Nyxem nie spowodował znaczących szkód

Wirus Nyxem, który trzeciego lutego kasował dokumenty w systemach Windows nie spowodował większych szkód - tak wynika ze wstępnych doniesień firm antywirusowych.

Brak jest doniesień o poważniejszych awariach spowodowanych przez wirusa, który w ubiegły piątek miał kasować większość windowsowych formatów dokumentów. Nie było więc hekatomby, ale wirus jednak nie dał o sobie całkiem zapomnieć.

We włoskim Milanie konieczne było wyłączenie sieci administracji miasta liczącej 10 tys. komputerów, kiedy w czwartek wieczorem okazało się, że część komputerów jest zainfekowana Nyxemem. Tak późne odkrycie spowodowało że nie było czasu na sprawdzenie wszystkich pecetów. W rezultacie w piątek część urzędników miała przymusowy dzień bez komputera.

Na całym świecie na grupach dyskusyjnych poświęconych Windows pojawiły się rozpaczliwe zapytania zatytułowane "co to jest DATAError [47 0F 94 93 F4 K5]" co jest najbardziej widoczny objawem destrukcyjnego działania wirusa. Nie miały one jednak skali masowej. Podobne zapytania otrzymywali również producenci antywirusów.

Specjaliści z F-Secure tłumaczą to tym, że nagłośnienie problemu spowodowało, że większość zainfekowanych komputerów udało się wyczyścić do feralnej daty. W wielu przypadkach wirus nie uaktywnił się także jeśli system nie został wystartowany dokładnie w piątek - jeśli tego dnia działał ale nie był wyłączany i włączany, to Nyxem nie robił nic.


Zobacz również