Nieudokumentowane API Microsoftu przed sądem

Podczas trwającej w stanie Iowa rozprawy antymonopolowej dotyczącej działań Microsoftu jeden z ekspertów, Ronald Alepin, przedstawił dowody, które mają świadczyć o tym, iż Microsoft korzystał z nieudokumentowanych funkcji API w swoim systemie operacyjnym. Miało to spowodować, że programy firmy z Redmond będą lepiej współdziałały z Windows niż produkty konkurencji.

Alepin uznał je za nieudokumenotwane, mimo iż Microsoft przekazał konkurencji informacje o ich istnieniu. Znalazły się one wśród kilkudziesięciu megabajtów innych informacji i nie nadano im takiego znaczenia, jakie miały w rzeczywistości. Takie działanie miało, zdaniem eksperta, zniechęcić konkurencję do korzystania z tych funkcji, a z drugiej strony pozwolić Microsoftowi na stwierdzenie, że przekazał wszelkie niezbędne dane.

Alepin, występując przed sądem, przytaczał przykłady e-maili, jakie wymieniali pomiędzy sobą pracownicy Microsoftu. W jednym z nich wspomniano o licznych "ukrytych" funkcjach API. Mogło chodzić nawet o 500-600 funkcji.

Alepin już wcześniej twierdził, że Microsoft specjalnie dokonywał pokazów działania programów po to, by wykazać, że produkty konkurencji źle współdziałają z OS-em z Redmond.

Sprawa Comes przeciwko Microsoftowi dotyczy oskarżenia, jakoby praktyki stosowane przez koncern Gatesa szkodziły konsumentom. Proces spotkał się z tak wielkim zainteresowaniem, że sędzia zezwolił stronie pozywającej na codzienną publikację szczegółowych informacji (wśród nich stenogramów) ze sprawy. Można się z nimi zapoznać na stronie

iowaconsumercase.org. Również Microsoft publikuje informacje o tym, co dzieje się w sądzie.


Zobacz również