Notch żegna się z fanami Minecrafta

Zgodnie z zapowiedziami Microsoft kupił Mojang, czyli studio odpowiedzialne za Minecrafta i jego spektakularny sukces. Ale... Markus "Notch" Persson i cała ekipa założycielska odchodzą.

Jak zaręcza Petersson w otwartym liście do fanów gry, nie chodziło mu o pieniądze, ale "zachowanie normalności". A dalej pisze: "nigdy nie czułem się prawdziwym twórcą gier. Robiłem je, ponieważ sprawiało mi to przyjemności i uwielbiam programować i grać, ale nigdy nie miało to na celu stworzenia hitu czy zmieniania świata. Minecraft stal się taką produkcją, a ludzie mówili mi, że zmienił on oblicze gier. Nigdy tego nie chciałem. Dość dawno temu zdecydowałem o zaprzestaniu rozwoju Minecrafta, przekazując go Jensowi, ja zaś chciałem skupić się na nowych rzeczach. Nie powiodło mi się stworzenie kolejnej dużej produkcji, więc skupiłem na mniejszych projektach, które dawały mi radość. Chciałem odejść z Mojang, czując, że tam nie pasuję, jednak ludzie mówili mi, że jestem ważny dla kultury, więc pozostałem".

Dalej deklaruje, że opuszcza Mojang i wraca do brania udziału w konkursach Ludum Dare, jednak zastrzega, że gdy tylko stworzy coś, co przyciągnie szerszą uwagę - natychmiast zaprzestanie prac nad projektem. Na koniec dodaje wyrazy miłości dla wszystkich fanów Minecrafta, jednak z zastrzeżeniem, że "jest ich zbyt wielu". Dlatego też w sam raz pasują do Microsoftu, który stał się właścicielem Minecrafta za 2,5 miliarda dolarów. Jak ujawniono to już po zawarciu umowy, odejście Notcha i wszystkich współzałożycieli Mojang było częścią kontraktu.


Zobacz również