Niedoścignione marzenia

Darek Nowak jest jednym z laureatów tegorocznej edycji naszego konkursu na grafikę komputerową. Mieszka i pracuje we Wrocławiu. Tam ukończył studia na Wydziale Malarstwa, Rzeźby i Grafiki Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych (kierunek projektowanie graficzne). Pracuje w agencji reklamowej jako - jak sam to określa - art director albo senior grafik. Odpowiada za kształt graficzny i przygotowanie do druku wydawnictw oraz za grafikę projektowanych reklam itp.

Darek Nowak jest jednym z laureatów tegorocznej edycji naszego konkursu na grafikę komputerową. Mieszka i pracuje we Wrocławiu. Tam ukończył studia na Wydziale Malarstwa, Rzeźby i Grafiki Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych (kierunek projektowanie graficzne). Pracuje w agencji reklamowej jako - jak sam to określa - art director albo senior grafik. Odpowiada za kształt graficzny i przygotowanie do druku wydawnictw oraz za grafikę projektowanych reklam itp.

Cudowne lata

Nadzieja na wiatr. Praca wykonana techniką akwaforty i akwatinty.

Nadzieja na wiatr. Praca wykonana techniką akwaforty i akwatinty.

Kiedyś dla zarobkowania w formie działalności artystycznej potrzebne były dokumenty, uprawnienia lub dyplomy. Pierwszy "papier" otrzymałem po skończeniu Liceum Plastycznego we Wrocławiu. To nie była jakaś tam szkoła artystyczna, tylko porządne liceum zawodowe. I właśnie tam nauczyłem się profesjonalnego wykonywania tego, co lubię, ale i polubiłem to, czym zajmuję się profesjonalnie. Dyscyplina, rygor, logika - to były pojęcia, którymi posługiwał się mój profesor Jerzy Rosołowicz. Zadania od niego były moimi pierwszymi zleceniami, które musiałem zrealizować i wtedy pojawiło się słowo odpowiedzialność. To, że istnieje harmonia barw, rozumiało się samo przez się, że trzeba dysponować warsztatem rysunkowym - było oczywiste. Umiejętności kształtowania relacji zleceniodawca - twórca trzeba się było nauczyć. W moim przypadku ten proces trwa do dziś. Nie bardzo pomogły w tym studia we wrocławskiej PWSSP na Wydziale Grafiki. Na pewno nie pomogły mi lata po dyplomie (w 1986 roku) wypełnione czystą sztuką, wystawami, wernisażami, choć były to piękne lata - to wtedy powstała większość prac, które dzisiaj w moim portfolio nazywam Grafiką Artystyczną...

Alchemia grafiki. Matryce wklęsłodrukowe są przygotowywane technikami sprzed setek lat.

Alchemia grafiki. Matryce wklęsłodrukowe są przygotowywane technikami sprzed setek lat.

Pokory wobec zleceniodawcy i sposobów obrony własnej godności uczyłem się głównie w okresie prowadzenia razem z żoną małej agencji, specjalizującej się w kształtowaniu wizerunku firm. Było to na początku lat 90., a jeszcze teraz śnią mi się niektórzy klienci. Ale też do dziś jestem dumny z opracowań systemów identyfikacji wizualnej, które wtedy powstały w naszej firmie. A przecież były to początki polskiego kapitalizmu, początki rynku reklamy, zerżnąć nie było od kogo, a klienta najpierw trzeba było sobie wychować.

W tym czasie w mojej pracowni pojawił się...

Komputer

Najpierw był to pożyczony notebook z czarno-białym wyświetlaczem, potem własny pecet 486, na nim Corel 3 - 12 dyskietek, instalacja trwała 40 minut. To pudełko zmieniło moje życie, podobnie jak i cały świat dookoła. Nie dlatego że było łatwiej - głównie dlatego że było szybciej. W tym samym czasie trzy projekty wstępne zamiast jednego, szybsze przygotowanie do druku, koniec problemów ze składem. Można było poprawiać, zmieniać, mnożyć wersje. Ale nie wszystko było cacy. Nieraz po nieprzespanej nocy słyszało się: to w lewo, tamto na biało, co to dla pana - to tylko parę pstryknięć! Projektant został przez niektórych sprowadzony do funkcji operatora sprzętu.

Ale najgorsze że komputer stanął na stole, a prasa do grafik poszła w kąt...

I chociaż komputer okazał się taki szybki, na wszystko brakuje mi czasu. Na co dzień - w agencji, oprócz tego zlecenia - indywidualne od starych klientów spoza branży reklamowej: katalogi wystaw, programy koncertów - żeby odsapnąć i zrobić coś trochę innego. Od święta - praca dla własnej satysfakcji, jak ta na konkurs digita, żeby nie stracić szacunku dla siebie.


Zobacz również