Nowe biuro

Zbliża się szybko premiera nowej wersji pakietu biurowego Sun Staroffice 8 oraz powiązanej z nim bezpłatnej suity OpenOffice.org 2.0. Zmiany wprowadzone od poprzednich wersji są bardzo znaczące i stanowią rewolucję w tych bardzo dobrych programach. Świeże podejście zaowocowało innym menu, poszerzeniem dotychczasowych walorów oraz nowym składnikiem - programem bazodanowym StarOffice Base.

Zbliża się szybko premiera nowej wersji pakietu biurowego Sun Staroffice 8 oraz powiązanej z nim bezpłatnej suity OpenOffice.org 2.0. Zmiany wprowadzone od poprzednich wersji są bardzo znaczące i stanowią rewolucję w tych bardzo dobrych programach. Świeże podejście zaowocowało innym menu, poszerzeniem dotychczasowych walorów oraz nowym składnikiem - programem bazodanowym StarOffice Base.

Sun, kupiwszy firmę Star Division wraz z jej sztandarowym produktem, StarOffice, postanowił opublikować kompletny kod źródłowy pakietu biurowego na mocy licencji open source, licząc na szybki rozwój przy pomocy programistów. Wybrano podwójne licencjonowanie - Generalną Licencję Publiczną GNU oraz licencję SISL Suna. W ten sposób powstał największy projekt open source w historii - OpenOffice.org. Współpracując z deweloperami tego środowiska, Sun wydaje komercyjną wersję pakietu pod starą nazwą - StarOffice. Zgodnie z przewidywaniami, największy wkład pracy w przedsięwzięcie mają programiści i sympatycy open source. Firma Sun wspierając środowisko open source, korzysta z ich dorobku, bowiem między produktem komercyjnym (StarOffice) a bezpłatną wersją OpenOffice różnice nie są bardzo duże. Dotyczą modułu bazodanowego Adabas, znanego z wersji 5.2 i stale rozwijanego.

Zmiany w programie są bardzo istotne. Na pierwszy rzut oka widać, że zmienił się interfejs użytkownika - z paska narzędzi zniknął przycisk wyboru ostatnio otwieranego pliku, obecnie wygląd przypomina Microsoft Office i Lotus Smartsuite. Ponadto zmieniono interfejs - w każdym środowisku będzie wykorzystywał istniejące składniki, aby przypominać inne aplikacje. Jest to wyraźny ukłon w kierunku dotychczasowych użytkowników pakietu Microsoftu. Sun chce im zapewnić takie środowisko, żeby mogli łatwo przejść właśnie na nową wersję StarOffice. Moim zdaniem, oba programy staną się niebawem bardzo do siebie podobne, na czym niewątpliwie zyska Sun oraz ruch open source. Nowa wersja jest kamieniem milowym na tej drodze.

Żartobliwie można powiedzieć, że znaczący skok jakościowy konwertera plików Office'a zbiegł się w czasie z premierą doskonałego oprogramowania do dekompilacji kodu, a także z wyciekiem dużej ilości kodu źródłowego z Microsoftu. Oczywiście o żadnym przepisywaniu fragmentów nie może być mowy, a dekompilacja jest bardzo trudna, ponadto obie te czynności są zakazane przez umowę licencyjną. Niemniej jednak poznanie dokładnej specyfikacji zamkniętych formatów DOC, XLS i PPT dałoby szansę wykonania idealnych konwerterów.

Zgodność z Office'em

Program instalacyjny StarOffice do Windows.

Program instalacyjny StarOffice do Windows.

W nowej wersji poprawiono zgodność z Office'm dzięki nowym filtrom importu. Obecnie StarOffice radzi sobie dobrze nawet z obiektami rysunkowymi i zdjęciami osadzanymi w dokumentach Worda oraz bardzo skomplikowanymi i rozległymi arkuszami Excela. Jest to najlepszy filtr importu dokumentów Office'a, jaki widziałem i kłopoty należą do rzadkości.

Testy przeprowadziłem na kilkudziesięciu dokumentach firmowych zawierających typowe treści. Różnice polegają na nietypowym umieszczeniu obiektów rysunkowych (minimalne przesunięcie lub inne obramowanie), korekta błędów jest bardzo prosta i niedostatki importowe nie dyskwalifikują pakietu. Bardzo łatwo będzie je później usunąć - zapewne nastąpi to dość szybko. Jeśli dokument był wielokrotnie konwertowany (pierwsza wersja zapisana w formacie 6.0, potem w formacie 97, odczytana w Wordzie XP i po kilku poprawkach zapisana w XP), mogą się pojawić niezgodności w numerowaniu punktów.

