Novell wypadnie z rynku Linuksa?

Jak podaje Reuters, po słynnej umowie Microsoftu z Novellem, nie tylko fanatycy open source zmienili swój stosunek do drugiej korporacji. Również deweloperzy open source wyraźnie zmienili nastawienie do GPL3, a Free Software Foundation postanowiła zrobić wszystko, by uniemożliwić firmie sprzedaż następnych wersji SUSE Linuksa.

Jak mówi Eben Moglen z FSF, społeczność chce zrobić wszystko, co w jej mocy, by wtrącić się w i podobne jej umowy. Fundacja nie posiada Linuksa na własność, ale może zmienić stosowaną względem źródeł licencję z GPL2 na GPL3.

Ta ostatnia wersja licencji, jak deklarował Richard Stallman, została tak zaprojektowana, by odciąć od świata open source firmy wchodzące w "podejrzane" układy.

Aktywiści już teraz naciskają na władze FSF, by w jakiś sposób ukarać Novella. Moglen twierdzi, że na razie nie podjęto żadnej decyzji w tej sprawie, a na GPL3 przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Gdyby przeciwnicy Novella zostali wysłuchani, a nowa wersja licencji - wdrożona, problem z rozwijaniem własnej dystrybucji mógłby uderzyć w korporację już w marcu tego roku. Firma z pewnością by ucierpiała, gdyby nagle musiała na własną rękę tworzyć brakujące (tj. dostępne wyłącznie na GPL3) fragmenty systemu operacyjnego.

Z drugiej strony patrząc również świat Linuksa mógłby doznać uszczerbku. Nie da się bowiem ukryć, że wkład programistów SUSE w system spod znaku pingwina jest trudny do przecenienia.

Warto wiedzieć, że w 2006 r. pięć procent z całkowitych przychodów Novella (wynoszących 967 milionów dolarów) pochodziło ze sprzedaży oprogramowania open source.

Aktualizacja: 05 lutego 2007 14:52

Tekst został poddany korekcie i uaktualniony.


Zobacz również