Okna na przyszłość

System Windows od lat dominuje w sektorze komputerów biurkowych. W niniejszym artykule znajdziesz odpowiedź na pytanie, jakie koncepcje i projekty Microsoftu staną się standardem jutra.

System Windows od lat dominuje w sektorze komputerów biurkowych. W niniejszym artykule znajdziesz odpowiedź na pytanie, jakie koncepcje i projekty Microsoftu staną się standardem jutra.

Od dawna systemy Windows poruszają się po dwóch oddzielnych torach. Linia NT okazała się za skromna, aby sprostać wymaganiom zaawansowanych serwisów serwerowych, z drugiej strony zbyt obszerna do pecetów jednostanowiskowych. Dlatego do wersji NT 4 nie udało jej się zyskać ogromnej popularności. Tymczasem niepozorny Windows, oparty na platformie DOS-u, wielokrotnie doświadczał ostrej krytyki, lecz znikał ze sklepowych półek niczym świeże bułeczki. Ze względu na wielkie obroty, który przynosi "mały" Windows, Microsoft rok po roku decyduje się nie rezygnować z rozchwytywanego produktu. Dopiero obecnie, gdy ujednolicono wygląd powłoki w obu liniach systemów, ustalono, że Windows ME ma być ostatnim ogniwem w łańcuchu systemów opartych na prastarym DOS-ie.

Aktualny rozkład jazdy Windows: Microsoft przestawia zwrotnice dla nowych wersji systemu operacyjnego

Aktualny rozkład jazdy Windows: Microsoft przestawia zwrotnice dla nowych wersji systemu operacyjnego

Jednak przedstawiona decyzja wcale nie uprości dotychczasowego rozkładu jazdy. Kolejne rozgałęzienia i zmiany kierunków są planowane wobec systemów Windows NT i 2000. Aby podtrzymać obecność Windows w sektorze komputerów jednostanowiskowych, zostanie wprowadzony Windows 2000 w okrojonej wersji Personal Edition. A w sektorze profesjonalnym zanosi się na to, że pojawi się następca Windows 2000 o kryptonimie Blackcomb - w wersji z obsługą .NET i bez. Wszystko jasne? Jeśli nie, po prostu przeczytaj poniższy materiał...

Windows ME - staruszek w nowej szacie

Już za panowania Windows 95 Microsoft zamierzał zaprzestać kontynuowania rodziny systemów opartych na DOS-ie na korzyść przyszłościowego Windows NT. Jednak wielka popularność i liczba sprzedanych egzemplarzy "małego" Windows nie sprzyjały konsekwentnej realizacji tego planu. Dlatego na rynku zaczęły się pojawiać kolejne wersje - Windows 95 B i C, Windows 98 i 98 SE - które stanowiły zmodyfikowaną platformę Windows 95. Mniej więcej w połowie 1999 zarówno rynek, jak i podzespoły sprzętowe w dalszym ciągu nie były na tyle dojrzałe, aby przyjąć Windows 2000 jako system dla użytkowników domowych. Wówczas po raz pierwszy z ust przedstawicieli Microsoftu usłyszeliśmy słowo "Neptune", które oznaczało kolejną wersję Windows opartą na jądrze DOS-u. Projekt doczekał się realizacji w postaci Windows ME, który wszedł na rynek 17 września bieżącego roku (polska wersja została zaprezentowana 17 października) i przypomina z wyglądu Windows 2000. W ten sposób Windows ME ma przygotować szerokie rzesze użytkowników do nowych wersji systemu opartych na platformie Windows NT/2000.

Z technicznego punktu widzenia Windows ME jest oparty na konstrukcji Windows 95. Drobne zmiany w stylistyce dobitnie dowodzą, że Microsoft chciał nadać rodzinie systemów 9x ostatni szlif, lecz nie zamierzał wprowadzać ambitnych zmian. Jednak obok zaktualizowanych składników software'owych (np. moduł Movie Maker, zintegrowana kompresja ZIP, odtwarzacz Media Player 7 i przeglądarka Internet Explorer 5.5) Windows ME oferuje kilka przyszłościowych ulepszeń. Producent obiecuje przykładowo skrócenie uruchamiania systemu o 25 sekund - pod warunkiem, że komputer dysponuje najnowszą wersją BIOS-u. Jest to możliwe m. in. dzięki rezygnacji z testów POST (Power On Self Test), dopóki system nie zgłosi błędów ani nie wykryje nowych urządzeń.