Ku mojemu zdziwieniu, nawet szablony firmowe zawierające makro dają się wykorzystać, chociaż samo makro nie działa. Wystarczy wykonać proste zmiany ręcznie, zapisać jako szablon StarOffice'a i można od razu korzystać z dokumentów firmowych. Przypuszczam, że problem dotyczy samego makra, gdyż nie działa ono w Microsoft Office 97 ani 2000, a tylko w XP i 2003.

Niektóre dokumenty wymagały bardzo drobnych poprawek (na przykład zmiana obramowania rysunków logo w nagłówkach albo tabel), ale praca z takim dokumentem jest możliwa. Po dokonaniu korekt dokument wygląda dobrze zarówno na ekranie, jak i na wydruku. Najpoważniejsze problemy dotyczą dokumentów zawierających obiekty OLE, takie jak schematy organizacyjne wklejane do prezentacji PowerPointa. Spieszę z wyjaśnieniem, że nawet w samej suicie Microsoftu są z tym kłopoty (na przykład nie powiedzie się próba edycji osadzonej zawartości w Office 2000, jeśli dokument był tworzony w Office XP, mimo rzekomej zgodnosci formatu zapisu samego dokumentu).

Obsługa dokumentów

Dokument w oknie Writera.

Dokument w oknie Writera.

Domyślną czcionką Star-Office'a jest Thorndale, ale można użyć dowolnej innej dostarczanej przez system. W środowisku linuksowym można także użyć czcionek TrueType, jeśli serwer czcionek na to pozwala (chyba wszystkie dzisiejsze dystrybucje spełniają ten warunek). Oczywiście współpraca z Microsoft Office to dziś warunek wdrożenia każdego pakietu biurowego, ale w StarOffice (i OpenOffice też) wbudowano wiele innych filtrów importowych umożliwiających obsługę dokumentów zapisywanych między innymi w niżej wymienionych formatach:

  • dokumenty tekstowe Microsoft Office 95/97/2000, w tym dualny format, oraz Word 5.0 i Word for Mac, RTF, StarWriter (3.0 i wyższe), Microsoft Office 2003 XML, WordPerfect, Claris, MS Works, Ichtaro, Hangul oraz Lotus SmartSuite

  • arkusze kalkulacyjne Microsoft Excel 4.0-2000, DIF, DBF,RTF, SYLK, CSV, Lotus 1-2-3

  • prezentacje PowerPoint oraz StarImpress.
Oczywiście StarOffice obsługuje poprzednio używane formaty.

Nowością jest import dokumentów Office'a zabezpieczonych hasłem oraz podpisy cyfrowe w dokumentach zapisanych w pierwotnym formacie. Powiększono liczbę wierszy w arkuszu do 65 535, co usunęło jeden z problemów we współpracy z Excelem.

Jako ciekawostkę można podać, że StarOffice bez problemu otwiera dokumenty, które powodują zawieszenie Excela 2002. W każdej firmie intensywnie wykorzystującej Excel trafiają się takie skoroszyty i otwarcie ich za pomocą StarOffice'a jest nieraz jedynym ratunkiem. Przypuszczalną przyczyną jest bardzo trudny do uchwycenia błąd w Excelu XP, a konkretnie w jego mechanizmie zapisu.

Okno odzyskiwania dokumentu.

Okno odzyskiwania dokumentu.

Aby móc odzyskać dokumenty pomimo awarii oprogramowania, w Star Office wbudowano mechanizm odzyskiwania dokumentu, podobnie jak w aplikacjach Microsoftu. W momencie załamania programu dokument zostaje automatycznie zapisany tak, żeby podczas ponownego uruchomienia programu można było odzyskać edytowany dokument. Ponieważ program działa dość stabilnie (nawet wersja beta), musiałem zasymulować uszkodzenie aplikacji poprzez zamknięcie procesu programem kill. Po ponownym uruchomieniu dokument został odzyskany.

StarOffice w urządzeniach mobilnych

Użytkowników urządzeń przenośnych ucieszy wiadomość, że StarOffice obsługuje formaty przenośne, takie jak Pocket Excel czy Pocket Word bez konwertowania narzędziem Activesync. Umożliwi to bezpośrednią współpracę urządzeń przenośnych z tym pakietem biurowym. Nie ma kłopotów wynikających z konwersji pliku (i konieczności użycia filtru ActiveSync, z czym wiążą się problemy w niektórych dokumentach), ponadto można sprawnie korzystać z PDA współpracującego ze stacją roboczą wykorzystującą system Linux. Wystarczy uruchomić połączenie między urządzeniami (do tego celu służy projekt SynCE) albo użyć karty pamięci. Działa także import dokumentów z urządzeń Palm OS (Aportis DOC). Obecne filtry są jeszcze niedopracowane, ale testy wykonywałem w wersji beta, więc można się tego było spodziewać.

