Niemal 3 lata odsiadki za spiracenie filmu

25-letni Brytyjczyk został skazany na 33 miesiące więzienia za spiracenie filmu. 17 maja 2013 roku nagrał w kinie szóstą część "Szybcy i wściekli", a następnie wrzucił ją do sieci.

Ten człowiek to Philip Danks, który udostępnił nagranie poprzez torrenty. Może nie zostałby ujęty, gdyby nieopatrznie nie pochwalił się tym na swoim koncie na Facebooku. Studio Universal Pictures, odpowiedzialne za produkcję tego filmu, powołało specjalny zespół, który dotarł do Danksa. W procesie otrzymał trzy zarzuty związane ze złamaniem praw autorskich, ponieważ oprócz wrzucenia "Szybkich i wściekłych" do sieci sprzedawał także stworzone przez siebie pirackie kopie filmu, za co brał 1,5 funta (7,5 złotego) od sztuki. Zarobił na tym około 1000 funtów (ponad 5 tys. złotych).

Philip Danks

Philip Danks

Na tym nie koniec - poprzez udostępnionego przez niego torrenta film został pobrany ponad 779 tysięcy razy, co Federation Against Copyright Theft (FACT), czyli organizacja zajmująca się prawami autorskimi, wyceniła na straty wynoszące ponad 3,8 miliona dolarów (ponad 10 milionów złotych). Warto dodać, że "Szybcy i wściekli 6" byli jednym z trzech najczęściej piraconych filmów w 2013 roku - łącznie pobrano 7,9 miliona kopii. Pozostałe to Django oraz Hobbit: NIespodziewana Podróż.


Zobacz również