Oprócz tego zmieniono podział Rejestru. W nowej wersji składa się z trzech (dotychczas tylko z dwóch) części. Dane dotyczące aplikacji umieszczone w pliku CLASSES.DAT nie są wczytywane automatycznie wraz z uruchamianiem systemu, lecz dopiero wtedy, gdy okażą się potrzebne. Pewne ulepszenia wprowadzono w mechanizmach obsługi sieci, które nie zawsze radziły sobie z przydzielaniem dynamicznych adresów IP, gdy brakowało serwera DHCP (Dynamic Host Configuration Protocol).

Dodatkowe przyspieszenie podczas uruchamiania systemu ma być osiągnięte dzięki usunięciu wszelkich sterowników działających w trybie rzeczywistym. Pliki AUTOEXEC.BAT i CONFIG.SYS nie są uwzględniane podczas wczytywania Windows ME. Niektórzy użytkownicy mogą uznać to za wadę nowej wersji systemu. Jednak brak BIOS-u obsługującego te funkcje spowoduje, że nie skorzystasz z szybszego startu.

Na dodatek Windows ME zawiera funkcje zwiększające stabilność systemu. Już za czasów Windows 98 wiele sterowników opierało się na modelu WDM (Windows Driver Model), który dzieli programowanie sterowników na ściśle określone warstwy. Tylko najniższa warstwa odwołuje się do interfejsu systemu operacyjnego. Wszystkie warstwy powyżej odwołują się bezpośrednio do podzespołu sprzętowego. W Windows ME i rodzinie Windows 2000 dokonano uproszczeń w modelu sterowników. Dzięki temu uzyskano większą stabilność systemów, ponieważ komunikacja między sprzętem i systemem operacyjnym odbywa się według ściśle ustalonych reguł.

Microsoft wymaga, aby wszystkie sterowniki podlegały kontroli i certyfikowaniu przez własną instytucję, Windows Hardware Quality Labs. Wprawdzie nadal istnieje możliwość zainstalowania nieautoryzowanego sterownika w Windows ME i 2000, jednak powoduje to wyświetlenie ostrzeżenia. Krążą pogłoski, że w przyszłych wersjach systemu instalowanie sterowników bez certyfikatu Microsoftu będzie możliwe tylko po zastosowaniu specjalnych sztuczek.

Ponadto należy przypuszczać, że przestarzałe urządzenia, takie jak karty ISA, interfejs szeregowy i równoległy, prędzej czy później popadną w niełaskę Microsoftu. Komunikacja tych urządzeń z systemem odbywa się poprzez 8- lub 16-bitową magistralę danych, co - według Microsoftu - nie uchodzi w systemach 32-bitowych, a tym bardziej 64-bitowych. Wprawdzie Windows 2000 instaluje standardowo interfejs szeregowy, lecz bez obsługi trzeciego i czwartego portu. W bieżącej wersji beta systemu Whistler interfejs szeregowy został zupełnie usunięty z Menedżera urządzeń. W razie potrzeby może być jednak doinstalowany. W zamian za to Microsoft coraz bardziej stawia na USB, ulepszając mechanizmy instalacyjne. W przypadku niektórych typów urządzeń, np. myszy USB, instalacja odbywa się w tle.

Wielkie słowa bez żenady: Microsoft porównuje zapowiadaną technologię .NET z przeskokiem od DOS-u do Widows

Wielkie słowa bez żenady: Microsoft porównuje zapowiadaną technologię .NET z przeskokiem od DOS-u do Widows

Microsoft spodziewa się, że nowa koncepcja nadzorowania plików systemowych (System File Protection) zwiększy stabilność systemu. Ponad 800 plików, przede wszystkim bibliotek DLL, które Microsoft uznaje za konieczne do sprawnego działania systemu, podlega stałemu nadzorowi. Ma to zapobiec zastępowaniu bibliotek systemowych ich starszymi wersjami podczas instalowania aplikacji. Proces odbywa się w tle, więc użytkownik nie zauważy, kiedy moduł pełniący nadzór zamieni starszą wersję na nową. Wątpliwości nasuwa kwestia, czy wymiana pliku nie wpłynie na stabilność zainstalowanej aplikacji do tego stopnia, że zawiesi cały system. Jednak wówczas wina nie leży po stronie producenta systemu operacyjnego, zapewnia Microsoft.

Oprócz nadzorowania plików systemowych Windows ME oferuje moduł do regenerowania systemu. W razie awarii ma zapewnić użytkownikowi możliwość przywrócenia systemu do stanu z określonego dnia. Stany systemu (czyli informacje potrzebne do odtworzenia go) mogą być tworzone automatycznie przez system lub ręcznie przez użytkownika.


Zobacz również