Bardzo ważną zaletą jest możliwość prostego eksportu dokumentów do formatu PDF z zachowaniem łączy. Użytkownicy pakietu Office'a muszą w tym celu kupić dość kosztowny Adobe Acrobat albo skorzystać z innych rozwiązań (jest bezpłatne, ale niestabilne). Eksport do PDF jest obsługiwany także w poprzednich wydaniach StarOffice'a i działa bardzo dobrze, ale w celu wykonania pliku PDF z łączami trzeba używać specjalnego makra. Obecnie eksport jest wykonywany za pomocą samej aplikacji po kliknięciu jednej ikony. Ponadto zastanawia tempo pracy motoru eksportu PDF - podczas prób eksportowałem dokument zawierający ponad 500 stron tekstu i rysunków. Eksport za pomocą Star-Office'a 8 beta był ponad pięć razy szybszy niż z Microsoft Worda 2003 za pomocą Adobe Distillera 5.0 na tym samym komputerze (laptop Toshiba SPM30). StarOffice eksportuje pliki PDF zawierające znaczniki, więc w urządzeniach przenośnych można będzie użyć opcji Reflow Acrobat Readera for Pocket PC, ułatwiającej czytanie dokumentu na małym ekranie. Wadą powstałego w ten sposób PDF-u jest nieco wolniejszy odczyt na starszych PDA z wolniejszym procesorem. Na nowszych, szybszych (np. MDA2 - Qtek 2020) czyta się znakomicie, a jakość tekstu jest bardzo dobra.

Oprócz importu i eksportu dokumentów w programach dodano wybór gotowych kształtów zgodny z Microsoft Office i zmieniono organizację narzędzi do rysowania. W odróżnieniu od Microsoft Office XP/2003, StarOffice nie tworzy "kanwy" - rysowanie jest znacznie prostsze. Nie ma problemów z "rozjeżdżaniem" się pracowicie złożonego rysunku, typowych dla starszych wersji Worda. Podobnie w StarOffice nie ma bardzo dokuczliwych zmian ułożenia obiektów po zmianie drukarki (na przykład z GDI z szerokimi marginesami na drukarkę postscriptową), tak dobrze znanych doświadczonym użytkownikom Worda. Bardzo przydaje się opcja automatycznego dostosowywania rozmiaru ramki do zawartości.

StarOffice 8 ma teraz większe możliwości pracy z tabelami, nowością jest na przykład obsługa tabel zagnieżdżonych. Chociaż w Microsoft Wordzie znajdziemy znacznie bardziej zaawansowane opcje budowy i pracy z tabelami, uważam, że większość z nich jest niepotrzebna do pracy z typowymi dokumentami biurowymi. Wiadomo, że mało zaawansowany użytkownik Worda 2003 spędza dużo czasu, walcząc z tabelami, żeby miały spójny wygląd w całym dokumencie i żeby komórki były takie, jak on chce (a nie takie, jak proponuje Word). Prostotę StarOffice'a wraz z dobrze dopracowanym autoformatowaniem można od razu zauważyć, ona właśnie pozwala zaoszczędzić sporo czasu. Moim zdaniem, narzędzia do tworzenia tabel są dobre i co prawda, brak opcji rysowania tabel, takiej jak w Wordzie, ale gdyby miała powodować te same niespodzianki, to chyba lepiej, że jej nie ma.

Na tym zmiany się nie kończą, bo wprowadzono nowy format dokumentów. Dotychczas standardem był skompresowany XML. Obecny jest zgodny z promowanym przez OASIS, wspólnym nowym formatem dokumentów do aplikacji różnych producentów. Otwarty, łatwy do wdrożenia standard zapisu dokumentów oparty na XML rozwiąże wiele problemów, bo obecnie nawet aplikacje Microsoftu mają kłopoty ze zgodnością, gdy kilka osób chce wspólnie pracować z dokumentami przy użyciu różnych wersji programów Office'a. Współpraca przebiega naprawdę dobrze dopiero wtedy, gdy wszyscy korzystają z tej samej wersji pakietu. Tymczasem dokument zapisany w otwartym formacie można bez trudu otworzyć przy użyciu StarOffice'a 8 w systemie Solaris oraz Windows XP, a także w samodzielnie skompilowanym przeze mnie OpenOffice 1.9.85 do Linuksa. We wszystkich trzech przypadkach dokumenty wyglądają tak samo i zawierają te same dane. Jest to możliwe właśnie dzięki stosowaniu otwartego, spójnego formatu zapisu. Gdy współpraca obejmuje wiele działów firmy, stosowanie go ma poważną przewagę. Docenią to pracownicy, którzy właśnie z powodu konieczności konwertowania niektórych dokumentów musieli korzystać ze starszych wersji Microsoft Office'a.


Zobacz również