Obraz trosk i prac firmowego PR-owca

Według szefów komórek PR w polskich firmach, już tylko 2% zwierzchników postrzega ich pracę jako całkiem zbędną. 3/4 menedżerów public relations postrzega siebie jako kreatywnych partnerów w polityce informacyjnej firmy.

SMG/KRC przygotował na potrzeby konferencji Publicon 2003 raport "PR w oczach polskich menedżerów - diagnoza stanu obecnego i prognozy na przyszłość". Badanie zostało przeprowadzone na grupie 200 menedżerów PR i rzeczników. 3/4 badanych PR-owców ukończyło specjalistyczne szkolenia, a ponad połowa dokształcała się na kursach zawodowych. 1/3 respondentów to osoby pracujące samodzielnie, w jednoosobowym dziale, pozostałe 2/3 pracuje w większych zespołach lub działach. W badaniu wzięło udział 111 kobiet oraz 89 mężczyzn, w ponad ¾ osoby w przedziale do 40 roku życia; 194 badane osoby posiadają wyższe wykształcenie.

PR oczami przełożonego

Trzy czwarte ankietowanych uważa, że dział PR w ich firmie jest traktowany przez zwierzchników jako partner w kreowaniu polityki informacyjnej. Zarazem jedna czwarta postrzega się głównie jako "wykonawca poleceń". Połowa deklarowała, iż ich bezpośrednim przełożonym jest prezes zarządu albo dyrektor generalny. W 42 przypadkach szefem naczelnego PR-owca jest dyrektor marketingu.

Ponadto, 88% szefów firm (zdaniem szefów komórek PR) rozumie i docenia działy PR, a tylko 2% uważa za całkowicie zbędne. Korzyści, jakich kierownictwo firm chce z działań PR to według szefów PR pozytywne artykuły o firmie, pomoc w rozwiązywaniu sytuacji kryzysowych, efektywna komunikacja wewnętrzna i wzrost identyfikacji pracowników z celami firmy. W dalszej kolejności wymieniano też: promocję produktów i usług, integrację zespołu, wsparcie sprzedaży oraz obecność kierownictwa w mass mediach.

W pięciostopniowej skali (1 - nie zgadzam się, 5 zgadzam się w pełni) średnio 4,46 uzyskały odpowiedzi: "Kierownictwo firmy uważa, że działania PR są ważnym narzędziem komunikacji firmy z grupami docelowymi" oraz "Kierownictwo firmy uważa, że działania PR są koniecznością w czasach rosnącej konkurencji". Tylko 1,61 otrzymała teza jakoby techniki PR były pożyteczne jedynie w sytuacjach kryzysowych. Równie bezwzględnie ankietowani szefowie PR obeszli się z tezę, jakoby public relations był niepotrzebną strata czasu i pieniędzy lub był niepotrzebny "i firma może się bez niego obyć".

Jak się pracuje i współpracuje

W niemal 90% przebadanych firm prowadzi się "dość aktywne" działania PR. Dominującym "narzędziem" jest informacja prasowa, z której korzysta 66% ankietowanych.

Za najważniejsze kryteria wyboru agencji do obsługi PR badani uznają "kreatywność projektu" (52%), "rozumienie strategii marketingowej klienta" (48%) oraz "wcześniejsze doświadczenia w branży klienta" (36%) (należało wskazać trzy). Dalsze miejsca zajęły kryteria "efektywności relacji mediowych" (33% wskazań) "wiarygodnych referencji" (23%), "składu zespołu, proponowanego do współpracy" (21%) oraz "konkurencyjności kosztowej" (17%). Najmniejsze znaczenie przy takim wyborze ma - według badanych - "kilkuletni staż agencji na rynku" (istotny dla 14%), "ciekawa prezentacja" (10%), "dobra opinia" (8%) i "wskazania z centrali firmy" (4% - sic! - Red.).

Ponad 80% ankietowanych jest zadowolonych ze współpracy z mediami. Co ciekawe, ankietowani równie często potwierdzali zdanie "Dziennikarze, z którymi mam styczność, są życzliwie nastawieni do mojej firmy" jak zdanie "Dziennikarze są różni, obok wielu dobrych dziennikarzy spotykam się także z rażącym brakiem profesjonalizmu i rzetelności". Choć oczywiście, zdaniem CXO, trudno wykazać między tymi dwoma ostatnimi wynikami jakąś zależność i snuć dalsze dywagacje w kontekście współpracy na linii PR - dziennikarz.


Zobacz również