Odkurzone bity

Dwadzieścia lat, dwie dekady, to kilka epok w branży IT. Jaki sprzęt był wówczas na rynku i co zmieniło się od tego czasu? W naszym kąciku retro spoglądamy wstecz i odkurzamy wybrane fragmenty komputerowej historii.

Dwadzieścia lat, dwie dekady, to kilka epok w branży IT. Jaki sprzęt był wówczas na rynku i co zmieniło się od tego czasu? W naszym kąciku retro spoglądamy wstecz i odkurzamy wybrane fragmenty komputerowej historii.

Niekoronowany król - Commodore 64

Sprzedając się w niewiarygodnej liczbie 17 milionów egzemplarzy Commodore 64 osiągnął absolutny rekord wszechczasów. Z pewnością nie przyczynił się do tego wygląd obudowy, która bardziej kojarzy się z wielką mydelniczką lub pojemnikiem do przechowywania chleba niż z domowym komputerem. Swój triumfalny pochód zawdzięcza obszernej - jak na tamte czasy - pamięci operacyjnej, kolorowej grafice i przełomowemu procesorowi dźwięku foto.

Multimedia w 64 KB RAM

Od tego się zaczęło - pierwszy model Maca z roku 1984.

Od tego się zaczęło - pierwszy model Maca z roku 1984.

Kilka sekund po włączeniu Commodore 64 wyświetla komunikat READY, zgłaszając swoją gotowość do pracy. Wbudowany interpreter akceptuje polecenia i programy w popularnym wówczas języku BASIC. Sercem urządzenia jest procesor 6510 taktowany z częstotliwością 1 MHz. Towarzyszą mu moduły pamięciowe RAM (64 KB) i ROM (20 KB). Układ VIC 6567 pozwala generować grafikę w rozdzielczości 320x200 pikseli w 16 kolorach lub 25 wierszy po 40 znaków. Niedługo po premierze tego modelu rynek zasypało oprogramowanie - w większości gry zręcznościowe. Jeśli chciałbyś przeobrazić swój pecet w leciwego Commodore'a, to emulatory tego komputera do różnych platform systemowych znajdziesz pod adresem http://www.lemon64.com . Zarówno w tej, jak i w witrynie http://www.c64.com jest dostępnych mnóstwo gier. Do wgrywania programów producent przewidział zewnętrzny magnetofon VIC 1530 i stację dyskietek VIC 1541. Na giętkiej dyskietce o szerokości 5 1/4 cala (ok. 13 cm) mieściło się mniej więcej 160 KB.

Koniec z monotonią

Gabarytowo Commodore 64 mógłby się prawie zmieścić w klawiaturze Mazovii. Gdyby porównać ilość RAM-u, Mazovia pochłonęłaby dokładnie 10 Commodorów. Oba komputery mogły natomiast korzystać z tych samych dyskietek i oba miały wbudowany interpreter BASIC-a w ROM-ie.

Gabarytowo Commodore 64 mógłby się prawie zmieścić w klawiaturze Mazovii. Gdyby porównać ilość RAM-u, Mazovia pochłonęłaby dokładnie 10 Commodorów. Oba komputery mogły natomiast korzystać z tych samych dyskietek i oba miały wbudowany interpreter BASIC-a w ROM-ie.

Strzałem w dziesiątkę okazał się generator dźwięków Commodore'a 64. Układ SID 6581 (Sound Interface Device) udostępniał dźwięk polifoniczny (3 niezależne kanały) z własnymi instrumentami i efektami specjalnymi. Jego walory wykorzystywały przede wszystkim gry, a wpadające w ucho melodie stały się dowodem dużej kreatywności kompozytorów. Zresztą sprawdź sam. Witryna http://www.hvsc.c64.org proponuje pobranie ok. 20 000 utworów z ery Commodore'a 64. Aplikacje do ich odtwarzania we wszystkich systemach operacyjnych, a także wtyczki do różnych odtwarzaczy (np. Winampa) pobierzesz spod adresu www.lemon64.com. Elektroniczne kompozycje były bezczelnie przywłaszczane nawet przez zawodowych muzyków. Jako jeden z najbardziej znanych przypadków należy wymienić formację Zombie Nation, która w utworze "Kernkraft 400" wykorzystała sekwencje muzyczne z gry "Lazy Jones". Plagiat okazał się tak oczywisty, że zespół zmuszono do wypłacenia tantiem kompozytorowi Davidowi Whittakerowi.

Mydelniczka i konsola

Pierwszy PC AT z procesorem Intel 80286 zamontowanym w podstawce - teoretycznie można go wymienić na inny... identyczny procesor.

Pierwszy PC AT z procesorem Intel 80286 zamontowanym w podstawce - teoretycznie można go wymienić na inny... identyczny procesor.

