Nieunikniony rozwój standardu - Internet Explorer 5.0

W czerwcu br. Microsoft udostępnił Internet Explorer Developers Preview - wczesną wersję najnowszej przeglądarki internetowej. Prawdopodobnie już w lipcu dostępna będzie wersja beta. Ulepszony Internet Explorer 5.0 ma pracować w systemach unix'owych, Mac OS oraz, oczywiście, pod kontrolą MS Windows 95/98/NT.

W czerwcu br. Microsoft udostępnił Internet Explorer Developers Preview - wczesną wersję najnowszej przeglądarki internetowej. Prawdopodobnie już w lipcu dostępna będzie wersja beta. Ulepszony Internet Explorer 5.0 ma pracować w systemach unix'owych, Mac OS oraz, oczywiście, pod kontrolą MS Windows 95/98/NT.

INSTALACJA

Podczas instalacji mamy do wyboru wersję standardową lub minimalną. Użytkownik może też samodzielnie wybrać niezbędne do instalacji składniki pakietu. Stosunkowo rozbudowane drzewo komponentów zawiera sześć działów: składniki podstawowe (przeglądarka, pliki pomocy, maszyna wirtualna Javy, kreator połączeń internetowych, dodatkowe czcionki, obsługa wiązania danych DHTML), komunikacja (MS NetMeeting, Outlook Express i Chat), multimedia (obsługa animacji m.in. w formatach RealPlayer i Intel Indeo, komponenty Shockwave Director i Flash), podprogramy do tworzenia stron (MS FrontPage Express i kreator stron internetowych), komponenty dodatkowe (tzw. pozwalający na uruchamianie programów napisanych w VisualBasicu Runtime VisualBasica i MS Wallet - obsługa transakcji finansowych), obsługa niestandardowych języków (japoński, chiński, arabski, koreański...). Komponenty, które nie znajdują się w programie instalacyjnym dostępnym lokalnie, są pobierane z serwera, znajdującego się... w Stanach Zjednoczonych (prawdopodobnie przed oficjalną premierą pojawią się także kopie komponentów umieszczone w Europie).

CO NOWEGO

Podstawową, zauważalną od razu nowością jest rezygnacja z technologii push (aktywna dystrybucja informacji) - zarówno z menu, jak i paska narzędzi znikła pozycja "kanały". Tak drastyczną decyzję można jedynie uzasadnić raczej słabym zainteresowaniem ze strony internautów tym, częściowo przecież biernym dla odbiorcy, sposobem uzyskiwania informacji. Doszło nawet do tego, iż wielu dużych "kanałowych" dostawców zawartości on-line postanowiło zamknąć dopiero co uruchomione serwisy.

Inną nowinką jest możliwość dowolnego dostosowania paska narzędzi do indywidualnych potrzeb użytkownika. Można zatem ustalić, które ikony będą widoczne i w jakich miejscach będzie występował separator.

Twórcy nowej wersji pakietu upiększyli także wygląd takich opcji, jak historia, ulubione czy pomoc. I to właściwie wszystko jeśli chodzi o zmiany, jakie zaszły w głównym interfejsie użytkownika (możliwe że pełna wersja aplikacji przyniesie ich znacznie więcej). Sporo zmieniło się natomiast "pod maską" nowej przeglądarki.

PAMIĘĆ STANU STRONY

Często mamy do czynienia z sytuacją, gdy chcemy zapamiętać aktualny stan oglądanej strony. Obecna w dotychczasowych przeglądarkach opcja "dodaj do ulubionych" to rozwiązanie częściowe - elementy, takie jak zawartość poszczególnych ramek, nie były zapamiętywane. Skok do strony z sekcji "ulubione" kończył się zawsze standardowymi ustawieniami oglądanej winiety. Wbudowany w IE5 mechanizm pozwala na w miarę dokładne zapamiętywanie stanu strony. Użytkownik może nawet zapamiętać tę samą stronę WWW kilka razy - za każdym razem w innym stanie.

