Optymizm dla Polski

Komisja Europejska spodziewa się ożywienia gospodarczego w Polsce w 2003 roku.

Jest jednak w swoich prognozach mniej optymistyczna od polskiego rządu. Jak wynika z jesiennych prognoz ekonomicznych Komisji Europejskiej, spodziewany jest wzrost gospodarczy na poziomie 3,2% (w por. z 3,5% zapowiadanym przez polskiego ministra finansów). Na rok bieżący KE przewiduje dla Polski wzrost na poziomie 0,8%, zaś na 2004 - 3,9%.

Przesłankami dla tych umiarkowanie optymistycznych prognoz były m.in.: poprawa nastrojów wśród konsumentów i przedsiębiorców, stabilizacja w sektorze budowlanym, wzrost sprzedaży detalicznej, zwiększony popyt na kredyty i wyższe od spodziewanych przychody z podatków. Niższe stopy procentowe i korzystny kurs złotego również mają przyczynić się do poprawy sytuacji gospodarczej.

Ekonomiści z Komisji Europejskiej przewidują również, że deficyt handlowy i na rachunku bieżącym nie przekroczą w 2004 roku 3,5% Produktu Krajowego Brutto.

Mniej optymistyczne są prognozy dotyczące polskiego rynku pracy. Średnia stopa bezrobocia, zdaniem przedstawicieli KE, utrzyma się w tym roku na poziomie 18,5% ludności czynnej zawodowo, w przyszłym roku obniży się o 0,2%, a w 2004 do 17,7%. Jednocześnie nowe miejsca pracy mają zrekompensować w pełni te redukowane już w przyszłym roku.

Deficyt budżetowy utrzyma się w latach 2002 - 2003 na poziomie 4,5% PKB, a do wysokości 3,6% zejdzie w 2004 r.

Podobnie jak w październikowym raporcie o postępach Polski w drodze do Unii Europejskiej, KE skrytykowała polskie władze za niechęć do podjęcia restrukturyzacji wydatków budżetowych.

Wskaźnik wzrostu gospodarczego w całej Unii Europejskiej ma wynieść 1% w bieżącym roku, 2% w 2003 r. i 2,6% w 2004 r.


Zobacz również