowych salach przez wybitnych wykonawców. Pamiętam, że kiedyś chciałem kupić bilet, by pojechać do Londynu na urodzinowy koncert Shirley Bassey (bawiło mnie, że odbywał się on w dniu także moich urodzin). Niestety, w ostatniej chwili coś wyskoczyło i musiałem zostać w Warszawie. Trudno, przepadło - tak pomyślałem. Otóż wcale nie: wkrótce zapis koncertu ukazał się na DVD, dzięki czemu mogę go sobie oglądać i słuchać do woli, wiele razy w moim domowym kinie.

Podobnie stało się ze świetnym i rewelacyjnie wydanym koncertem Robbiego Williamsa w londyńskiej Royal Albert Hall. Młodzieżowy idol postanowił tym razem złożyć hołd klasykowi, poświęcając swój występ pamięci i piosenkom Franka Sinatry i odniósł być może największy sukces artystyczny w swojej dotychczasowej karierze. Materiał na DVD nie tylko pozwala nam uczestniczyć w tym niezwykle snobistycznym i ekskluzywnym wieczorze, ale także zobaczyć to, czego obecni na sali eleganccy widzowie widzieć nie mogli: sceny z garderoby, zza kulis, a nawet ze studia nagrań, w którym Robbie nagrywał z muzykami pamiętającymi jeszcze wspólne występy z Frankiem Sinatrą, piosenki na przebojową płytę. No i galeria zdjęć dla kolekcjonerów...

Wśród muzycznych płyt DVD coraz częściej można znaleźć prawdziwe rarytasy, które czynią ich posiadaczy kompetentnymi znawcami w wybranej dziedzinie muzyki albo choćby w sprawie ulubionego artysty. Z całą pewnością wzorem może świecić zestaw Whitney Houston "The Greatest Hits". Jak można się spodziewać, zawiera on przede wszystkim największe przeboje z dorobku genialnej, choć kapryśnej, a chwilami wręcz antypatycznej artystki. Pokazane są one tutaj, oczywiście, jako teledyski, dobrze znane z muzycznych telewizji w rodzaju MTV. Ale jest też cała piramida bonusów: na przykład legendarne już wykonanie hymnu amerykańskiego przez Whitney Houston na wypełnionym po brzegi stadionie podczas finałowych rozgrywek Super Bowl. W odróżnieniu od Edyty Górniak, której wykonanie polskiego hymnu na mistrzostwach piłki nożnej w Korei przyniosło takiego pecha, że - jak sama twierdzi - reakcje Polaków zmusiły ją do zmiany stosunku do Polski Whitney Houston występ udał się znakomicie, a jej notowania wśród kibiców znacznie wzrosły.

W ogóle dzięki materiałowi zgromadzonemu na DVD można innym okiem spojrzeć na Whitney i nawet ją polubić, obserwując zapis jej telewizyjnych debiutanckich występów, a także momenty szczęścia, gdy odbierała nagrody i śpiewała wtedy jak zaczarowana. Czego sami nie zobaczymy, usłyszymy na jej temat podczas dołączonych wywiadów z artystką i jej promotorem, Clive'em Davisem. Podpatrzone momenty z sesji zdjęciowej Davida LaChapelle to już czysta rozkosz dla ciekawskich, którym zawsze mało tego rodzaju reportaży w telewizji "E" Entertainment i VH1. A teksty piosenek to po prostu dodatkowy standard muzycznych DVD.

Kino domowe to nie tylko filmy. Dźwięk brzmi wspaniale nie tylko wtedy, gdy zawiera wybuchy, serie z karabinów i grzmiące tutti ze ścieżek dźwiękowych Johna Williamsa. Gdy na ekranie pojawiają się najwięksi artyści i dzielą się z nami swoją muzyką, możemy mieć domowy klub, salę koncertową, filharmonię lub stadion. Zależnie od tego, co kto woli i jaką ma wrażliwość...

Tomasz Raczek Krytyk filmowy i felietonista. Z Zygmuntem Kałużyńskim stworzył duet znany z telewizji (Perły z lamusa) i rozmów drukowanych we Wprost oraz wydanych w trzech książkach: "Perły do lamusa?", "Poławiacze pereł" i "Perłowa ruletka".


Zobacz również