...TYLKO DLA WEBMASTERÓW

Mechanizm pamięci stanu strony może wykorzystać też webmaster, pozwala on również skryptom stron na zapamiętanie danych na komputerze internauty. Od wielu lat istnieje wprawdzie technologia cookies (ciasteczek) - pozwalająca serwerowi na umieszczanie małych (do 4 Kb) plików na maszynie surfera. W takich plikach sprytny serwer może zachować dowolne dane, które np. przy następnym połączeniu może wykorzystać (pod warunkiem że użytkownik nie usunie plików cookies). Nowe rozwiązanie Microsoftu jest pod pewnymi względami lepsze - twórcy serwisu mogą korzystać z niego w łatwiejszy sposób (z poziomu kodu strony), a w przeciwieństwie do "ciasteczek", nie jest limitowany rozmiar zapamiętywanych danych.

KOMUNIKATY O BŁĘDACH

Twórcy skomplikowanych witryn (szczególnie stosujących języki skryptowe) doskonale wiedzą, jak łatwo przy pisaniu kodu popełnić błędy. Część z nich można wykryć "gołym okiem" - analizując wygląd strony WWW. Gdy w grę wchodzą błędy w kodzie skryptu, programista był dotąd zdany jedynie na lakoniczne komunikaty o błędach. W Internet Explorerze 5.0 wprowadzono system szczegółowo informujący użytkowników o nieprawidłowościach, występujących w HTML-u i w kodzie skryptów. Oczywiście, standardowo mechanizm ten jest wyłączony - przecież większość internautów nie surfuje po to, by szukać błędów na stronach.

OBSŁUGA "PRZENIEŚ I UPUŚĆ"

Technika "drag and drop" (przeciągnij i upuść) to intuicyjna i szybka metoda wymiany danych między aplikacjami. Dzięki wprowadzeniu obsługi zdarzeń specyficznych dla tej techniki, teraz także skrypty DHTML będą mogły uczestniczyć w wymianie danych poprzez "drag and drop". Będziemy zatem mogli np. przeciągać obiekty między ramkami lub przenosić je do innych aplikacji.

SZYBKOŚĆ I STABILNOŚĆ

Wraz z wprowadzeniem DHTML istotna stała się szybkość działania (przygotowanie wyglądu strony WWW) przeglądarki. Animacje DHTML po prostu wymagają częstej aktualizacji wyglądu strony. Powszechną tendencją wśród webmasterów jest rozbudowywanie skryptów umieszczonych na stronach WWW prawie do czegoś, co spokojnie możemy nazwać aplikacjami. Takie zastosowania wymuszają na przeglądarce odpowiednią wydajność i stabilność. Dlatego też tę wersję Explorera wyposażono w nowy silnik (engine) wizualizacyjny.

Programiści Microsoftu zdecydowali się również rozszerzyć sposób opisu tabel (tag <TABLE>). Wizualizacja dużych tabel zabiera dużo czasu - by odpowiednio rozplanować wygląd strony, przeglądarka musi najpierw sprawdzić rozmiary zawartości wszystkich komórek. Technika tabel o stałych rozmiarach (fixed tables) pozwala na jednoznaczne określenie szerokości kolumn. Aby skorzystać z tego udogodnienia, wystarczy nadać stylowi tabeli wartość table-layout: fixed. W efekcie szybkość wizualizacji strony WWW może zwiększyć się nawet 100-krotnie!

Pewnym zmianom uległa także obsługa pamięci podręcznej (cache). Starsze wersje Internet Explorera przed pobraniem plików z lokalnej pamięci podręcznej zawsze sprawdzały, czy na serwerze znajduje się już nowsza ich wersja. Obecnie przeglądarka WWW będzie korzystać z nagłówków HTTP, informujących o czasie wygasania aktualności plików - prawdopodobnie właśnie dzięki takiemu rozwiązaniu uda się zmniejszyć ruch w Sieci.

INFORMACJE O ŚRODOWISKU

Dla twórcy strony WWW bardzo ważna jest możliwość ustalenia, z jakiej przeglądarki korzysta dany użytkownik. Nie chodzi jedynie o wersję, ale także o takie cechy, jak obsługa Javy czy cookies. Internet Explorer 5.0 umożliwia skryptom działającym na stronie rozpoznanie, które komponenty przeglądarki zostały zainstalowane.

