Nintendo wskazuje "pirackie" państwa i prosi USA o pomoc

Nintendo wydało oświadczenie prasowe, w którym bezpośrednio wskazało najbardziej "pirackie" państwa na świecie. Kraje, które w oczach firmy zasłużyły sobie na ten haniebny tytuł to m.in. Chiny, Korea, Brazylia, Hiszpania i Paragwaj. Co ciekawe, japoński gigant postanowił poprosić o pomoc Stany Zjednoczone.

Producent takich urządzeń jak Wii oraz DS wydał oświadczenie, w którym prosi Urząd Patentowy Stanów Zjednoczonych o pomoc w walce z piractwem - szczególnie w segmencie kopiowania gier czy specjalnych układów modyfikujących urządzenia firmy.

Oświadczenie Nintendo w tej sprawie jest bardzo bezpośrednie:

"Chiny wciąż pozostają na szczycie państw, które produkują największą ilość pirackich gier Nintendo. W zastraszającym tempie rośnie również liczba stron internetowych, które oferują pirackie produkty. W Korei natomiast kwitnie handel oraz powszechna dostępność urządzeń, które umożliwiają korzystanie z nielegalnych kopii gier firmy.

Antypirackie akcje federalne nie przynoszą w Brazylii żadnych skutków, a działania lokalnych władz w tej sprawie są niemal zerowe. Kontrole celne czy graniczne nie znalazły ani jednego poważnego transportu gier Nintendo wideo w tym państwie.

Działania antypirackie rządu Meksykańskiego w 2008 roku również nie przyniosły żadnych skutków. Poziom powszechności kopiowanych gier i urządzeń w Hiszpanii jest bardzo alarmujący. W Internecie roi się od stron oferujących nielegalny soft... W Paragwaju szerzy się korupcja, która ma uniemożliwić prowadzenie jakiejkolwiek antypirackiej działalności."

Amerykański oddział Nintendo poinformował jednocześnie, że firma, razem z powiązanymi biznesowo wydawcami i producentami, straciła w 2007 roku aż 975 mln dolarów z powodu piractwa.


Zobacz również