Klasyczną wersję Commodore'a 64 w solidnej, lecz mało poręcznej obudowie firma produkuje od 1982 do 1986 r. Pomijając dwie drobne modyfikacje systemu operacyjnego, komputer nie doczekał się żadnych usprawnień technicznych. Do roku 1986 są ponadto dostępne "przenośne" wersje o nazwach DX64 i SX64 wyposażone w pięciocalowy monitor. Każdy z tych kolosów waży 10,5 kilograma, kosztuje u naszych zachodnich sąsiadów 5000 marek i jest zdany na prąd z gniazda sieciowego. W 1986 r. Commodore wprowadza na rynek znacznie bardziej elegancki komputer. C64C to odnowiona sześćdziesiątka czwórka w płaskiej, profilowanej obudowie. Swoją nową aparycję zawdzięcza starszemu (wprowadzonemu w 1985 r.) kuzynowi Commodore 128, który ma być zastępcą wysłużonej, lecz nadal zyskownej linii 64. Nowy model C64C wyposażono w GE-OS - graficzny interfejs użytkownika. Rok później, w 1987, pojawia się C64G - specjalna edycja z dodatkowym modułem zaprojektowana z myślą o graczach. Dzięki niej Commodore 64 świętuje swój come back. Prawdziwym rarytasem w kolekcjonerskich zbiorach jest jednak konsola C64GS, w której zrezygnowano z klawiatury.

Jeden mały 2,5 calowy dysk IDE, drugi duży 3,5 calowy dysk MFM. Oba pomieszczą 40 MB danych, ale w dużym trzeba ręcznie parkować głowice.

Jeden mały 2,5 calowy dysk IDE, drugi duży 3,5 calowy dysk MFM. Oba pomieszczą 40 MB danych, ale w dużym trzeba ręcznie parkować głowice.

Nawet 20 lat od swych narodzin Commodore 64 nie stracił wiele na popularności. Świadczy o tym chociażby duża aktywność jego entuzjastów w Internecie. Obecny właściciel marki, firma Tulip Computers, planuje założyć specjalny portal internetowy i spieniężyć zainteresowanie, jakie panuje wokół Commodore'a 64. Solą w oku Tulipa stał się fakt, iż liczne rzesze fanów wymieniają się grami i programami, nie zapewniając mu finansowego udziału.

Jeśli zaciekawiło cię, skąd bierze się fascynacja komputerem z zamierzchłych czasów, zajrzyj na stronę http://www.c64.prv.pl . Pod tym adresem mieści się bardzo obszerny, polski serwis o Commodorze 64. Najbogatszy spis witryn dotyczących tego komputera kryje się na stronie http://www.c64.org .

Owocowy renegat

22 stycznia 1984 r. XVIII rozgrywki Super Bowl na stadionie Tampa na Florydzie. 73 tysiące widzów wbijają wzrok w iluminowany ekran. Jednak ani ich uwagi, ani uwagi 43 milionów telewidzów, nie przykuwa spowolniona powtórka ostatniego przyłożenia piłki, lecz 60-sekundowy spot reklamowy. Imponujący niczym produkcja kinowa, zrealizowany z wielkim rozmachem, zainscenizowany mistrzowską ręką Ridley'a Scotta. Spot 1984 porusza tematykę obaw człowieka przed nadchodzącą erą informatyki, redukując je do walki dobra ze złem. Rolę dobra przejął Apple Macintosh, w jego adwersarza wcielił się Goliat IBM, który chce ujarzmić cały świat swoimi pecetami. Wspomniany spot, a także wiele innych reklam Apple'a znajdziesz pod adresem http://www.esm.psu.edu/Faculty/Gray/movies.html .

Na rękę użytkownikowi

Kopiowanie surowo wzbronione - większość obecnych płyt kompaktowych jest zabezpieczona przed tworzeniem duplikatów.

Kopiowanie surowo wzbronione - większość obecnych płyt kompaktowych jest zabezpieczona przed tworzeniem duplikatów.

Podczas gdy właściciele pecetów kompatybilnych ze standardem IBM mieli do dyspozycji tylko klawiaturę, która służyła im do zapełniania wiersza poleceń DOS mało mówiącymi skrótami poleceń, Macintosh wyczarował na ekranie graficzny interfejs użytkownika. Nawigacja odbywała się za pomocą myszy. Komputer bez twardego dysku kosztował 2500 dolarów. Pod obudową tkwiły: procesor taktowany z częstotliwością 8 MHz, 128-kilobajtowa pamięć RAM i 9-calowy monitor Wam.

Jednak nie wyposażenie, a wizerunek wytycza nowy trend na rynku komputerów. Ten, kto ma Maca, płynie pod prąd, podkreśla swą indywidualność, wyróżnia się z szarej masy. Entuzjaści Apple'a to bojownicy o wolność stawiający czoło monopolowi marki IBM.

Kto za tym stoi?