APLIKACJE BEZ PRZEGLĄDARKI

Wykorzystanie charakterystycznych dla WWW technologii, takich jak DHTML czy języki skryptowe w oderwaniu od rozwiązań czysto webowych, jest - przynajmniej dla niektórych programistów - interesujące. Technologia aplikacji bez przeglądarki (browser-less applications) pozwala na używanie DHTML-a i języków skryptowych bez jednoczesnego posługiwania się interfejsem przeglądarki. Tak jak w przypadku zwykłego programu Windows, twórca może zaprojektować własny interfejs użytkownika. Aplikacja zapisywana jest w pliku HTA, który następnie można otworzyć z poziomu Windows.

OBSŁUGA XML

W tradycyjnych plikach HTML, XML może być wykorzystany na dwa sposoby. Pierwszy z nich to zagnieżdżenie pełnego dokumentu XML wewnątrz pliku HTML. W tym celu wystarczy posłużyć się tagami <XML> lub <script language=XML>. Zawartość sekcji XML dostępna jest poprzez tag, za pomocą którego odbyło się zagnieżdżenie. W przeciwieństwie do kodu HTML, sekcje XML-a nie są wizualizowane. Drugi sposób to wykorzystanie dodatkowych tagów. Za pomocą deklaracji typu <XML:NAMESPACE NS="http://url" PREFIX="prefiks_nowych_tagów"/> można rozszerzyć standardową przestrzeń nazw o nowe tagi w postaci <prefiks:nazwa_tagu>. Dzięki takiej konstrukcji twórca strony WWW może określić formalną strukturę dokumentu np. wyróżnić cytaty. Przeglądarka sama nie wykorzysta nowych tagów, jednak może skorzystać z nich np. dedykowany skrypt. Wygodna jest także możliwość przypisywania nowym tagom cech CSS (Cascading Style Sheets), nie wyłączając tzw. zwyczajów DHTML. Należy też zaznaczyć, iż możliwość wprowadzania tagów przez użytkownika tylko w niewielkim stopniu upodabnia pliki HTML do specyfikacji XML. Wygląda na to, iż pełne przejście z HTML do XML nie nastąpi szybko.

ZWYCZAJE DHTML

Jedną z bardziej rewolucyjnych technologii wprowadzonych w nowej wersji Explorera są zwyczaje DHTML (DHTML Behaviors). Zwyczaje DHTML oddzielają kod skryptu od tagów, na których cechy ten kod wpływa (podobnie działają style CSS, z tą różnicą, że oddzielają definicje cech). Technologia ta wywodzi się z koncepcji skrypletów.

Skryplety to w skrócie komponenty COM (ActiveX), napisane w języku skryptowym. Zachowując wszystkie korzyści, jakie daje COM, skryplety mają pewną przewagę nad zwykłymi, skompilowanymi komponentami - są niezależne od platformy. Aby system Windows i inne programy mogły korzystać ze skrypletów, tak jak z innych komponentów COM (poprzez rejestr systemowy), potrzebny jest tzw. Windows Scripting Host (wbudowany w Windows 98). Skryplety zapisywane są w plikach formatu XML. W obrębie pojedynczego pliku można umieścić cztery sekcje - ogólną definicję skrypletu, sposób rejestracji, opis obsługiwanych interfejsów i właściwy kod skrypletu.

Internet Explorer 5.0 może wykorzystywać skryplety bez pośrednictwa rejestru systemowego i Windows Scripting Host. Skryplety, obsługujące specjalny interfejs "behaviors", mogą zostać całkowicie zintegrowane z DHTML-owym, obiektowym modelem dokumentu. Poszczególne skryplety łączy się z elementami HTML za pomocą cechy "behavior" stylów CSS.

Oto prosty przykład użycia zwyczajów DHTML. Przypuśćmy, że pragniemy mieć możliwość nadawania tagom HTML cyklicznej zmiany kolorów. W zewnętrznym pliku chcolor.sct zapisujemy skryplet cyklicznie zmieniający cechę color skojarzonego z nim elementu. W pliku HTML definiujemy cechy tagu np. pogrubienia:

<style>

B {behavior:url{chcolor.sct}}

</style>.

Teraz zawartość tagów <B> będzie zmieniała swoje kolory, pod wpływem kodu z pliku chcolor.sct.

