Norwegia coraz mocniej naciska na Apple

Norweski rzecznik praw konsumenta, Bjoern Erik Thon nie daje za wygraną w sporze z Apple. Chodzi o zabezpieczenie DRM, które posiadają piosenki w sklepie iTunes. Taka sytuacja została przez niego potraktowana jako ograniczająca prawa konsumentów i żąda on, aby firma z Cupertino zrezygnowało z tego zabezpieczenia.

Mediator ze strony urzędu wyznaczony do prowadzenia sprawy dał firmie Apple czas do 3 listopada. Jednak nie udało jej się do tego czasu zmienić swojej polityki w taki sposób, aby spotkało się to z uznaniem rzecznika. Według niego 'iTunes nie wykazało woli w celu rozwiązania problemu. W związku z tym urząd podjął już odpowiednie środki przeciwko firmie Apple'.

W oficjalnym stanowisku urzędu możemy przeczytać, że 'Apple wciąż obstaje przy swoich racjach mimo interwencji urzędu. Firma nie jest skłonna do współpracy, która miałaby zapewnić kompatybilność oferowanych przez nią utworów z wszystkimi odtwarzaczami muzycznymi'.

Cała sprawa rozpoczęła się w 2006 roku, kiedy to Norwegia, jako jeden z pierwszych krajów, nie zgodziła się na zabezpieczenia stosowane w sklepie iTunes i postanowiła wypowiedzieć im walkę. Dotychczas kwestia ta nie została ostatecznie rozwiązana. Jedynym wyjściem zaprezentowanym przez Apple było zaoferowanie użytkownikom fizycznego nośnika z zakupionymi utworami, z którego dopiero możnaby stworzyć niezabezpieczony utwór. Tylko w ten sposób mógłby być on odtworzony na praktycznie dowolnym odtwarzaczu.


Zobacz również