Nie wszystko złote co w euro

Polska jest już pełnoprawnym członkiem UE. digit postanowił sprawdzić, czy nasi Czytelnicy odniosą poważniejsze korzyści, robiąc zakupy za granicą bezpośrednio do swoich studiów i domów.

Polska jest już pełnoprawnym członkiem UE. digit postanowił sprawdzić, czy nasi Czytelnicy odniosą poważniejsze korzyści, robiąc zakupy za granicą bezpośrednio do swoich studiów i domów.

Wejście Polski do Unii Europejskiej dla wielu z nas oznacza poważny przełom.

Nie chodzi tu o możliwość swobodnego przekraczania granic tylko na podstawie dowodu osobistego - ale także (a może przede wszystkim) - o swobodę obrotu gospodarczego. Teraz możemy wystawiać faktury dla odbiorców zachodnich, którzy coraz częściej zaczynają interesować się możliwością współpracy z polskimi przygotowalniami, agencjami reklamowymi i drukarniami.

Jednak nasze członkostwo w Unii ma również inne korzyści, czego przykładem są polscy kierowcy, masowo wykupujący używane auta. Każdy też może kupić komputer lub oprogramowanie na Zachodzie, nie płacąc z tego powodu dodatkowych ceł lub podatków. Oznacza to sporą korzyść dla posiadaczy firm, które na swoje potrzeby mogą legalnie sprowadzać sprzęt, odliczając od kosztów zachodni podatek VAT.

Jeszcze niedawno przesłanie komputera z Francji lub Niemiec za pośrednictwem kuriera lub Poczty Polskiej było drogą przez mękę, która wymagała odstania wielu godzin w kolejce i poniesienia dodatkowych opłat.

Teraz przesyłki są dostarczane bezpośrednio do domu lub biura w ciągu kilku dni, co stanowi sporą wygodę.

Również coraz więcej sklepów internetowych decyduje się na rozpoczęcie sprzedaży i wysyłki towarów do Polski. Co ciekawe, największe opory mają właściciele firm niemieckich, które stawiają najwięcej ograniczeń dla naszych rodaków. Jednak nawet duże sklepy internetowe (takie jak Amazon) nie wysyłają wszystkich rodzajów towarów do Polski (obejmuje to między innymi elektronikę).

Do osobnej kategorii należy oficjalny sklep Apple'a, w którym zakupy mogą robić mieszkańcy jedynie wybranych państw europejskich.

Trudna decyzja

Porównanie cen

Porównanie cen

Warto jednak rozważyć korzyści i niedogodności płynące z zakupów w innych krajach. Czy rzeczywiście ceny na Zachodzie są atrakcyjniejsze niż w Polsce? Ze względu na łatwość porównania i identyczną konfigurację praktycznie we wszystkich krajach wybraliśmy trzy popularne modele komputerów firmy Apple - dwuprocesorowego Power Maca G5 z nagrywarką SuperDrive, komputer przenośny PowerBook G4 15 cali z nagrywarką Combo oraz stacjonarnego eMaca również z nagrywarką SuperDrive. Popularne iMaki LCD są już wycofywane ze sprzedaży i nie można ich zamawiać, gdyż we wrześniu tego roku Apple zastąpi je całkowicie nowym modelem.

Wszystkie ceny zostały porównane w trzech sklepach internetowych. Pierwszy z nich ( sklep.apple.pl ) jest prowadzony przez polskiego przedstawiciela firmy Apple.

Gravis ( http://www.gravis.de ) to popularna także wśród Polaków niemiecka firma, która prowadzi sprzedaż zarówno przez Internet, jak i w tradycyjnych sklepach.

Trzeci sklep, Apple Store, nie jest dostępny jeszcze dla Polaków, ale warto porównać oferowane w nim ceny.

Jak pokazano w poniższej tabeli, ceny Macintoshy w Polsce są najwyższe. Nawet w przypadku prostego eMaca różnica wynosi aż 800 zł, co dla wielu użytkowników komputerów jest poważną kwotą. Ogromną różnicę widać także w przypadku typowego komputera dla grafików, czyli Power Maca G5. Różnica w cenie między sklepem firmy SAD i niemiecką firmą Gravis wynosi aż 1400 zł. Co ciekawe, różnice cenowe w przypadku PowerBooka nie są aż tak poważne (maksymalnie 1000 zł), co być może wiąże się z większą konkurencyjnością sprzedawców. O ile PowerBooka można schować po prostu do torby, to przewiezienie Power Maca w sporej obudowie może sprawiać już problemy logistyczne.

Do cen przedstawionych w tabeli należy jednak doliczyć także koszt przesyłki, który w przypadku cięższego sprzętu może wynieść nawet kilkaset złotych.

Bardzo ważną kwestią jest również gwarancja na zakupiotny sprzęt.


Zobacz również