Zwyczaje DHTML w połączeniu z tagami XML przygotowanymi przez użytkownika pozwalają na całkowite oddzielenie dokumentu HTML (zawierającego tylko dane, wraz z tagami opisującymi ich formalną strukturę) od sposobu jego prezentacji (zestawu zwyczajów DHTML i stylów CSS). Umieszczenie opisu wyglądu i zachowania elementów stron WWW w jednym miejscu (we wspólnym dla całego serwisu zestawie plików skrypletów i stylów CSS) to ogromne ułatwienie dla osób zarządzających serwisem on-line.

Microsoft proponuje, by cały, tworzony przez programistów kod skryptowy znajdował się w zewnętrznych plikach. Webmaster może korzystać z nich jak z "czarnego pudełka" - nie musi nic wiedzieć o szczegółach wdrożenia. Wyposażone w specjalne "zwyczaje" nowe tagi można traktować jako potężne (i dedykowane dla potrzeb danego serwisu) rozszerzenie HTML-a. Bez trudu można wyobrazić sobie np. stworzenie zestawu tagów, reprezentującego poszczególne figury geometryczne, oraz zastosowanie ich na stronie WWW na równi z już istniejącymi.

Zwyczajów DHTML nie należy mylić ze skrypletami DHTML - technologią wprowadzoną w Internet Explorerze 4.0. Skryplety DHTML są na stałe powiązane z konkretnym kodem HTML (nie można ich kojarzyć z dowolnymi tagami), nie obsługują również technologii COM.

DYNAMICZNE WŁAŚCIWOŚCI

Właściwości CSS to potężne narzędzie, służące do określenia cech wyglądu poszczególnych elementów strony WWW. W przypadku niektórych zastosowań CSS dotychczas wymagane było korzystanie z języków skryptowych. Przykładowo - gdy autor chciał uzależnić rozmiar czcionki od rozmiarów okna przeglądarki, musiał napisać kod właściwie obsługujący zdarzenia onload i onresize. Taki sam efekt można uzyskać łatwiej za pomocą dynamicznych właściwości IE5:

<div style="font-size: function(this.clientWidth / 10);">.

Przy każdej zmianie rozmiarów okna (a więc także cechy this.clientWidth) nastąpi ponowne wyliczenie rozmiaru czcionki w obrębie tagu <DIV>.

Co więcej, możemy tworzyć skomplikowane powiązania między różnymi parametrami. Aktualizacją poszczególnych elementów takiego drzewa zależności zajmuje się mechanizm podobny do zastosowanego w Excelu podprogramu, służącego do odświeżania wartości formuł.

INNE ROZSZERZENIA MODELU OBIEKTOWEGO

Do znanego z Internet Explorera 4.0 obiektowego modelu dokumentu wprowadzono jeszcze kilka usprawnień. Każdy element dokumentu HTML może być określony przez kilka (lub więcej) stylów CSS. Dzięki temu korzystanie z CSS jest łatwiejsze, a plik HTML może być mniejszy. Obiekt CurrentStyle - z poziomu języka skryptowego - umożliwia pełny dostęp do każdej właściwości CSS elementu. Ułatwia to dostęp do "osobistego" stylu konkretnego obiektu (w poprzedniej wersji było to nieco utrudnione).

Możliwa stała się także zmiana "w locie" sposobu pozycjonowania elementów. Dzięki temu można zaimplementować przeciąganie elementów (gdy element jest przeciągany, stosowane jest pozycjonowanie absolutne, gdy jest "na miejscu" - relatywne). Programiści Microsoftu rozszerzyli także moduł typograficzny - tekst na stronie WWW może być ustawiony np. pionowo.

PODSUMOWANIE

Internet Explorer 5.0 to już nie tylko przeglądarka internetowa. Nie przesadzając, jest to stosunkowo mocno rozbudowane środowiskiem dla aplikacji. Według obecnych źródeł, konkurencyjny pakiet - Netscape Navigator 5.0 nie będzie miał tak zaawansowanych mechanizmów. Choć jeszcze nie znam "piątki" Netscape'a, jako twórca serwisów WWW już teraz wybieram MS Internet Explorera.


Zobacz również