Niepewne jutro europejskiej energii

Załamanie koniunktury, wzrost cen energii i problemy związane z zażegnaniem konfliktów przewiduje raport Boston Consulting Group (BCG) poświęcony przemianom sektora energetycznego w Europie Zachodniej.

Według BCG, do roku 2012 Europa Zachodnia będzie potrzebowała dużych ilości nowych mocy produkcyjnych i importowanego gazu. "Liberalizacja, wzrost popytu i zmiany oferty produkcyjnej elektrowni przyczynią się w ciągu najbliższych dziesięciu lat do zdynamizowania rynku energetycznego i powstania licznych możliwości inwestycyjnych w Europie Zachodniej" - napisali analitycy BCG. Jednocześnie zatytułowany "Keeping the Lights On: Navigating Choices in European Power Generation" raport stwierdza brak jasności odnośnie sposobu osiągnięcia sprzecznych ze sobą celów energetycznych i ekologicznych, co w połączeniu z koniecznością gromadzenia większych mocy produkcyjnych grozi ogólnym zamieszaniem.

Oto najważniejsze spostrzeżenia zebrane przez BCG w raporcie:

* Istnieje duże prawdopodobieństwo, że po wystąpienia koniunktury w sektorze elektroenergetycznym (okres niedoinwestowania oraz wzrostu cen i zysków), nastąpi jej załamanie (okres nadmiernego doinwestowania i spadku cen), przy czym charakter, czas i wpływ cyklu będą różne dla poszczególnych części Europy.

* Nieuwzględnienie ustaleń z Kioto oznacza, że oprócz 15 GW mocy produkcyjnych znajdujących się w budowie, do roku 2012 Europa Zachodnia będzie potrzebowała co najmniej 65 gigawatów dodatkowych mocy produkcyjnych. Jeśli Europa Zachodnia będzie przestrzegać zobowiązań z Kioto, potrzebne będzie od 60 do 100 GW nowych mocy produkcyjnych.

* Ze względów ekologicznych, dużą ilość nowych mocy produkcyjnych będą stanowić układy kombinowane z turbinami gazowymi. W związku z tym Europa Zachodnia będzie musiała znacznie zwiększyć swój import gazu bez względu na ustalenia porozumienia z Kioto. Zdaniem BCG, przekonanie inwestorów do wyłożenia 95-110 miliardów EUR w ciągu najbliższych 10 lat niezbędnych na wydobycie gazu i sprowadzenie go na rynek może okazać się szczególnie trudnym zadaniem.

* Średnie hurtowe ceny energii mogą w ciągu następnych 10 lat znacznie wzrosnąć i stać się jeszcze bardziej niestabilne. Powodem tego są koszty stworzenia nowych mocy produkcyjnych i droższego importu gazu. Do roku 2012 minimalny koszt dostawy energii wzrośnie do 35% - nie uwzględniając porozumienia z Kioto lub do 65% - zakładając przestrzeganie porozumienia z Kioto; minimalny koszt dostawy gazu wzrośnie odpowiednio do 25% i 40%.

* Znacznie wzrośnie udział produkcji energii ze źródeł odnawialnych, ale produkcja ta stanie się jeszcze bardziej kosztowna.

* Protokół z Kioto przemawia za utrzymaniem elektrowni jądrowych: ścisłe jego przestrzeganie może spowodować, że około roku 2020 Europa osiągnie punkt, w którym energia jądrowa stanie się niezbędna.

* Wdrożenie ustaleń Protokołu z Kioto w sektorze elektroenergetycznym kosztowałoby Europę co najmniej 20 mld EUR rocznie, z czym , jak napisano w raporcie BCG "związane byłoby przejściem z rąk do rąk dziesiątków miliardów euro, na czym jedni by bardzo zyskali a inni bardzo stracili".

Ponadto, według BCG, cele energetyczne i ekologiczne, do których zmierza Europa Zachodnia, są ze sobą wzajemnie powiązane. Są to: większa konkurencja, większy wybór dla klientów, niskie i stabilne ceny, ograniczenie efektu cieplarnianego, całkowite lub częściowe ograniczenie ilości energii wytwarzanej w elektrowniach jądrowych, niezależność energetyczna i niezawodne dostawy energii. Jednak wiele z tych celów realizowanych jest oddzielnie, przez co skutki mogą okazać się odwrotne od zamierzonych.

Raport BCG dotyczy tendencji rozwoju na rynku energii elektrycznej i gazu w Europie Zachodniej do roku 2012 i analizuje najdotkliwsze skutki w dłuższej perspektywie czasowej (do roku 2020). Badania objęły 16 rynków energii elektrycznej: Austrii, Belgii, Danii, Finlandii, Francji, Niemczech, Irlandii, Włoszech, Luksemburgu, Holandii, Norwegii, Portugalii, Hiszpanii, Szwecji, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii.


Zobacz również