Okiełznać żywioł - podstawy chłodzenia wodnego

Zestawy chłodzenia wodnego staniały już do takiego poziomu, że stały się interesującą alternatywą również dla mniej zamożnych użytkowników. Wszelakiego rodzaju fora miłośników tego rodzaju chłodzenia, pęcznieją od opisów i instrukcji jak samodzielnie i możliwie najmniejszym kosztem wykonać ten wydajny środek pozbywania się nadmiaru ciepła z podzespołów komputera. Wokół chłodzenia wodnego nagromadziło się sporo mitów i obaw. Niniejszy tekst jest przeznaczony dla osób, które o tym sposobie obniżania temperatury mają raczej mgliste pojęcie. Postaramy się w nim rozwiać niejasności dotyczące zastosowania WC (Water Cooling) i przedstawić podstawy jego działania.

Na początek sprecyzujmy sobie pojęcie, co to w ogóle jest to chłodzenie wodne i czym się różni od klasycznego chłodzenia powietrzem? Jak powszechnie wiadomo, w komputerach najczęściej wykorzystuje się zestawy chłodzone powietrzem. Zwykle składają się one z radiatora, wykonanego z aluminium, miedzi lub połączenia obu tych metali, oraz wiatraka. Radiator przejmuje ciepło generowane np. przez rdzeń procesora, a wentylator przyśpiesza jego rozpraszanie.

Istnieją oczywiście zestawy pasywne, czyli bez wiatraka, ale nie zdają one egzaminu - na przykład gdy podkręcamy nasz procesor i zaczyna on wydzielać znaczne ilości ciepła. Sytuacja pogarsza się także latem, gdy temperatura powietrza dochodzi do 40 stopni. Nawet takie całkiem udane konstrukcje, jak choćby Thermaltake Sonic Tower, nie zdają w takim wypadku egzaminu. Jeśli jednak nie zamierzamy bawić się w podkręcanie, taki bezgłośny zestaw może być interesującą alternatywą. Zauważmy jednak, że do tego radiatora wystarczy dołożyć wolnoobrotowy, a więc cichy 120 mm wentylator (producent dołącza zestaw do jego montażu), aby jego możliwości odprowadzania nadmiaru ciepła znacznie się zwiększyły.

Thermaltake Sonic Tower - pasywne chłodzenie powietrzem

Thermaltake Sonic Tower - pasywne chłodzenie powietrzem

Wentylatory umieszczone na radiatorach, które schładzają newralgiczne miejsca systemu - czyli procesor i GPU - są zwykle niewielkie i szybkoobrotowe, bowiem muszą rozpraszać duże ilości ciepła. Szybkość obrotów wiatraka nie idzie w parze z ciszą - im szybciej się on obraca, tym więcej hałasu on generuje. Duże wentylatory obracają się wolniej, więc pracują ciszej, choć i tak zagarniają więcej powietrza, niż mniejszy wiatrak o tej samej prędkości.


Zobacz również