Niewygodna klawiatura przyczyną depresji!

RSI (repetitive stain injury) to groźna i męcząca przypadłość, która przytrafia się osobom piszącym dużo na klawiaturze (np. dziennikarzom i programistom), ale również tenisistom. Polega ona na stopniowym uszkadzaniu nerwów przebiegających w pobliżu stawów, które są w ten czy inny sposób przeciążone. Naukowcom z Temple University's College of Health Professions prawdopodobnie udało się powiązać miejscowe uszkodzenia nerwów z ogólnym złym samopoczuciem!

Jak twierdzą dwie badaczki, Ann Barr i Mary Barbe, lokalne uszkodzenia nerwów mogą wywołać u pracownika efekt zmęczenia i depresję, który objawia się między innymi obniżeniem jego wydajności. Skutki takie wywoływane są przez szkodliwe działanie wydzielanych podczas uszkodzeń nerwów cytokin.

RSI spotyka się często u osób, które od wielu lat godzinami przesiadują przy komputerze. Nerwy ulegają uszkodzeniom wskutek przeciążania stawu np. poprzez długotrwałe utrzymywanie dłoni w jednej wymuszonej pozycji (patrz artykuł: "Komputer, albo zdrowie..."). Naukowcy twierdzą, że wystarczą trzy tygodnie pisania na klawiaturze, by we krwi zaczęły się pojawiać cytokiny i by użytkownik odczuł ich działanie. Co ciekawe, pierwszym efektem przeciążenia nie jest wcale ból nadgarstka, lecz poczucie zmęczenia i depresja!

Badania dotyczące wydzielania cytokin przeprowadzono na razie na szczurach, ale naukowcy nie wahają się przenosić wniosków na ludzi. Ich zdaniem wystarczy kilka tygodni, by uszkodzenia nerwów znacząco obniżyły u pracowników zapał do wykonywania swoich obowiązków. Barbe podkreśla, że złe samopoczucie to nie wymówka. Powinno być ono sygnałem do poszukiwania dróg zlikwidowania problemu - zmęczenie ma zmusić "właściciela" organizmu do wypoczynku.


Zobacz również