Jak głosi legenda, nazwa Macintosh sięga swymi korzeniami podróży do Indii, w którą wybrał się szef Apple'a, Steve Jobs. Poszukując duchowego oświecenia, nabawił się czerwonki. Aby powrócić do zdrowia, podobno przez cały rok odżywiał się wyłącznie jabłkami odmiany Macintosh. Absolutnym przeciwieństwem hipisa Jobsa, który pełnił w firmie rolę genialnego handlowca, stratega i wizjonera, okazał się Steve Wozniak. Zakochany w technice majsterkowicz ciągle projektował nowe rozwiązania sprzętowe. A skoro mowa o wizjach... Gdy Jobs zażyczył sobie możliwie cichego komputera, Wozniak stworzył w 1980 r. Apple'a III. Z uwagi na brak wentylatora nagrzewał się bardzo szybko, ciepło zaś powodowało wypaczanie się podzespołów komputera. W wyniku tego zawieszał się. Instrukcja obsługi opisywała, jak radzić sobie w takich sytuacjach: Wyłącz komputer z prądu, podnieś go na wysokość ok. 10 centymetrów, a następnie upuść. Cóż, ówczesny sprzęt wytrzymywał tak brutalne metody.

Sprzętowe wpadki

Malutka, ale bardzo pojemna Smart Media obok wielkiej dyskietki 5,25 calowej o kilkadziesiąt razy mniejszej pojemności.

Malutka, ale bardzo pojemna Smart Media obok wielkiej dyskietki 5,25 calowej o kilkadziesiąt razy mniejszej pojemności.

Coraz szybciej, coraz lepiej - historia komputerów zdaje się pasmem samych sukcesów. Jednak pozory mylą. Producenci lubią zapowiadać swoje wyroby, jako przełomowe innowacje na rynku komputerów. Ale gdy któreś urządzenie okaże się niewypałem, wszyscy nabierają wody w usta. Na liście największych wpadek sprzętowych można znaleźć wiele urządzeń znanych przedsiębiorstw.

Błąd w Pentium

Układ Pentium narobił kłopotów Intelowi już krótko po swoim debiucie w 1994 r., któremu towarzyszyła ogromna kampania reklamowa. Pewien profesor matematyki z USA wykrył podczas swoich eksperymentów, że procesor niekiedy myli się podczas operacji dzielenia liczb zmiennoprzecinkowych. W najgorszym wypadku wynik jest sfałszowany już od czwartej cyfry po przecinku. Intel uspokaja, twierdząc, że błąd ten zdarza się raz na 27 tysięcy lat. Tymczasem rynkowy konkurent, IBM, udowadnia, że Pentium myli się co najmniej raz na 28 dni. Mimo to Intel stoi uparcie przy swoim. Decyduje się wymieniać układ tylko w sytuacjach, gdy użytkownik nie może obyć się bez procesora. Oznacza to, że na wymianę mogą liczyć tylko naukowcy i inżynierowie.

Prasa reaguje ostrą krytyką, a wśród użytkowników krążą niezbyt pochlebne dowcipy. "Pytanie: Ilu inżynierów Intela potrzeba, aby wymienić żarówkę? - 1,999586426 - to wystarczająco precyzyjna odpowiedź dla każdego bez wykształcenia technicznego."

Widząc, że gra na czas i próba zwodzenia klientów nie prowadzi do pożądanego rezultatu, Intel daje wreszcie za wygraną. Zgrzytając zębami, wymienia około 5 milionów wadliwych układów Pentium. Akcja ta kosztuje procesorowego giganta ponad 460 milionów dolarów.

Klęska Rambusa

Pierwsze Pentium to nie jedyne niepowodzenie Intela. W 1999 r. obwieszczano, że przyszłość należy do innowacyjnej techniki firmy Rambus. Jej moduły pamięci mają górować nad konwencjonalnymi układami SDRAM i pamięcią DDR-DRAM, która wówczas znajdowała się także dopiero w fazie rozwoju. Jednak na krótko przed premierą w październiku 1999 r. Intel musi wycofać chipset i820 (kryptonim: Camino), który ma obsługiwać pamięć Rambus. Wbrew zapowiedziom nie działa stabilnie z trzema, lecz zaledwie z dwoma modułami pamięci. Producenci są zmuszeni zniszczyć całe zasoby gotowych płyt głównych.

Gdy wreszcie pojawiają się na rynku modele z poprawionym chipsetem, brakuje siły nabywczej. Pamięć Rambus-RAM jest znacznie droższa, za to niewiele szybsza od SDRAM-u. Intel spuszcza z tonu i opatruje płyty modułem MTH (Memory Translator Hub), który ma umożliwić stosowania tańszej pamięci SDRAM w połączeniu z chipsetem Camino. Ale także MTH nie spełnia oczekiwań. Ponieważ płyty z MTH działają niezawodnie tylko z pamięcią Rambus, Intel musi dostarczyć klientom nowych płyt głównych - i to wyposażonych w kosztowne moduły.


Zobacz również